Przeczytaj!
Reklama
Miss Senior Piaseczna 2026

Rodzina, szacunek i miłość do ludzi. Zofia Milcuszek w Miss Senior

Pracowała do 75. roku życia, wychowywała dzieci i wnuki. Uczyła ich gotować, wspierała w nauce i pilnowała, by wyrośli na uczciwych ludzi. Dziś role trochę się odwróciły. – Kiedy przyjeżdżają, mówią: „Babcia, ty siadaj, my zrobimy kawę” – opowiada Zofia Milcuszek, kandydatka nr 4 w konkursie Miss Senior Piaseczna 2026.
Zofia Milcuszek, kandydatka nr 4 w konkursie Miss Senior Piaseczna 2026, przez lata była podporą rodziny. Dziś cieszy się czasem dla siebie, bliskością wnuków i – jak podkreśla – najbardziej ceni szacunek oraz życzliwość wobec drugiego człowieka.
Zofia Milcuszek, kandydatka nr 4 w konkursie Miss Senior Piaseczna 2026, przez lata była podporą rodziny. Dziś cieszy się czasem dla siebie, bliskością wnuków i – jak podkreśla – najbardziej ceni szacunek oraz życzliwość wobec drugiego człowieka.

Pani Zofia na pytanie o największą zaletę bycia seniorką odpowiada bardzo konkretnie: wolny czas i niezależność. Można spotkać się ze znajomymi, pójść na kawę, potańczyć, wybrać się na basen. Można też czasem dłużej pospać.

– Całe życie wcześnie wstawałam. Teraz na gimnastykę o dziewiątej rano już nie zawsze chce mi się iść – śmieje się.

Po latach obowiązków trudno jej się dziwić. Zawodowo była aktywna aż do 75. roku życia, a pracy nie brakowało również po powrocie do domu.

Babcia nauczyła, wnuki przejęły kuchnię

Pani Zofia ma dwie córki, troje dorosłych wnuków i prawnuczka. O rodzinie mówi najwięcej i zdecydowanie najcieplej.

Wnuki nauczyła nie tylko życiowych zasad, ale również bardzo praktycznych umiejętności. Wiedzą, jak przygotować pasztet, zagnieść ciasto na pierogi czy zrobić zapasy na zimę. W tym roku samodzielnie ukisili około 60 słoików ogórków.

– Ja przygotowałam im wodę, powiedziałam, co trzeba włożyć, a oni wszystko zrobili. Teraz już tylko zarządzam w kuchni – żartuje pani Zofia.

Podobnie wyglądają przygotowania do rodzinnych uroczystości. Przy świątecznym stole spotyka się nawet kilkanaście osób. Wielkanocne śniadanie od lat odbywa się u pani Zofii, a na stole pojawiają się ulubione potrawy najbliższych – kluski śląskie, rolady, kartacze czy pieczone mięsa.

Tyle że dziś nie wszystko spoczywa już na barkach gospodyni.

– Oni przygotowują stół, później sprzątają, zmywają. Ja już tego nie muszę robić – mówi.

„Babcia, ty siadaj”

Za szczególnie ważne pani Zofia uważa jednak nie to, czego wnuki nauczyły się w kuchni, ale jakimi ludźmi się stali.

Jeden jest prawnikiem, drugi informatykiem, wnuczka psychologiem. Babcia z dumą opowiada o ich wykształceniu, ale jeszcze więcej mówi o wzajemnym szacunku i bliskości.

Przez lata poświęcała im bardzo dużo czasu. Brała urlopy, organizowała wspólne wyjazdy, pomagała podczas nauki i wspierała, kiedy wchodzili w dorosłość.

Dziś to oni pomagają jej choćby w świecie nowych technologii. A kiedy odwiedza ich w domu, role całkowicie się odwracają.

– Nie pozwalają mi nawet zrobić kawy. Mówią: „Babcia, ty siadaj”. Zrobią kanapki, obiad, wszystko podadzą – opowiada.

I właśnie wtedy pada zdanie, które dobrze podsumowuje jej podejście do rodziny.

– Trzeba dawać wnukom szacunek, żeby później ten szacunek od nich dostać. Pracowałam nad tym przez wiele lat i teraz zbieram tego owoce.

Zofia Milcuszek w konkursie Miss Senior Piaseczna 2026 startuje z numerem 4.

Teraz również czas dla siebie

Rodzina nadal zajmuje w jej życiu pierwsze miejsce, ale po latach intensywnej pracy pani Zofia znalazła też przestrzeń na własne przyjemności.

Uwielbia gotować, ale lubi również muzykę i taniec. Nadal chodzi na zajęcia taneczne w klubie seniora i na basen. Wcześniej sporo podróżowała, często razem z wnukami, i choć dziś nie ma wymarzonego kierunku kolejnej wyprawy, nie wyklucza, że jeszcze gdzieś pojedzie.

Najbardziej zależy jej jednak na czymś innym.

– Chciałabym mieć trochę zdrowia, bo to jest podstawa. I żeby był spokój – w rodzinie i na świecie – mówi.

„Miłość do drugiego człowieka”

Kiedy rozmowa schodzi na marzenia, pani Zofia nie mówi o dalekich podróżach czy rzeczach, które chciałaby jeszcze zdobyć.

Chciałaby, żeby ludzie byli dla siebie bardziej przyjaźni.

– Żeby jeden na drugiego nie warczał. Jeśli jest jakiś problem, trzeba próbować go załagodzić i ze sobą rozmawiać – mówi, a po chwili dodaje najważniejsze – Liczy się miłość do drugiego człowieka. Nieważne, jakiej jest wiary czy kim jest. Trzeba umieć ze sobą rozmawiać i odnosić się do siebie przyzwoicie.

Po latach pracy, wychowywania kolejnych pokoleń i troszczenia się o najbliższych pani Zofia może dziś pozwolić sobie na więcej odpoczynku, kawę ze znajomymi, taniec czy basen. Ale tego, co uważa za najważniejsze, emerytura nie zmieniła: szacunek, rodzina i drugi człowiek.

Czytaj także:

Więcej o autorze / autorach:
Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu Przegląd Regionalny. MIKAWAS Sp. z o.o. z siedzibą w Piasecznie przy ul. Jana Pawła II 29A, jest administratorem twoich danych osobowych dla celów związanych z korzystaniem z serwisu. Link do Polityki prywatności: LINK

Komentarze

Reklama
Reklama
Obserwuj Przegląd Piaseczyński na Facebooku
Reklama