Z relacji, które otrzymaliśmy, wynika, że na powierzchni wody widoczne były zarówno małe ryby, jak i większe osobniki, mające około 30–40 cm długości. Według jednego ze zgłaszających, na odcinku od ul. Starochylickiej do ul. Tujowej mogło znajdować się nawet kilkadziesiąt kilogramów śniętych ryb.
Co zatruło ryby?
Sprawa została zgłoszona do Wód Polskich, a także pod numer alarmowy 112. Jak przekazał nam mieszkaniec, zgłoszenie miało zostać skierowane przez policję do straży pożarnej. Na razie nie wiadomo, co było przyczyną śnięcia ryb. Mieszkańcy wskazują, że zjawisko pojawiło się po intensywnych opadach. Jedną z możliwych hipotez jest spływ zanieczyszczeń z rowów, dopływów lub kanalizacji deszczowej, jednak na tym etapie nie można przesądzać, co doprowadziło do zdarzenia.
Urzędnicy dowiedzieli się o sprawie od naszej redakcji
Redakcja zwróciła się z pytaniami do Wód Polskich, Wojewódzkiego Inspektoratu Ochrony Środowiska w Warszawie, Urzędu Miasta i Gminy Piaseczno oraz Polskiego Związku Wędkarskiego. Pytamy m.in. o to, czy służby były na miejscu, czy pobrano próbki wody i śniętych ryb, kto odpowiada za ich usunięcie, czy znane są wstępne przyczyny zdarzenia oraz czy od początku roku odnotowywano podobne przypadki śnięcia ryb lub zanieczyszczenia wód w Jeziorce, Perełce i okolicznych ciekach.
Zapytaliśmy również o wyloty kanalizacji deszczowej, rowy i dopływy w rejonie ujścia Perełki do Jeziorki, a także o to, czy po ostatnich opadach sprawdzane będą potencjalne źródła zanieczyszczeń.
Czekamy na odpowiedzi instytucji. Do tematu wrócimy, gdy tylko urzędnicy odniosą się do całej sprawy.




Napisz komentarz
Komentarze