Reklama
Po interwencji redakcji gmina zleciła deratyzację

Szczury na dworcu w Piasecznie. Gmina zleca deratyzację, a ktoś podrzuca pluszowe gryzonie

Po zgłoszeniach mieszkańców i pytaniach naszej redakcji gmina Piaseczno zleciła deratyzację w rejonie dworca kolejowego. Wcześniej, jak zapewnia magistrat, nie odnotowano żadnych zgłoszeń dotyczących szczurów. Tymczasem sprawa ma także zaskakujący, nieco absurdalny wątek – ktoś zaczął zostawiać na dworcu szczury-maskotki. Urzędnicy mają nawet zdjęcie dokumentujące to nietypowe zjawisko.
Szczury na dworcu w Piasecznie stały się powodem interwencji naszej redakcji. Gmina zleciła deratyzację, a tymczasem ktoś zaczął podrzucać na dworcu... pluszowe gryzonie
Szczury na dworcu w Piasecznie stały się powodem interwencji naszej redakcji. Gmina zleciła deratyzację, a tymczasem ktoś zaczął podrzucać na dworcu... pluszowe gryzonie.

Źródło: Fot. redakcja / grafika ilustracyjna wygenerowana przy użyciu AI.

O szczurach pojawiających się na dworcu kolejowym w Piasecznie informowaliśmy już wcześniej. Do naszej redakcji trafiły sygnały od mieszkańców oraz fotografie przedstawiające gryzonie w rejonie budynku dworca. Z pytaniami o odpowiedzialność za teren, kontrole i ewentualną deratyzację zwróciliśmy się do PKP Polskich Linii Kolejowych oraz Urzędu Miasta i Gminy Piaseczno.

Odpowiedzi obu instytucji przyniosły konkretne ustalenia. Wiemy już, kto zarządza poszczególnymi częściami stacji, a przede wszystkim – że po interwencji redakcji gmina zleciła działania deratyzacyjne.

PKP wskazuje gminę. Urząd reaguje

PKP Polskie Linie Kolejowe wyjaśniły, że za utrzymanie czystości na peronach i drogach prowadzących do nich odpowiada Przedsiębiorstwo Usług Wielobranżowych Sp. z o.o. z Wrocławia, działające na zlecenie kolei. Umowa obejmuje jednak sprzątanie, a nie deratyzację.

Za budynek dworca oraz jego bezpośrednie otoczenie, w którym zaobserwowano szczury, odpowiada natomiast gmina Piaseczno.

Co ciekawe, choć PKP PLK poinformowały nas o przekazaniu zgłoszenia samorządowi, magistrat zapewnia, że takiego pisma jeszcze nie otrzymał.

– Na razie nie wpłynęło do nas wspomniane pismo z PKP PLK w tej sprawie. Zgłoszeń dotyczących obecności szczurów w rejonie dworca nie było dotąd w ogóle. Niemniej jednak w związku ze zgłoszeniem z Pani maila, Wydział Polityki Mieszkaniowej, który nadzoruje budynek dworca PKP w Piasecznie, zlecił przeprowadzenie deratyzacji i rozstawienie karmników deratyzacyjnych – przekazała Joanna Ferlian-Tchórzewska, rzecznik Urzędu Miasta i Gminy Piaseczno.

Rzeczniczka zapewnia, że pracownicy urzędu na bieżąco kontrolują sytuację na dworcu. Z odpowiedzi wynika również, że gmina odpowiada za utrzymanie czystości w budynku dworca oraz na terenie przed nim i z boku, w tym na pętli autobusowej i przy paczkomacie. Wejście na perony oraz same perony pozostają poza jej zarządem.

Siedem audytów PKP. Gryzoni nie stwierdzono

PKP PLK poinformowały, że w październiku 2026 roku przeprowadzono na stacji siedem audytów czystości. Ostatni odbył się 26 października i został udokumentowany fotograficznie.

Podczas kontroli nie stwierdzono szczurów ani innych oznak obecności gryzoni na peronach. Spółka zastrzega jednak, że audyty służyły ocenie czystości, a nie specjalistycznemu wykrywaniu szczurów.

Kolej przekazała także, że w ostatnim czasie Państwowa Inspekcja Sanitarna nie przeprowadzała kontroli na stacji. Nie ma więc aktualnych zaleceń pokontrolnych sanepidu.

Szczury z pluszu na parapetach. Ktoś robi sobie żarty?

W całej sprawie pojawił się również zaskakujący wątek. Okazuje się, że na dworcu pojawiają się nie tylko zgłoszenia dotyczące żywych gryzoni, ale również... szczury-maskotki.

– Od jednego z dozorców obsługujących dworzec PKP w Piasecznie otrzymaliśmy z kolei kilka dni temu informację (potwierdzoną zdjęciem), że ktoś rozkłada na parapetach i przy drzwiach dworca szczury-maskotki – przekazała nam urzędniczka.

Kto zostawia pluszowe gryzonie i dlaczego właśnie w tym miejscu? Tego na razie nie wiadomo. Być może to zwykły żart, a być może nietypowy sposób zwrócenia uwagi na problem. 

Sytuacja jest niewątpliwie nietypowa. O ile pluszowe szczury mogą wywoływać uśmiech, o tyle obecność żywych gryzoni w miejscu, z którego codziennie korzystają pasażerowie, pozostaje problemem wymagającym wyjaśnienia.

Czytaj także:

Więcej o autorze / autorach:
Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu Przegląd Regionalny. MIKAWAS Sp. z o.o. z siedzibą w Piasecznie przy ul. Jana Pawła II 29A, jest administratorem twoich danych osobowych dla celów związanych z korzystaniem z serwisu. Link do Polityki prywatności: LINK

Komentarze

Reklama
Reklama
Obserwuj Przegląd Piaseczyński na Facebooku
Reklama