W maju Regionalna Dyrekcja Ochrony Środowiska w Warszawie poinformowała o trwających pracach nad możliwością utworzenia nowych rezerwatów przyrody na Mazowszu. Wśród analizowanych terenów znalazły się Rozlewiska Rzeki Jeziorki w gminie Konstancin-Jeziorna, znane również jako Bielawski Ług.
RDOŚ wskazywała wówczas, że teren ten charakteryzuje się wysokimi walorami przyrodniczymi i ma istotne znaczenie dla zachowania różnorodności biologicznej. W dokumentacji zgłoszeniowej mowa była m.in. o występowaniu co najmniej 173 gatunków ptaków i co najmniej 10 gatunków płazów.
Jednocześnie dyrekcja zaznaczała, że z uwagi na skomplikowaną strukturę własności gruntów oraz uwarunkowania formalno-prawne nie jest możliwe wyznaczenie na tym terenie rezerwatu przyrody. RDOŚ przekazała jednak posiadane dane burmistrzowi Konstancina-Jeziorny, wskazując zasadność objęcia obszaru inną formą ochrony, np. jako użytek ekologiczny.
Po tej informacji skierowaliśmy pytania do Urzędu Miasta i Gminy Konstancin-Jeziorna. Zapytaliśmy m.in. o status planistyczny tego terenu, możliwość objęcia go ochroną oraz o to, czy gmina posiada własne opracowania przyrodnicze dotyczące Bielawskiego Ługu. Dwa miesiące później otrzymaliśmy odpowiedź.
Gmina: teren jest własnością osób fizycznych
W odpowiedzi przesłanej naszej redakcji Urząd Miasta i Gminy Konstancin-Jeziorna informuje, że otrzymał od RDOŚ pismo z 14 maja 2026 roku dotyczące wniosku o ustanowienie rezerwatu przyrody, tj. Bielawskiego Ługu.
Z pisma wynika, że przeszkodą w utworzeniu rezerwatu są przede wszystkim kwestie własnościowe i formalnoprawne. Gmina przytacza stanowisko RDOŚ, zgodnie z którym obecne przepisy sprawiają, że starania o ustanowienie tej formy ochrony powinien podejmować właściciel nieruchomości.
Urząd zwraca też uwagę, że dla tego terenu obowiązuje miejscowy plan zagospodarowania przestrzennego gruntów osiedla Mirków i terenów przyległych, uchwalony w 2002 roku. To właśnie ten dokument określa obecne przeznaczenie obszaru.
„Są to tereny przeznaczone w tym planie pod działalność gospodarczą, usługi i magazyny (...) oraz pod komunikację” - przekazuje gmina.
W projekcie planu ogólnego, jak informuje urząd, wyznaczono natomiast strefę usługową. Ma być ona zgodna z przeznaczeniem ustalonym w obowiązującym planie miejscowym. Gmina zaznacza również, że w przypadku zmiany planu właścicielowi nieruchomości będzie przysługiwało odszkodowanie.
Bez własnych badań przyrodniczych
Zapytaliśmy również, czy gmina posiada własne opracowania, ekspertyzy lub inwentaryzacje przyrodnicze dotyczące Bielawskiego Ługu. Urząd odpowiada, że takich dokumentów nie zlecał i nie posiada.
„Gmina Konstancin-Jeziorna nie zlecała ekspertyz i inwentaryzacji przyrodniczej tego terenu, jak również nie posiada własnego opracowania w tym zakresie” - czytamy w odpowiedzi.
Co dalej z Bielawskim Ługiem?
Z odpowiedzi urzędu wynika, że teren rozlewiska rzeki Jeziorki jest własnością osób fizycznych. Jednocześnie gmina zauważa, że większość obszaru objętego wnioskiem należy do wspólnoty gruntowej mieszkańców.
Samorząd deklaruje, że mógłby podjąć prace w kierunku ochrony przyrody, ale pod pewnym warunkiem:
„W przypadku bezpłatnego przekazania gruntu gminie na cele form ochrony przyrody prace w tym kierunku zostaną podjęte” - czytamy w piśmie.
Innymi słowy: na razie gmina nie zapowiada samodzielnego rozpoczęcia procedury ochronnej, ale wskazuje warunek, po którego spełnieniu mogłaby podjąć działania.
Kluczowe pozostaje więc pytanie, czy Bielawski Ług zostanie zabezpieczony w inny sposób - zanim jego walory przyrodnicze zostaną utracone.
Czytaj także:


Napisz komentarz
Komentarze