Jak wynika z relacji świadków, przypuszczalną przyczyną pożaru mogło być uderzenie pioruna. W chwili zdarzenia w budynku znajdowało się 12 podopiecznych oraz dwóch opiekunów. Wszyscy bezpiecznie opuścili obiekt jeszcze przed przyjazdem straży pożarnej.
W wyniku pożaru uszkodzony został dach budynku. W akcji uczestniczyło łącznie około 30 strażaków z Państwowej Straży Pożarnej oraz druhowie z OSP Złotokłos, OSP Grochowa, OSP Bogatki i OSP Jazgarzew. Nocne działania trwały do ok. godz. 4:30, a we wtorek rano strażacy jednak nadal pracowali na miejscu, zabezpieczając uszkodzony dach.
Najważniejsze jest to, że żadna z osób przebywających w budynku nie ucierpiała. Po ewakuacji wychowankowie zostali przeniesieni do sąsiednich budynków należących do placówki, gdzie zapewniono im miejsca do spania.
Remont był planowany już wcześniej
Jak ustaliliśmy na miejscu, powiat planował już remont dwóch innych budynków Domów Dzieci w Pęcherach. Po nocnym pożarze zakres inwestycji ma zostać rozszerzony również o uszkodzony budynek. Na najbliższej sesji Rady Powiatu ma pojawić się propozycja zwiększenia środków tak, aby z budżetu powiatu sfinansować także remont zniszczonego dachu.
Starostwo: wszystkie potrzeby dzieci są zabezpieczone
Starostwo Powiatowe w Piasecznie poinformowało, że żaden z 12 podopiecznych ani dwóch opiekunów nie został poszkodowany. Dzieci mają zapewnione noclegi i wszystkie bieżące potrzeby. Na miejscu jest z nimi psycholog, a dodatkowe wsparcie zaoferował Powiatowy Ośrodek Interwencji Kryzysowej.
Na terenie placówki nadal pracują strażacy i pracownicy starostwa. Wkrótce stan budynku ma ocenić ekipa, która określi zakres uszkodzeń oraz czas potrzebny na naprawę dachu i pozostałych elementów obiektu.
Pomoc zaoferowało także Mazowieckie Stowarzyszenie Dekarzy. Jak przekazał powiat, ekipy budowlane mają się wymieniać, aby możliwie szybko przywrócić budynek do użytkowania.
Starostwo zaapelowało jednocześnie, aby nie organizować zbiórek i nie przywozić darów do Pęcher, ponieważ wszystkie bieżące potrzeby dzieci są obecnie zabezpieczone.
– Jesteśmy na miejscu. Wszystko jest pod maksymalną kontrolą. Na miejscu pracuje kilka ekip strażackich. Dzieci mają zabezpieczone noclegi, sytuacja jest opanowana – powiedziała nam Ewa Lubianiec, starosta piaseczyński.
Na razie nie wiadomo, kiedy budynek będzie mógł ponownie zostać użytkowany. Kluczowe będą teraz ocena zakresu uszkodzeń oraz decyzje dotyczące zwiększenia środków na remont.
Czytaj także:


Napisz komentarz
Komentarze