Reklama
Z ostatniej chwili!

Burza na sesji. Mandat radnego Rosy wygaszony!

Po burzliwej niemal 2,5-godzinnej debacie, Rada Miejska w Piasecznie zdecydowała o wygaszeniu mandatu radnego Michała Rosy. Za przyjęciem uchwały głosowało 15 radnych, 3 było przeciw, 4 wstrzymało się od głosu, a sam Michał Rosa nie oddał głosu. Radny odpiera zarzuty i zapowiada walkę przed sądem.
Burza na sesji. Mandat radnego Rosy wygaszony!

Podczas dzisiejszej sesji Rady Miejskiej w Piasecznie zapadła decyzja w sprawie mandatu radnego Michała Rosy. Większość radnych opowiedziała się za przyjęciem uchwały stwierdzającej wygaśnięcie jego mandatu. Sprawa od kilku dni budziła duże emocje, bo dotyczyła nie tylko przepisów samorządowych, ale także zarzutów o konflikt interesów oraz polityczne tło całej procedury.

Za przyjęciem uchwały głosowało 15 radnych. Przeciw było 3, 4 wstrzymało się od głosu, jedna osoba nie oddała głosu. Nieobecnych nie było.

Kto głosował za, a kto przeciw?

Za wygaszeniem mandatu Michała Rosy głosowali: Maciej Dłużniewski, Izabella Górzyńska, Dorota Kłos, Zuzanna Kownacka, Katarzyna Krasuska, Katarzyna Krzyszkowska-Sut, Adam Marciniak, Wojciech Mika, Piotr Obłoza, Joanna Otręba, Mirosław Śliwowski, Olga Śmietanowska, Magdalena Woźniak, Ewelina Wójcik oraz Katarzyna Wypych.

Przeciw byli: Artur Maicki, Anna Marecka i Piotr Sędziak.

Od głosu wstrzymali się: Jan Kurzępa, Michał Mierzwa, Wojciech Ołdakowski i Edyta Stolarska.

Głosu nie oddał Michał Rosa.

Wniosek podpisało 17 mieszkańców

Z oświadczenia prezydium Rady Miejskiej wynika, że 21 maja do rady wpłynął wniosek „o wszczęcie postępowania w przedmiocie wygaszenia mandatu radnego Rady Miejskiej gminy Piaseczno Michała Rosy”. Pod dokumentem podpisało się 17 mieszkańców.

Jako podstawę wskazano przepisy ustawy o samorządzie gminnym, w tym art. 24e ust. 1 oraz art. 24f ust. 1. W uzasadnieniu wniosku podniesiono, że radny Michał Rosa, wykonując zawód adwokata, świadczył obsługę prawną na rzecz jednostki organizacyjnej gminy Konstancin-Jeziorna i występował jako pełnomocnik procesowy w sprawie sądowej, w której powódką była Gmina Piaseczno.

Chodziło o postępowanie dotyczące zapłaty. Według dokumentów przywoływanych przez prezydium rady, po wyroku korzystnym dla Gminy Piaseczno złożona została apelacja podpisana przez adwokata Michała Rosę. Celem apelacji miało być uniknięcie przez stronę reprezentowaną przez Rosę obowiązku zapłaty na rzecz Gminy Piaseczno oraz zasądzenie kosztów postępowania.

W ocenie autorów wniosku oznaczało to konflikt interesów. W oświadczeniu prezydium przytoczono fragment wniosku, zgodnie z którym radny miał występować jednocześnie „w podwójnej roli”: jako radny gminy zobowiązany do działania na rzecz jej dobra oraz jako profesjonalny pełnomocnik podmiotu będącego stroną przeciwną wobec tej gminy.

Komisja pozytywnie zaopiniowała projekt uchwały

Po wpłynięciu wniosku sprawa trafiła do Komisji Prawa i Bezpieczeństwa. Jak informuje prezydium rady, komisja analizowała dokumenty związane ze sprawą sądową, w tym pozew Gminy Piaseczno, nakaz zapłaty, wyrok Sądu Rejonowego, apelację oraz późniejszy wyrok Sądu Okręgowego oddalający apelację.

Następnie komisja skierowała do burmistrza wniosek o przygotowanie projektu uchwały w sprawie wygaszenia mandatu Michała Rosy. Projekt trafił do porządku obrad sesji zwołanej na 17 czerwca 2026 roku.

Na kolejnym posiedzeniu komisji, 11 czerwca, radni wysłuchali wyjaśnień Michała Rosy oraz jego pełnomocniczki. Po dyskusji komisja pozytywnie zaopiniowała projekt uchwały. Za było 5 radnych, przeciw 2, a 2 wstrzymało się od głosu.

