Przeczytaj!
Reklama

Trzy pokolenia, jeden samochód i dach zamiast hotelu

Rok temu ruszył z niemowlakiem do Albanii, teraz wybiera się do Rumunii. Tym razem w podróż zabierze także swojego tatę. Trzy pokolenia, wyprawowa Toyota z namiotem na dachu i pięć dni na Rumuńskich szczytach – zapowiada się wyjątkowa przygoda.
Trzy pokolenia, jeden samochód i dach zamiast hotelu

Autor: Maciej Konieczny

Za kilka dni z Piaseczna wyruszy nietypowa wyprawa. Maciej Konieczny wraz z dwuletnim synem Frankiem i swoim tatą Wojciechem przemierzy Rumunię samochodem wyprawowym wyposażonym w namiot dachowy. W ciągu kilku dni trzy pokolenia odwiedzą jedne z najbardziej malowniczych tras Rumunii, a całą podróż będą dokumentować w mediach społecznościowych i na kanale YouTube „Śpimy na dachu”.

To nie pierwsza rodzinna ekspedycja Macieja Koniecznego. W ubiegłym roku opisywaliśmy jego podróż do Albanii, w którą wybrał się wraz z partnerką i kilkumiesięcznym synem. Wówczas rodzina przemierzyła Bałkany samochodem terenowym, nocując na dziko i odkrywając mniej znane zakątki. Tym razem kierunek jest inny, ale pomysł na podróż pozostaje ten sam – blisko natury i z dala od utartych szlaków.

Trzy pokolenia w jednej wyprawie

W tegorocznej wyprawie wezmą udział Maciej Konieczny, jego dwuletni syn Franek oraz tata. Jak podkreśla, to właśnie wspólny wyjazd trzech pokoleń jest najważniejszym elementem całego przedsięwzięcia.

– Dlaczego męska wyprawa? Przede wszystkim dlatego, że jedziemy w trzy pokolenia: mój tata, ja i mój dwuletni syn Franek. Chciałem stworzyć coś, co będzie dla nas wspólnym przeżyciem i pamiątką na lata. Mój tata jest już emerytem, Franek dopiero zaczyna poznawać świat, a ja będę gdzieś pomiędzy nimi – za kierownicą, z kamerą i całą logistyką na głowie – mówi.

Podróżnicy ruszą z Piaseczna 15 sierpnia. W ciągu kilku dni planują przejechać jednymi z najbardziej znanych górskich tras Rumunii, m.in. Transalpiną, trasą Transfogaraską oraz Strategicą prowadzącą grzbietami Karpat. W planach są także mniej znane, dzikie szlaki.

fot. Maciej Konieczny

Namiot na dachu zamiast hotelu

Wyprawa odbędzie się Toyotą Hilux wyposażoną w zabudowę wyprawową oraz namiot dachowy. Zamiast hoteli będą noclegi na łonie natury, a zamiast restauracji – samodzielnie przygotowywane posiłki oraz lokalna kuchnia.

– Chciałbym pokazać synowi świat trochę inaczej niż przez hotelowe okno – będziemy nocować w namiocie na dachu auta, gotować własne posiłki i zatrzymywać się tam, gdzie naprawdę będzie nam się podobało – podkreśla Maciej Konieczny.

Choć wyprawa została starannie przygotowana, uczestnicy liczą się z wyzwaniami.

– Największym wyzwaniem będzie podróż z dwuletnim dzieckiem, zmienna pogoda w górach oraz to, że część tras prowadzi daleko od cywilizacji. Samochód jest jednak odpowiednio przygotowany, mamy wyposażenie biwakowe i plan awaryjny na wypadek pogorszenia warunków – dodaje.

Przygoda zamiast luksusu

Jak zaznacza Maciej, celem nie jest komfortowy wypoczynek, ale wspólna przygoda i pokazanie, że podróżowanie z małym dzieckiem jest możliwe.

– To nie będzie wyprawa nastawiona na luksus. Bardziej chodzi o przygodę, bliskość natury i wspólnie spędzony czas. Całość będziemy dokumentować na kanale „Śpimy na dachu”, żeby później pokazać również te mniej idealne momenty – zmęczenie, błoto, nieprzewidziane sytuacje i codzienność podróżowania z małym dzieckiem – mówi.

Czytaj także:

Więcej o autorze / autorach:
Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu Przegląd Regionalny. MIKAWAS Sp. z o.o. z siedzibą w Piasecznie przy ul. Jana Pawła II 29A, jest administratorem twoich danych osobowych dla celów związanych z korzystaniem z serwisu. Link do Polityki prywatności: LINK

Komentarze

Reklama