Reklama

PWiK odpowiada w sprawie fetoru na Pomorskiej. Radna: „Śmierdzi dalej”

PWiK Piaseczno odpowiedziało na interpelację dotyczącą uciążliwego odoru przy ul. Pomorskiej. Spółka informuje m.in. o czyszczeniu kanalizacji, wymianie włazów i zamówieniu filtrów antyodorowych. Nie wskazuje jednak, kiedy filtry zostaną zamontowane. – Śmierdzi dalej. I rano, i wieczorem – komentuje radna Olga Śmietanowska.
PWiK odpowiada w sprawie fetoru na Pomorskiej. Radna: „Śmierdzi dalej”

Wracamy do sprawy nieprzyjemnego zapachu, na który skarżą się mieszkańcy ul. Pomorskiej w Piasecznie. Na początku sierpnia radna Olga Śmietanowska zwróciła się do władz gminy w związku z uciążliwościami, które – jak relacjonowali mieszkańcy – miały utrudniać normalne funkcjonowanie, w tym otwieranie okien czy przebywanie na zewnątrz.

Teraz na interpelację odpowiedziało Przedsiębiorstwo Wodociągów i Kanalizacji w Piasecznie.

PWiK: sieć została wyczyszczona, włazy wymienione

W piśmie z 26 sierpnia PWiK informuje, że podjęło szereg działań mających na celu ograniczenie uciążliwości zapachowych.

Jak przekazuje spółka, przeprowadzono czyszczenie sieci kanalizacyjnej w rejonie wskazanej lokalizacji. Zastosowano również specjalistyczny środek ograniczający powstawanie i emisję nieprzyjemnych zapachów z kanalizacji.

PWiK podaje także, że włazy kanalizacyjne zostały wymienione na nowe i wyregulowane.

Spółka zapewnia ponadto, że prowadzony jest bieżący monitoring stanu sieci, obejmujący codzienne kontrole terenu.

Filtry zamówione. Kiedy zostaną zamontowane?

Kolejnym działaniem ma być montaż antyodorowych filtrów podwłazowych w studzienkach kanalizacyjnych.

Z odpowiedzi PWiK wynika jednak, że urządzenia dopiero oczekują na dostawę.

– Zakupiono do montażu w studzienkach kanalizacyjnych antyodorowe filtry podwłazowe. Czekamy na dostawę, jak tylko otrzymamy zostaną zamontowane – czytamy w piśmie.

I właśnie brak konkretnego terminu montażu filtrów budzi zastrzeżenia radnej.

– Według pisma został wykonany szereg czynności, to trzeba docenić. Niestety ostatni punkt w odpowiedzi budzi moje poważne obawy. Chodzi o niedoprecyzowanie w czasie wykonania prac. „Filtry podwłazowe zostały zamówione i zostaną zamontowane, jak dojdą”. To znaczy kiedy? – komentuje Olga Śmietanowska.

„Ja też kontroluję teren. I śmierdzi dalej”

Radna zwraca również uwagę na deklarowane przez spółkę codzienne kontrole terenu. Jak twierdzi, mimo podjętych działań nieprzyjemny zapach nadal jest odczuwalny.

– W piśmie jest również zapewnienie, że kontrole terenu odbywają się codziennie. Ja też je odbywam. I śmierdzi dalej. I rano, i wieczorem – przekazuje.

Według Śmietanowskiej podobny problem występuje również w rejonie ulic Towarowej i Żytniej.

Radna poprosiła o konkretny termin

Po otrzymaniu odpowiedzi z PWiK radna ponownie skontaktowała się ze spółką. Tym razem poprosiła o wskazanie terminu, w którym filtry antyodorowe mają zostać zamontowane.

Jak wyjaśnia, mieszkańcy powinni mieć przynajmniej orientacyjną informację, kiedy można spodziewać się wykonania kolejnego etapu prac.

– Dawałoby to nam jakieś zakotwiczenie w czasie, nadzieję, że ta ostatnia deska ratunku zadziała – zaznacza radna.

Na razie – jak informuje – nie otrzymała odpowiedzi na tę wiadomość. Zapowiada, że jeśli jej nie uzyska, skieruje w tej sprawie kolejną interpelację.

Mieszkańcy mieli zgłaszać problem już w 2025 roku

Śmietanowska podnosi również kwestię tego, od kiedy PWiK wiedziało o problemie.

Jak zaznacza, dotychczas nie otrzymała od przedsiębiorstwa informacji, kiedy pojawiły się pierwsze oficjalne zgłoszenia dotyczące uciążliwości zapachowych. Według informacji, które przekazali jej mieszkańcy, problem miał być zgłaszany już w listopadzie 2025 roku.

Radna krytycznie ocenia tempo reakcji na wcześniejsze sygnały.

– Kiedy mieszkańcy zgłaszają problem, nie wydarza się nic. Kiedy ja, jako radna, zgłaszam problem, to wydarza się więcej, ale nadal pozostaje coś w zawieszeniu, coś jest niedookreślone. Na coś czekamy, ale nie znamy daty – komentuje.

To jednak relacja radnej i mieszkańców. W otrzymanym przez nią piśmie PWiK nie odnosi się do daty pierwszych zgłoszeń.

PWiK zapewnia o dalszym nadzorze

Przedsiębiorstwo zapewnia, że sytuacja pozostaje pod stałym nadzorem służb eksploatacyjnych.

– Wszystkie sygnały dotyczące funkcjonowania infrastruktury kanalizacyjnej są analizowane z należytą starannością, a naszym celem jest zapewnienie prawidłowej pracy sieci oraz ograniczanie wszelkich uciążliwości dla mieszkańców – informuje PWiK.

Na ten moment nie wiadomo jednak, kiedy dokładnie zamówione filtry antyodorowe dotrą do Piaseczna i zostaną zamontowane. Nie wiadomo również, czy ich zastosowanie ostatecznie rozwiąże problem nieprzyjemnego zapachu.

Radna czeka obecnie na odpowiedź PWiK dotyczącą terminu montażu filtrów. Jeśli jej nie otrzyma, zapowiada kolejną interpelację.

Czytaj także:

Więcej o autorze / autorach:
Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu Przegląd Regionalny. MIKAWAS Sp. z o.o. z siedzibą w Piasecznie przy ul. Jana Pawła II 29A, jest administratorem twoich danych osobowych dla celów związanych z korzystaniem z serwisu. Link do Polityki prywatności: LINK

Komentarze

Rafi 28.08.2026 20:39
Na chwilę obecną jakby fetor zanikł ale to odczucie codziennego przejeżdżania w tym terenie. Zobaczymy jak będzie dalej.

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu Przegląd Regionalny. MIKAWAS Sp. z o.o. z siedzibą w Piasecznie przy ul. Jana Pawła II 29A, jest administratorem twoich danych osobowych dla celów związanych z korzystaniem z serwisu. Link do Polityki prywatności: LINK
Reklama
Reklama
Obserwuj Przegląd Piaseczyński na Facebooku
Reklama