Reklama
HISTORIA

Piaseczno u progu lat 90. Trochę śmieszno, trochę straszno

Wkraczamy w nową rzeczywistość, czyli te straszne lata końca 80. i początku 90. w Piasecznie i okolicy
Piaseczno u progu lat 90. Trochę śmieszno, trochę straszno
Sklep wielobranżowy Rolnik, początek lat 90., dziś sklep Biedronka

Autor: Jerzy Dusza

Ciekawa jestem jaką przyszłość w roku 1989 przepowiedziała nam Piasecznianom wróżka Józefina Pellegrini. Sama o sobie mówiła, że jest związana z regionem piaseczyńskim, w szczególności z Zalesiem Górnym, była aktorką i w w/w roku była już na emeryturze. Rozpropagowała jej talent jasnowidzenia popularna audycja „Lato z radiem”, zaczęły przychodzić listy i wystarczyło podać datę urodzenia aby otrzymać od Józefiny horoskop na całe życie, albo na następny miesiąc. W lipcu 1944 r. coś ją ostrzegło, jakiś impuls spowodował, że przeniosła się z rodziną z Warszawy do Zalesia, co ją utwierdziło w przekonaniu, że posiada dar jasnowidzenia. W marcu 1990 r. horoskop u Pellegrini kosztował 15 tys. zł. Ciekawostką jest to, że nasza zalesiańska wróżka była macochą Agnieszki Osieckiej. Zmarła w grudniu 2001 roku. Była nie tylko wróżką, ale też w tych trudnych czasach tak zwanego „przełomu” pocieszycielką pogubionych i wystraszonych, terapeutką bojących  się przyszłości.

Kradzieże samochodów  

Fakt, strach się było bać. W okolicach Piaseczna kradzieże były tak częste, że mieszkańcy tworzyli nocne patrole, bo milicja nie dawała sobie rady ze złodziejami. Kradzieże samochodów były na porządku dziennym i nocnym. Sama tego doświadczyłam. W 1993 roku odebraliśmy z FSO nowego poloneza. Stanął w ogrodzie pod oknami domu, brama zamknięta i potężna kłódka przy bramie. Tymczasem około godziny pierwszej w nocy słychać rozmowę, dość głośną. Dzielna sąsiadka wyszła na taras swojego domu i krzyczała – kradną wam samochód, wstawać. Złodzieje uciekli, ale sytuacja powtarzała się kilka razy w różnych okolicznościach. Nowy samochód był przez złodziei zaprowadzany do dziupli, czyli tajnego warsztatu i tu błyskawicznie rozkręcany. Części dawały lepszy dochód niż całe auto sprzedawane na giełdzie. Choć i tak się zdarzało, że sprzedawano całe auta z przebitymi numerami silnika itd. Z samochodów na parkingach kradziono radia, ten proceder był tak notoryczny, że nawet nikt nie meldował tej kradzież na milicji. Choć podaje się w prasie, że wykrywalność przestępstw wynosiła 46 %, to jakoś mi się nie chce w to wierzyć, że aż tyle. Grupy przestępcze, z reguły młodzieżowe. upodobały sobie okradanie domków letniskowych. Kradziono z nich rowery, butle z gazem, kuchenki gazowe i co popadnie, także niszczono to czego nie można było wynieść. I tu też prywatni właściciele domków tworzyli społeczne komitety do pilnowania. 

Centrum starego Piaseczna zwane „Przy krzyżu” fot: zbiory autorki

Mniej samochodów na ulicach miasta

Ludzie wyrejestrowywali samochody, w styczniu 1990 r. jak podaje urzędniczka z wydziału Komunikacji Urzędu Miasta Piaseczna, wyrejestrowano 200 samochodów, na początku miesiąca były kolejki. Obliczono, że miesięczna eksploatacja malucha wynosiła 180 – 200 tys. złotych. Benzyna drożała. Mało kto tankował „pod korek”, tankowano najczęściej 5 do 10 litrów.

