Przypomnijmy: w kwietniu informowaliśmy o akcji ratowania rannej sarny. Mimo zaangażowania mieszkańców oraz prób znalezienia pomocy weterynaryjnej zwierzęcia nie udało się uratować. Sprawa wywołała wiele emocji i dyskusji na temat tego, kto odpowiada za pomoc rannym dzikim zwierzętom oraz jak powinny wyglądać procedury w takich sytuacjach.
Teraz do sprawy wróciła radna Irena Śmigasiewicz, która skierowała do burmistrz Tarczyna wniosek dotyczący wypracowania jasnych zasad postępowania w przypadku rannych, osłabionych lub zagrożonych dzikich zwierząt.
Radna pyta o procedury
W swoim piśmie radna zwróciła uwagę, że mieszkańcy zgłaszający podobne sytuacje powinni otrzymywać jasne informacje, wiedzieć, do kogo się zwrócić i jakie działania mogą zostać podjęte. Jak podkreśliła, ostatnie zdarzenie pokazało problemy z ustaleniem, która instytucja odpowiada za interwencję oraz jakie procedury obowiązują w takich przypadkach.
Irena Śmigasiewicz pytała m.in., jaka jednostka jest właściwa do podejmowania interwencji, jakie wytyczne mają pracownicy urzędu, czy możliwe jest opracowanie czytelnej procedury dla mieszkańców oraz czy gmina planuje działania związane z problemem bezpańskich lub niewłaściwie pilnowanych psów.
Urząd opisuje przebieg interwencji
W odpowiedzi zastępca burmistrza Roman Guźniczak przedstawił przebieg działań podjętych przez urząd po otrzymaniu zgłoszenia o rannym koziołku. Jak poinformowano, 16 kwietnia około godziny 11.00 do urzędu wpłynęła informacja o rannym zwierzęciu przebywającym przy ul. Kotorydzkiej w Tarczynie. Urzędnicy skontaktowali się z Fundacją „Kopytka z Nadzieją”, jednak ze względu na inne zgłoszenia interwencja mogła zostać podjęta dopiero wieczorem.
Równolegle podejmowano próby uzyskania pomocy od kół łowieckich oraz lekarza weterynarii. Jak wynika z odpowiedzi, łowczy przebywali poza terenem gminy, natomiast lekarz weterynarii trzykrotnie odmówił podjęcia interwencji. Bezskuteczne okazały się również próby kontaktu z Powiatowym Lekarzem Weterynarii oraz Powiatowym Centrum Zarządzania Kryzysowego.
Gmina wskazuje na problemy prawne
Znaczną część odpowiedzi poświęcono obowiązującym przepisom. Urząd przypomina, że gmina posiada umowę zapewniającą całodobową pomoc weterynaryjną dla zwierząt bezdomnych rannych i powypadkowych uczestniczących w zdarzeniach drogowych. Nie obejmuje ona jednak dzikich zwierząt.
Władze Tarczyna zwracają uwagę, że obecne przepisy nie określają jednoznacznie odpowiedzialności gmin za finansowanie pomocy dla dzikiej zwierzyny. W odpowiedzi przywołano również rozstrzygnięcie Regionalnej Izby Obrachunkowej, która zakwestionowała finansowanie podobnych działań przez gminę Piaseczno. Zdaniem urzędu właśnie brak jednoznacznych regulacji jest dziś największym problemem w organizowaniu pomocy rannym dzikim zwierzętom.
Kto powinien reagować?
Z odpowiedzi wynika, że sposób postępowania zależy od miejsca zdarzenia. Jeżeli zwierzę znajduje się na drodze, za zabezpieczenie miejsca odpowiada zarządca drogi, a w działania mogą być zaangażowane m.in. straż miejska lub policja. W innych przypadkach urząd informuje właściwe służby oraz zarządcę terenu.
W przypadku terenów prywatnych odpowiedzialność za podjęcie działań spoczywa na właścicielu nieruchomości.
Nie będzie nowych procedur
Radna pytała również o możliwość opracowania jasnych instrukcji dla mieszkańców. W odpowiedzi urząd stwierdził, że będzie to możliwe dopiero wtedy, gdy przepisy jednoznacznie określą odpowiedzialność gmin w zakresie opieki nad dzikimi zwierzętami.
Jednocześnie poinformowano, że samorząd próbował nawiązać współpracę z Fundacją „Kopytka z Nadzieją”. Przygotowano projekt porozumienia dotyczącego nieodpłatnego transportu i opieki nad dzikimi zwierzętami, jednak fundacja nie zdecydowała się na jego podpisanie.
Co z bezpańskimi psami?
W swoim wniosku radna zwróciła także uwagę na sygnały dotyczące bezpańskich lub niewłaściwie pilnowanych psów, które mogą stanowić zagrożenie dla zwierząt i mieszkańców. Urząd zapewnia, że wszystkie tego typu zgłoszenia są przekazywane do Straży Miejskiej w Tarczynie.
Czytaj także:


Napisz komentarz
Komentarze