Przebudowa ul. Kuropatwy rozpoczęła się w marcu 2024 roku. Od wielu miesięcy wykonawca czeka jednak na możliwość usunięcia słupów energetycznych kolidujących z nowym układem drogowym.
– Od marca ubiegłego roku jesteśmy całkowicie uzależnieni od firmy STOEN, ich procedur, uzgodnień i decyzji – napisał II zastępca burmistrza miasta i gminy Piaseczno Robert Widz.
Jak wyjaśnia, gmina nie może samodzielnie przebudować infrastruktury energetycznej. Wszystkie prace wymagają uzgodnień z właścicielem sieci oraz wyznaczenia terminów wyłączeń zasilania. W przypadku ul. Kuropatwy dodatkowym utrudnieniem jest fakt, że droga znajduje się w zarządzie gminy Lesznowola, a inwestycja prowadzona jest na styku dwóch gmin.

Pierwsze słupy już zniknęły
W ostatnich dniach udało się zdemontować dwa słupy energetyczne. Było to możliwe po uzyskaniu zgody na pierwsze wyłączenie prądu.
Do usunięcia pozostało jednak jeszcze 13 słupów. Jak poinformował wiceburmistrz, kolejny termin prac wyznaczono na 21 lipca, natomiast dla następnych etapów Stoen nie wskazał jeszcze dat.
Dopiero po usunięciu całej kolidującej infrastruktury wykonawca będzie mógł przystąpić do ostatnich robót drogowych i ułożenia końcowych warstw nawierzchni.
Większość robót jest już za wykonawcą
Przypomnijmy, że po wcześniejszym przestoju inwestycja ponownie nabrała tempa. W ostatnich miesiącach wykonano większość robót drogowych oraz wszystkie prace, które mogły być prowadzone niezależnie od przebudowy sieci energetycznej.
Do zakończenia inwestycji pozostały przede wszystkim roboty związane z usunięciem słupów oraz wykonanie końcowych prac wykończeniowych.
Na razie bez daty zakończenia
Na razie samorząd nie jest w stanie wskazać terminu zakończenia przebudowy.
– Na pytanie „Kiedy będzie Kuropatwy?” nie potrafię odpowiedzieć. Mogę jedynie zapewnić, że dalej robimy, co możliwe, aby zakończyć tę inwestycję jak najszybciej – podsumował Robert Widz.
Czytaj także:


Napisz komentarz
Komentarze