W środę, 15 lipca, odbyła się 33. sesja Rady Miejskiej Konstancina-Jeziorny. W porządku obrad znalazło się kilkanaście projektów uchwał, w tym dotyczących m.in. ustalenia tygodniowego wymiaru godzin pracy pedagogów, psychologów, logopedów oraz nauczycieli przedszkoli pracujących z dziećmi w różnym wieku, powołania opiekuna Młodzieżowej Rady Miejskiej, zmian w jej statucie, a także nadania nazwy „Skwer Seniora” dla terenu w Parku Zdrojowym.
Jednym z głównych tematów dyskusji były kwestie związane z bezpieczeństwem oraz finansowaniem służb. Rozważano przeznaczenie środków m.in. na wsparcie policji w zakresie dodatkowych patroli oraz modernizację posterunku, a także na potrzeby Ochotniczej Straży Pożarnej. W trakcie obrad pojawiły się różne stanowiska dotyczące sposobu rozdysponowania środków publicznych.
Wniosek formalny i przerwana dyskusja
W czasie wymiany zdań jedna z radnych zgłosiła wniosek formalny o zakończenie dyskusji i przejście do głosowania. Zgodnie ze statutem gminy taki wniosek powinien zostać niezwłocznie rozpatrzony. Prowadzący obrady wiceprzewodniczący rady zarządził procedowanie wniosku, co skutkowało przerwaniem wypowiedzi burmistrza.
W reakcji na tę sytuację burmistrz Michał Wiśniewski poinformował o opuszczeniu posiedzenia, wskazując na sposób prowadzenia obrad oraz przerwanie jego wypowiedzi. Wraz z nim salę opuścili jego zastępcy oraz pracownicy urzędu. Jednocześnie w trakcie sesji dochodziło do wymiany uwag między uczestnikami, dotyczących zarówno trybu pracy rady, jak i wzajemnych relacji.
Pomimo tej sytuacji obrady były kontynuowane. Przewodniczący podkreślił, że sesja trwa nadal, a zgłoszony wniosek formalny zostanie poddany pod głosowanie zgodnie z obowiązującymi przepisami.

Wyjaśnienia burmistrza
Po zakończeniu obrad burmistrz Michał Wiśniewski opublikował w mediach społecznościowych nagranie, w którym przedstawił swoją ocenę sytuacji i wyjaśnił powody opuszczenia sesji. Odniósł się w nim do przebiegu dyskusji oraz sposobu prowadzenia obrad.
– Niestety byłem zmuszony opuścić posiedzenie. W trakcie mojej wypowiedzi przewodniczący odebrał mi głos. Dyskusja była burzliwa, ponieważ dotyczyła bezpieczeństwa (…). W tej chwili to, co robi Rada Miejska, przerywając moje wypowiedzi, to, co robi Radna Dworniak-Niewiarowska, Radna Siudzińska, nie mieści się w moich standardach pracy dla samorządu – oświadczył Michał Wiśniewski.


Napisz komentarz
Komentarze