Pani Ewa od urodzenia jest związana z gminą Piaseczno. 10 września skończy 81 lat, ale nie zamierza zwalniać tempa ani rezygnować z codziennej aktywności. W domu mieszka z córkami, zięciami i wnukami, a rodzinie dodatkowo towarzyszą dwa psy. Ważne miejsce w jej tygodniu zajmują spotkania i zajęcia w klubie seniora. To właśnie tam padła propozycja, by wystartowała w tegorocznej edycji konkursu.
Koleżanka przekonała do konkursu
Pani Ewa nie ukrywa, że wcześniej sama nie myślała o udziale w Miss Senior. Decyzja zapadła za sprawą znajomej z klubu seniora. Kandydatka ma już za sobą sesję zdjęciową, a kolejne wyzwania związane z konkursem przyjmuje bez większego stresu.
– Koleżanka, która prowadzi tutaj klub seniora, powiedziała mi: „Słuchaj Ewa, już jesteś po osiemdziesiątce, to możesz startować”. Odpowiedziałam, że dobrze, skoro tak, to mogę się zdecydować – mówi pani Ewa.
W tegorocznym konkursie bierze udział 18 pań. Pani Ewa nie patrzy jednak na pozostałe finalistki jak na konkurentki. Ważniejsze są dla niej nowe doświadczenia i możliwość udziału w wydarzeniu, które wykracza poza zwykły rytm dnia.
– To dla mnie raczej zabawa, nie rywalizacja. Jest nas dużo, ale przecież każda z pań przychodzi z własną historią i swoim doświadczeniem. Nie nastawiam się na konkurowanie, tylko chcę przeżyć coś nowego i spotkać ludzi – podkreśla.
Swobodę w kontaktach z innymi zawdzięcza wieloletniej pracy. Ukończyła technikum dziewiarskie w Łodzi, lecz zawodowo związała się z handlem. Przepracowała w tej branży ponad cztery dekady, później została też kierowniczką sklepu.
– W handlu pracowałam ponad 40 lat. Był kontakt z ludźmi, rozmowy, doradzanie klientkom, które czasem nie były zdecydowane, co wybrać. Z tym nigdy nie miałam problemu, bo lubiłam pracować i rozmawiać z ludźmi – wspomina.
Najważniejsza jest rodzina
Życiowym mottem pani Ewy jest „Rodzina”. To nie jest przypadkowe hasło. W piętrowym domu mieszka dziewięć osób: córki, zięciowie, wnuki i ona sama. Każdy ma swoje obowiązki oraz własny rytm dnia, ale – jak zaznacza kandydatka – w tej dużej rodzinie udaje się zachować dobrą atmosferę.
W domu są również dwa niewielkie psy: biały Fado i czarny Pako. Zwierzęta mają włosy zamiast sierści, co ma znaczenie ze względu na alergię wnuków. Jeden z psów szczególnie dobrze zna domowy rytuał związany z wizytą u „fryzjerki”, bo jedna z córek pani Ewy zawodowo zajmuje się strzyżeniem.
– Pako wskakuje na stołek i już czeka. Córka śmieje się, że teraz nie ma czasu, ale on siedzi, rozgląda się i wypatruje, kiedy do niego podejdzie. Wie, że będzie strzyżenie i jest bardzo pilnym klientem.
Ruch zamiast czterech ścian
Pani Ewa regularnie uczestniczy w życiu klubu seniora. Wśród zajęć są spotkania, wyjazdy oraz gimnastyka. Dla pani Ewy ważne jest przede wszystkim, aby nie zamykać się w domu i nie tracić kontaktu z ludźmi.
– Trzeba się nie poddawać i starać się być aktywnym. Nie można zamykać się w czterech ścianach, nigdzie nie ruszać i tylko siedzieć w domu. Trzeba wychodzić, poruszać się, mieć kontakt z ludźmi, bo wtedy wszystko wygląda zupełnie inaczej – przekonuje.

Ruchu wymaga też działka, na której pani Ewa uprawia warzywa i owoce. W tym roku szczególnie dobrze obrodziła czerwona porzeczka. Zbiory były tak duże, że część owoców trafiła do sąsiadów i znajomych.
– Trochę sieję, sadzę, są drzewa, krzewy, maliny i porzeczki. W tym roku czerwonej porzeczki miałam bardzo dużo, więc rozdawałam znajomym i sąsiadce. Trochę zrobiłam kompotów, ale ile można trzymać? Lepiej się podzielić – mówi.
Podróże i ciekawość świata
Pani Ewa lubi poznawać nowe miejsca. Odwiedziła już Niemcy, Litwe i Włochy, a szczególne wspomnienia wiąże z wyjazdem do Hiszpanii i Portugalii.
– W Hiszpanii i Portugalii byliśmy podczas jednego wyjazdu. Byliśmy w Fatimie, w miejscach związanych z objawieniami, a po drodze można było zobaczyć wiele ciekawych rzeczy. Było fantastycznie – wspomina.
Nie ogranicza się jednak do zagranicznych wypraw. We wrześniu wybiera się z klubem seniora do Wałbrzycha. Jak podkreśla, Polska wciąż potrafi zaskoczyć miejscami, na których poznanie wcześniej brakowało czasu.
W domu chętnie czyta książki historyczne i romanse, ogląda też filmy, szczególnie hiszpańskie. Lubi opowieści z wyraźną akcją, takie, które nie pozwalają od razu przewidzieć zakończenia.
– Lubię, kiedy coś się dzieje, jest jakaś historia i człowiek zastanawia się, jak to się skończy, co będzie dalej. To mnie wciąga. Czy to książka, czy film, dobrze jest na chwilę wejść w inną opowieść – mówi.
Ewa Okraszewska startuje w konkursie Miss Senior Piaseczna 2026 z numerem 9. Dla niej udział w wydarzeniu jest kolejnym powodem, by wyjść do ludzi, spróbować czegoś nowego i nie rezygnować z planów.


Napisz komentarz
Komentarze