Mieszkaniec osiedla Patronat zaparkował samochód przy ul. Rubinowej. Po powrocie z wyjazdu zastał swoje auto wymalowane sprayem. Okazuje się, że to nie pierwszy akt wandalizmu w tym miejscu.
Zdjęcie pomalowanego żółtym sprayem pojazdu, z zaznaczonymi literami L, które część obserwatorów interpretowała jako symbol warszawskiej Legii, a część jako symbol nauki jazdy, pojawiło się na jednym z lokalnych forów internetowych. Internauci doszukiwali się powodów takiego zachowania. Pierwszymi podejrzanymi byli oczywiście kibice stołecznego klubu, ktoś zasugerował, że powodem miałoby być nieprawidłowe parkowanie.
– W bloku naprzeciwko mieszka pewien pan, który ubzdurał sobie prawo do jednego miejsca parkingowego. Sąsiedzi prowadzili z nim dość nieprzyjemne rozmowy co do tego miejsca. Dochodziło tam do rożnych sytuacji związanych ze źle zaparkowanym, zdaniem tego mieszkańca, autem. Bardzo możliwe, że ktoś zaparkował nieświadomie w tym przeklętym miejscu – zauważył jeden z dyskutujących. Okazało się, że sytuację zna i potwierdza kilka innych osób. W końcu po kilku dniach odezwał się sam poszkodowany. Właściciel pomalowanego seata zaparkował na ogólnodostępnym miejscu parkingowym w zatoczce na ul. Rubinowej. Wyjechał na kilka dni, a po powrocie czekała go przykra niespodzianka.
– Nie zgłosiłem sprawy na policję, bo jestem zajętym człowiekiem, nie mam czasu siedzieć trzy godziny na komendzie – poinformował nas właściciel seata. – Poza tym szanse na namierzenie sprawcy, a przede wszystkim jego ukaranie przez policję, są niewielkie. Dostałem kilka interesujących informacji na temat prawdopodobnego sprawcy od sąsiadów i obcych ludzi i sprawa wygląda niewesoło – dodaje. Okazuje się bowiem, że rzeczywiście to nie pierwszy tego typu incydent. Poszkodowany usłyszał już o innych ofiarach parkowania w tym miejscu. Były przypadki porysowanej karoserii, urwanych lusterek czy tablic rejestracyjnych. Sprawdziliśmy na policji – żadna z tych spraw nie została zgłoszona, ale dzielnicowy telefonicznie otrzymywał informacje o uszkodzeniach pojazdów. Rozmawiał też na ten temat z administracją osiedla. Niestety bez konkretnego zgłoszenia sprawy na policję, służby niewiele mogą zdziałać. Wskazanego miejsca nie obejmuje monitoring, co zdaniem poszkodowanych wykorzystuje sprawca. Z opowieści mieszkańców wynika jednak, że domniemany sprawca jest im znany, ale jednocześnie wydaje im się człowiekiem na tyle nieobliczalnym, że boją się wchodzić z nim w otwarty konflikt. Jednak brak zgłoszeń na policję, które wymuszałyby podjęcie przez nią działań, z pewnością nie rozwiąże problemu „parkingowego terrorysty”.
Przeczytaj!
- Mieszkańcy Józefosławia spotkają się w sprawie dzików
- Koniec starej kotłowni przy Fabrycznej – co powstanie na jej gruzach? [WIDEO]
- Księgowa konstancińskiej szkoły zdefraudowała 2 miliony złotych?
- Mniej urodzeń w Piasecznie. Niepokojące dane demograficzne za 2025 rok
- Padł rekord? Znamy wyniki zbiórki dla WOŚP w naszym powiecie
- Przegląd Piaseczyński, wydanie 553
- Nowe linie autobusowe w Tarczynie
- Nowy odcinkowy pomiar prędkości już działa – gdzie należy zwolnić?
- Nie odebrali śmieci od początku roku


![Skandal w policyjnych koszarach w Piasecznie. Pijany dowódca miał wykorzystać policjantkę [AKTUALIZACJA] Skandal w policyjnych koszarach w Piasecznie. Pijany dowódca miał wykorzystać policjantkę [AKTUALIZACJA]](https://static2.przegladpiaseczynski.pl/data/articles/sm-16x9-skandal-w-policyjnych-koszarach-w-piasecznie-pijany-dowodca-mial-wykorzystac-policjantke-aktualiza-1767880530.jpg)
















![Koniec starej kotłowni przy Fabrycznej – co powstanie na jej gruzach? [WIDEO]](https://static2.przegladpiaseczynski.pl/data/articles/sm-16x9-koniec-starej-kotlowni-przy-fabrycznej-co-powstanie-na-jej-gruzach-1769687134.jpg)


![Pokazy ratownictwa nad stawem miejskim w Piasecznie [WIDEO]](https://static2.przegladpiaseczynski.pl/data/articles/sm-16x9-pokazy-ratownictwa-nad-stawem-miejskim-w-piasecznie-1769011747.jpg)


Napisz komentarz
Komentarze