Prezydium Rady Miejskiej podkreśla, że rada ma prawo, a w określonych przypadkach obowiązek, stwierdzić wygaśnięcie mandatu radnego, jeśli zachodzą ustawowe przesłanki. Jednocześnie zaznacza, że w razie przyjęcia uchwały podlega ona ocenie prawnej wojewody, a radnemu przysługuje prawo zaskarżenia jej do sądu administracyjnego.

Michał Rosa: to polityczna próba odebrania mi mandatu

Michał Rosa nie zgadza się z zarzutami. W publicznym wpisie skierowanym do mieszkańców napisał, że rada proceduje wniosek o wygaszenie jego mandatu, ponieważ „wyborcy mieli stracić do niego zaufanie”.

„Powiedzmy to sobie wprost i bez ogródek: mamy do czynienia z cyniczną, zakulisową i stricte polityczną próbą odebrania mi mandatu” - napisał radny.

Rosa przekonuje, że sprawa sądowa, którą wykorzystano jako podstawę wniosku, dotyczyła rutynowej i technicznej kwestii z jego praktyki zawodowej. Jak twierdzi, chodziło o ustalenie procedur finansowania zasiłku dla osoby w kryzysie bezdomności.

„Pomoc drugiemu człowiekowi i dążenie do zgodnego z prawem rozstrzygnięcia systemowego problemu próbuje się dziś instrumentalnie obrócić przeciwko mnie” - stwierdził.

W komentarzu udzielonym naszej redakcji Michał Rosa podkreśla, że nie zarzuca mu się działania niezgodnego z prawem, lecz podważenie zaufania wyborców.

- Wedle mojej wiedzy inicjatorem zbierania podpisów była osoba, która jest tzw. przeciwnikiem politycznym. Podpisało się 17 osób, z czego jak wynika z ich adresów, wyłącznie 3 osoby mogą być moimi wyborcami. Pozostałe zamieszkują poza moim okręgiem wyborczym - mówi nam radny Rosa.

Radny wskazuje również na polityczny kontekst sprawy.

- Niestety dochodzę do przekonania, że sprawa ma charakter wyłącznie polityczny. Nie bez związku jest to, że odszedłem z Koalicji Obywatelskiej w lutym wraz z trojgiem innych radnych. Miałem dopuścić się podważenia zaufania moich wyborców w 2025 roku i dopiero teraz temat został „wyciągnięty” - komentuje Rosa.

Jego zdaniem sprawa była procedowana zbyt szybko, a on sam nie został zaproszony na pierwsze posiedzenie komisji prawa.

- Komisja prawa w mojej sprawie została zwołana nagle i nie zaproszono mnie na nią. Wiem, że radnym nie przedstawiono wniosku mieszkańców. Nie mogli zapoznać się z nim przed komisją prawa. Pytanie też, czemu wnioskiem nie zajęła się Komisja Skarg, Wniosków i Petycji, która zawsze zajmuje się takimi sprawami? - dodaje radny.

Michał Rosa sugeruje, że wybór komisji mógł nie być przypadkowy.

- Mam przypuszczenie. W Komisji Skarg, Wniosków i Petycji Koalicja Obywatelska nie ma „twardej większości”, a w Komisji Prawa i Bezpieczeństwa już tak - mówi.

„Nie złamałem prawa”

Dzisiejsza sesja ma rozstrzygnąć, czy większość radnych uzna argumenty zawarte we wniosku mieszkańców i projekcie uchwały. Jeśli projekt zostanie przyjęty, mandat Michała Rosy zostanie formalnie wygaszony, choć sprawa najpewniej nie zakończy się na sali obrad.

Radny już zapowiada walkę przed sądem.

- Mogę przekazać mieszkańcom i moim wyborcom, że nie złamałem prawa. Czy zawiodłem zaufanie moich wyborców? Nie śmiem tego oceniać i z całym szacunkiem inni radni również nie powinni tego robić, a na pewno jeśli nikogo o to nie zapytają. Jeśli radni wygaszą mój mandat, będę walczył o swoje racje przed sądem - podsumowuje Michał Rosa.

Czytaj także:

Więcej o autorze / autorach:
Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu Przegląd Regionalny. MIKAWAS Sp. z o.o. z siedzibą w Piasecznie przy ul. Jana Pawła II 29A, jest administratorem twoich danych osobowych dla celów związanych z korzystaniem z serwisu. Link do Polityki prywatności: LINK

Komentarze

Reklama