Tu zaszła zmiana – pałac w Chyliczkach

0
1056

Dzisiejszy odcinek naszego cyklu niejako wpisuje się w serię opowieści o szkołach. Trudno jednak mówić o jej rozwoju. Historia szkoły w Chyliczkach – zwanej też pałacem – to opowieść smutna. Choć nie bez iskierki nadziei.

O szkole Cecylii Plater-Zyberkówny w ostatnim czasie mówi się wiele, jednak głównie w kontekście remontowanej właśnie Poniatówki. Tymczasem Szkoła Gospodarstwa Wiejskiego zajmowała przecież kilka budynków. W tym ten najokazalszy – pałac. I to on właśnie będzie bohaterem naszych dzisiejszych snuć. Zacznijmy jednak od początku.

Jest schyłek XIX wieku. Do Piaseczna przybywa 37-letnia hrabianka Cecylia Plater-Zyberkówna. Dziś można chyba nazwać ją feministką. Niezależna, wykształcona, znająca języki… W 1893 r. wydała zresztą broszurę „O emancypacyi i równouprawnieniu kobiet”. Hrabianka przybywa tu w towarzystwie przyjaciółki Józefy Chudzyńskiej. Wspólnie oglądają folwark Chyliczki, należący do Leona Braunsteina. Cena jest wysoka, ale kobiety są zdeterminowane. Wiedzą, że oto znalazły wymarzone miejsce na swoją szkołę.

Uczennice w jednej z pracowni w pałacu, prawdopodobnie koniec lat 20. Fot. ze zbiorów Muzeum Regionalnego w Piasecznie

Pałac z piekarnią i internatem

Początkowo nauka odbywała się w należącym do folwarku budynku gospodarczym. Z czasem jednak potrzeby szkoły rosły i w 1899 roku rozpoczęła się budowa okazałego, dwukondygnacyjnego gmachu. W jego przestronnych wnętrzach uczennice zyskały komfortowe warunki. Były tu świetnie wyposażone pracownie, w których wypiekano chleb i ciasta czy wytwarzano sery. Produkty, które wychodziły spod rąk uczennic Cecylii, cieszyły się niemałym uznaniem. Szkoła miała własny sklep przy piaseczyńskim rynku, wyroby sprzedawane były również w Warszawie, w sklepie przy ul. Kruczej.

Poza pracowniami w pałacu mieściła się również imponująca, bo licząca w sumie ponad 1600 pozycji biblioteka. Głównie były to podręczniki, hrabianka dbała jednak, by dziewczęta miały też dostęp do literatury pięknej. Od początku bowiem cele Cecylii daleko wykraczały poza przygotowanie uczennic do prowadzenia gospodarstwa domowego. Opuszczające progi jej szkoły młode kobiety miały być patriotkami, „krzewicielkami kultury i postępu ekonomicznego”.

Ponadto w nowym gmachu urządzono pokoje dla uczennic. Sama Cecylia, wraz z innymi nauczycielkami, mieszkała w Poniatówce. Wokół pałacu urządzono ogród, w którym dziewczęta mogły spędzać wolny czas. Chętnie korzystały również z pobliskiego stawu – latem pływały po nim łódką, zimą zaś akwen służył im za lodowisko. Front budynku zdobiła urokliwa przeszklona weranda.

Szkoła rozwijała się prężnie. Początkowo uczęszczały do niej głównie dziewczęta ze wsi, z czasem jednak zaczęło przybywać również uczennic ze średnim wykształceniem. To skłoniło hrabiankę do przekształcenia placówki w Wyższą Szkołę Gospodarczą. Jej działalności nie przerwała nawet I wojna światowa. Szkoła funkcjonowała dalej nawet wtedy, gdy przez Chyliczki przetaczał się front wojenny, a w działającej przy placówce ochronce rozgościli się niemieccy żołnierze.

Front pałacu w 1921 roku. Na zdjęciu dobrze widoczna nieistniejąca już dziś przeszklona weranda. Fot. ze zbiorów Muzeum Regionalnego w Piasecznie

Spadkobiercy Cecylii i wojenne dewastacje

Hrabianka zmarła 6 stycznia 1920 roku. W testamencie zapisała szkołę swoim współpracownicom, które rok później przekazały go Towarzystwu Oświatowemu im. Cecylii Plater-Zyberkówny. Pod skrzydłami Towarzystwa placówka rozwijała się prężnie, w 1934 r. dobudowano nawet nowy pawilon gospodarczy.