Sklep Kabanos

Najciekawsze były perturbacje z mięsem, dziś nikt chyba nie uwierzy w te opowieści o kartkach, limitach, kiełbasach z nutrii i martwych cielakach wożonych w bagażnikach samochodów osobowych.

Jest też pozytywna wiadomość z 1990 roku. Otóż wielkie zainteresowanie wzbudził w mieszkańcach Piaseczna pierwszy od dawna prywatny sklep mięsno wędliniarski o nazwie  „Kabanos”. Otwarto go 7 lutego przy ul. Szkolnej (dawniej Jaworskiego). Kierowniczkami/właścicielkami sklepu były panie Danuta Tokarska i jej mama. I stały się konkurentkami WSS „Społem”. „Kabanos” kupował mięso z prywatnego uboju a wędliny z Żerania. Zdecydowanie właścicielki były konkurencją dla sklepów państwowych, bo szybko przeceniały towar, jak tylko za długo leżał lub wisiał w sklepie. Sklepy państwowe nie miały takiej możliwości. 

Mleczarnia i Donald

W 1990 r. są nowe wieści z piaseczyńskiej mleczarni z ul. 22 Lipca, bo mleczarnia odłączyła się od SM „Mokotów”. Monopolista żądał wysokiego haraczu. Postanowiono po odłączeniu się od SM „Mokotów” uruchomić handel obwoźny, został otwarty sklep firmowy, czyli szło ku dobremu. Jak to się skończyło, wszyscy wiemy. 

Jeszcze ciekawostka z branży handlowej, a może bardziej gastronomicznej. Nie było wówczas McDonalda w okolicach miasta, trudno w to dziś uwierzyć, że pierwszy bar otwarto w Warszawie w 1992 r. na rogu ulic Marszałkowskiej i Świętokrzyskiej. Natomiast Piaseczno miało swojego Donalda. Takiego z prawdziwymi frytkami, kiełbaską z rusztu i sałatką robioną na bieżąco. Pyszności wielkie, a wszystko to przy ul. Kościuszki, vis a vis Banku Spółdzielczego. Zapach smażonego ziemniaka roznosił się po całej okolicy i trudno było przejść spokojnie i nie zakupić frytek. Budka była drewniana, gospodarze mili. Ech, między bajki włożyć. Były złe czasy, ale było też dużo dobrych ludzi.

Restauracja Panorama lata 80. fot: zbiory autorki

Panorama w upadku

Najgorzej w tym przełomowym rozgardiaszu lat 90. miała restauracja Panorama. Kotlet schabowy z dodatkami kosztował tam 15 tys. złotych. Bardzo drogo. Kilogram golonki 36 tys. Panorama organizowała ciekawe kabarety przy kielichu i schabowym, dość drogie, ale z pełnym powodzeniem. Zapraszano znanych artystów z tamtych czasów. I nagle to się skończyło. Nie wiem dlaczego, szkoda, bo było gdzie potańczyć i pośmiać się. Był czas, że wpadali tu smutni panowie, bacznie przyglądali się zabawie, taksowali kto ile pije, je i wydaje pieniędzy. Trochę więc było śmieszno, a trochę straszno. Kryzys był też w kantorach wymiany walut, bo okazuje się, że korzystniej było kupować i sprzedawać dewizy w PKO. Narzekali też właściciele kwiaciarni, bo ludzie kupowali coraz mniej kwiatów. Nie robiono już bukietów, na imieniny kupowano po trzy kwiatki, ale to się szybko zmieniło i wróciło do normy. Piękne bukiety robiły kwiaciarnie przy ul. Czajewicza i Puławskiej.

CDN

Przeczytaj również:

Więcej o autorze / autorach:
Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu Przegląd Regionalny. MIKAWAS Sp. z o.o. z siedzibą w Piasecznie przy ul. Jana Pawła II 29A, jest administratorem twoich danych osobowych dla celów związanych z korzystaniem z serwisu. Link do Polityki prywatności: LINK

Komentarze

Reklama
Reklama
Obserwuj Przegląd Piaseczyński na Facebooku
Reklama