Chce też pełnej dokumentacji
W drugiej interpelacji z 31 sierpnia Dłużniewski domaga się kompletnej dokumentacji postępowania dotyczącego Centrum danych. Chce poznać wszystkie wydane decyzje, postanowienia, uzgodnienia, opinie i inne dokumenty dotyczące inwestycji.
„Z uwagi na znaczenie inwestycji dla mieszkańców oraz jej potencjalny wpływ na infrastrukturę i funkcjonowanie Gminy, zasadne jest zapewnienie możliwie pełnej przejrzystości” – tłumaczy radny.
Radni chcą spotkania z Budimeksem
Kolejny krok nastąpił 3 września.
Dwunastu radnych Klubu Koalicji Obywatelskiej zwróciło się do burmistrza z wnioskiem o zorganizowanie spotkania z przedstawicielem Budimeksu.
Radni chcą, aby w spotkaniu mogli uczestniczyć mieszkańcy i przedstawiciele Rady Miejskiej. Jeżeli liczba uczestników miałaby być ograniczona, postulują transmisję na żywo.
„Mimo napiętej atmosfery bezpośredni kontakt z inwestorem mógłby naszym zdaniem rzucić dodatkowe światło na toczącą się inwestycję” – napisali radni.
Jak dodają, taka rozmowa mogłaby pomóc bardziej szczegółowo wyjaśnić przynajmniej część kwestii podnoszonych przez mieszkańców.

286 tys. litrów wody i tylko 0,1 dB zapasu
O powstającym centrum danych przy ul. Energetycznej pisaliśmy już wcześniej. Prace na terenie inwestycji już trwają.
Jednym z najbardziej komentowanych parametrów inwestycji jest maksymalne zapotrzebowanie na wodę wynoszące 286 m sześc. na dobę, czyli 286 tys. litrów.
Gmina tłumaczyła, że jest to maksymalny dopuszczony pobór dla całego kompleksu, a nie przewidywane codzienne zużycie.
Drugi budzący emocje temat to hałas. Analiza akustyczna obejmująca skumulowane oddziaływanie centrum przy ul. Energetycznej oraz drugiego projektowanego centrum danych przy ul. Okulickiego wskazuje, że w najbardziej niekorzystnym punkcie zabudowy jednorodzinnej w nocy poziom może wynieść 39,9 dB. Dopuszczalna norma to 40 dB.
Teraz jednak dyskusja wykracza już poza same parametry techniczne centrum danych. Radni chcą wiedzieć również, jakie ustalenia zapadły pomiędzy gminą a inwestorem, czy samorząd ma wobec niego jakieś zobowiązania, kto zapłaci za ewentualną rozbudowę infrastruktury i czy mieszkańcy mają dostęp do całej dokumentacji.

Dla mieszkańców odpowiedzi na te pytania mogą mieć bardzo praktyczne znaczenie. Chodzi już nie tylko o to, czy centrum danych będzie uciążliwe i ile wody zużyje, ale również o to, czy jego powstanie pociągnie za sobą wydatki z budżetu gminy na drogi, wodociągi, kanalizację lub inną infrastrukturę.
Dopóki nie pojawią się odpowiedzi na najnowsze interpelacje, nie wiadomo więc, czy i jakie zobowiązania związane z centrum danych spoczywają na gminie oraz czy inwestycja będzie wymagała wydatków z samorządowego budżetu.
Czytaj także:



Napisz komentarz
Komentarze