Jak wynika z pierwszych informacji, gaz miał ulatniać się z wykopu znajdującego się obok domu będącego w budowie. Strażacy zabezpieczyli miejsce zdarzenia i prowadzili działania mające na celu ograniczenie zagrożenia.
Mieszkańcy ul. Topolowej informują jednak, że nie otrzymali jasnej informacji, czy rura, z której ulatniał się gaz, została już skutecznie zabezpieczona, czy jedynie odcięto im dopływ gazu. Nie wiedzą również, jak długo może potrwać obecna sytuacja.
Sprawa budzi niepokój wśród okolicznych mieszkańców, którzy czekają na konkretne informacje dotyczące bezpieczeństwa oraz przywrócenia dostaw gazu.
Do tematu wrócimy.


Napisz komentarz
Komentarze