Zdjęcie lotnicze Chyliczek z 1933 r. Fot. ze zbiorów Działu Tradycji Centrum Kultury w Piasecznie

Problemy przyszły z II wojną światową. Szkoła musiała w dużej mierze zawiesić działalność, ograniczono się jedynie do kilku kursów i praktyk. W 1942 r. budynki zajął okupant. W tym czasie zarówno pałac, jak i pozostałe zabudowania zostały zdewastowane. Na szczęście zniszczenia nie były na tyle poważne i już we wrześniu 1945 roku uczennice wróciły do szkoły. Teraz jednak placówka działała już pod nową nazwą: Liceum Żeńskie Gospodarstwa Wiejskiego. Kilka lat później szkołę upaństwowiono i przekształcono w Państwowe Liceum Żeńskie Rolniczo-Gospodarcze. W szkole wciąż działał internat, jednak zainteresowanie prężnie działającą szkołą wciąż rosło. Budowa nowego obiektu była właściwie tylko kwestią czasu. Wreszcie w 1957 r., bliżej dzisiejszej ul. Armii Krajowej, powstał nowy internat z obszerną stołówką.

Trzy lata później przy ul. Chyliczkowskiej wybudowano również gmach szkoły i tu splatają się losy właściwie dwóch szkół. Liceum Rolniczo-Gospodarcze przeniosło się bowiem na ul. Chyliczkowską 20, gdzie do dziś, już jako Zespół Szkół nr 3 im. Cecylii Plater-Zyberkówny (popularnie zwany „Kokoszkami”) kształci przyszłych ogrodników, weterynarzy i hodowców koni. Do pałacu w Chyliczkach oświata wróciła w 1998 roku, gdy powstało tu prywatne I Katolickie Liceum Ogólnokształcące im. Cecylii Plater-Zyberkówny. Choć obu placówkom patronuje hrabianka, to dwa odrębne byty.

„Kokoszki”, czyli nowy gmach szkoły przy ul. Chyliczkowskiej 20, 1983 r. Fot. ze zbiorów Piaseczyńskiego Klubu Poszukiwaczy Historii

Kto uratuje pałac?

Schyłek XX i początek XXI wieku to smutna historia degeneracji tego niegdyś imponującego gmachu. Co prawda pałac trafił do rejestru zabytków już w 1981 roku, jednak przez wiele lat nieuregulowany stan prawny co do jego własności sprawiał, że budynkiem właściwie nie miał się kto zająć. W 2015 r. pieczę nad pałacem przejęło Starostwo Powiatowe w Piasecznie. Lata zaniedbań zrobiły jednak swoje i koszty odrestaurowania budynku okazały się zbyt wysokie na możliwości finansowe powiatu. W 2017 roku podjęto próby wydzierżawienia zabytku Towarzystwu Oświatowemu im. Cecylii Plater-Zyberkówny – temu samemu, które po śmierci hrabianki kontynuowało działalność szkoły. Ostatecznie jednak do zawarcia umowy nie doszło. Jeszcze do niedawna pałac bezumownie zajmowało Katolickie Liceum Ogólnokształcące, o czym w ostatnim czasie kilkukrotnie pisaliśmy. Kiedy zakończą się procedury związane z przejęciem budynku od prowadzącego szkołę stowarzyszenia Chyliczanka, pałacem i sąsiednimi zabudowaniami ma zaopiekować się gmina Piaseczno. Ta deklaruje gotowość ratowania niszczejącego od lat zabytku. Jaka przyszłość czeka pałac? Tego na razie nie wiemy, choć w przeszłości były pomysły przekazania go na cele kultury. Najpierw jednak pałac trzeba ocalić przed dalszą ruiną. A do tego – na szczęście – droga wydaje się już coraz krótsza.

Dziś pałac jest w opłakanym stanie. Fot. Joanna Ferlian

W przygotowaniu tekstu posiłkowałam się opracowaniami dr. inż. arch. Marka Barańskiego, pana Andrzeja Gałkowskiego, państwa Ewy i Włodzimierza Bagieńskich oraz archiwami Działu Tradycji Centrum Kultury w Piasecznie.

Czytaj również: Tu zaszła zmiana – Piaseczno

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Wpisz komentarz
Podaj swoje imię