Prawie 500 przetargów. Co trzeci z jedną ofertą

Powiat piaseczyński: Brak rywalizacji w przetargach kosztuje nas miliony?

Budowa boiska w Józefosławiu, utrzymanie czystości w Lesznowoli, zakup pojazdów czy inwestycje w bezpieczeństwo mieszkańców. To tylko niektóre zamówienia publiczne, w których o realizację zadania ubiegał się jeden wykonawca. Najnowsza analiza Atlasu Przetargów pokazuje, że w powiecie piaseczyńskim niemal co trzecie postępowanie kończy się złożeniem tylko jednej oferty. Choć pod względem konkurencyjności powiat nie odbiega od ogólnopolskiego poziomu, autorzy badania oszacowali potencjalne dodatkowe koszty związane z ograniczoną rywalizacją na blisko 2 mln zł rocznie. Uwagę zwraca również stosunkowo duży udział zamówień udzielanych bez wcześniejszego ogłoszenia.
Źródło: Atlas Przetargów, Indeks Konkurencyjności Zamówień Publicznych, dane BZP i TED, październik 2025 – wrzesień 2026.
Według analizy Atlasu Przetargów niemal co trzeci przetarg rozstrzygany przez instytucje z powiatu piaseczyńskiego kończy się złożeniem tylko jednej oferty. Szacowany koszt ograniczonej konkurencji wynosi blisko 2 mln zł rocznie. Grafika ilustracyjna.
Według analizy Atlasu Przetargów niemal co trzeci przetarg rozstrzygany przez instytucje z powiatu piaseczyńskiego kończy się złożeniem tylko jednej oferty. Szacowany koszt ograniczonej konkurencji wynosi blisko 2 mln zł rocznie. Grafika ilustracyjna.

Atlas Przetargów przeanalizował 484 postępowania rozstrzygnięte przez zamawiających mających siedzibę na terenie powiatu piaseczyńskiego od października 2025 do września 2026 roku. Udział przetargów zakończonych jedną ofertą wyniósł 30,36 proc. W porównywalnych zamówieniach w całej Polsce, dotyczących tych samych branż i podobnych wartości zakupów, było to 31,43 proc. Oznacza to, że powiat piaseczyński wypada nieco korzystniej od krajowego punktu odniesienia, choć różnica jest niewielka.

Rok wcześniej odsetek przetargów z jedną ofertą wynosił 30,94 proc., a więc praktycznie tyle samo. Wyraźnie wzrosła natomiast liczba rozstrzygniętych postępowań - z 378 do 484, czyli o 28 proc.

Na jedno postępowanie wpływały przeciętnie 3,36 oferty, wobec 3,34 w podobnych przetargach w Polsce. Wyniki nie wskazują więc na ogólne pogorszenie konkurencji. Nie oznacza to jednak, że sytuacja wygląda jednakowo we wszystkich gminach i instytucjach.

Piaseczno, Lesznowola, Tarczyn. Gdzie jest więcej chętnych?

Najwięcej postępowań spośród lokalnych samorządów przeprowadził Urząd Miasta i Gminy Piaseczno. W analizowanym okresie rozstrzygnął 89 przetargów, a w zestawieniu Atlasu 26 przypada na zamówienia z jedną ofertą. Odsetek takich postępowań, liczony z uwzględnieniem zamówień podzielonych na części, wyniósł 28,9 proc. W porównywalnych przetargach w Polsce było to 24,8 proc. Rok wcześniej piaseczyński magistrat notował 23,3 proc., co oznacza wzrost udziału postępowań z jednym oferentem.

W gminie Lesznowola jedną ofertę odnotowano w dziewięciu z 32 przetargów. Wskaźnik wyniósł 28,6 proc., wobec 25,7 proc. w podobnych zamówieniach w Polsce.

Nieco korzystniej wygląda sytuacja w Górze Kalwarii, gdzie odsetek wyniósł 22,9 proc., oraz Konstancinie-Jeziornie – 21,9 proc. W obu przypadkach wyniki były niższe niż krajowe punkty odniesienia dla porównywalnych zakupów.

W Tarczynie jedną ofertą kończyło się 17,3 proc. przetargów, podczas gdy w podobnych zamówieniach w całej Polsce było to 29,6 proc.

Najwyższy wskaźnik spośród analizowanych samorządów odnotowano w Prażmowie – 41,5 proc., wobec 30,4 proc. w porównywalnych zamówieniach w kraju. Trzeba jednak pamiętać, że w Prażmowie przeanalizowano zaledwie dziewięć postępowań. Przy tak niewielkiej liczbie przetargów nawet pojedynczy przypadek może znacząco zmienić wynik procentowy. Dlatego zestawienia nie należy traktować jako rankingu gospodarności gmin ani dowodu na nieprawidłowości w wydawaniu publicznych pieniędzy.

Wygenerowany obraz 8

Boisko w Józefosławiu, czystość w Lesznowoli. Konkretne przykłady

Wśród postępowań, w których wpłynęła tylko jedna oferta, znalazły się inwestycje i usługi bezpośrednio związane z codziennym życiem mieszkańców.

Jednym z przykładów jest przetarg Urzędu Miasta i Gminy Piaseczno dotyczący budowy boiska do piłki nożnej w Józefosławiu. Z ogłoszenia o wyniku postępowania, opublikowanego w listopadzie 2025 roku, wynika, że o realizację zamówienia ubiegał się tylko jeden wykonawca.

Podobnie było w przypadku zamówienia na utrzymanie czystości na terenie gminy Lesznowola w 2026 roku. W przetargu wpłynęła jedna oferta, której wartość wyniosła 841,4 tys. zł. Szacunkowa wartość zamówienia wynosiła 736,9 tys. zł netto.

W Tarczynie przykładem jest zakup osprzętu i maszyn do oczyszczania oraz utrzymania miasta i gminy. Zamówienie podzielono na trzy części, a w każdej z nich pojawiła się jedna oferta. Łączna cena wybranych ofert wyniosła około 295 tys. zł, przy wartości szacunkowej wynoszącej 263,8 tys. zł netto.

W Górze Kalwarii jedną ofertę odnotowano w obu częściach przetargu dotyczącego budowy oświetlenia ulicznego, obejmującego m.in. ulicę Adama Mickiewicza w Tomicach. Łączna cena wybranych ofert wyniosła około 29,4 tys. zł.

Takie przypadki pokazują, że zamówienia bez konkurencyjnych ofert dotyczą nie tylko specjalistycznych zakupów, lecz również prac i usług ważnych dla lokalnych społeczności.

Nie oznacza to jednak automatycznie, że inwestycje były realizowane na niekorzystnych warunkach. Jedna oferta może być zgodna z szacunkami zamawiającego, a nawet od nich korzystniejsza.

Przykładem jest przetarg Piaseczna na przygotowanie terenów pod inwestycje drogowe realizowane na podstawie decyzji ZRID. Jedyna oferta opiewała na 256,9 tys. zł, podczas gdy wartość szacunkowa zamówienia wynosiła 367,4 tys. zł netto.

Sam brak konkurencji nie pozwala więc przesądzać o wysokości ceny ani o prawidłowości postępowania.

Starostwo z mniejszym udziałem przetargów bez rywali

Na tle części samorządów korzystnie wypada Starostwo Powiatowe w Piasecznie. Spośród 43 przeanalizowanych postępowań w siedmiu odnotowano jedną ofertę. Wskaźnik wyniósł 16,3 proc., podczas gdy w podobnych zamówieniach w Polsce było to 22,4 proc. Rok wcześniej odsetek przetargów z jednym oferentem wynosił około 20 proc. Wśród postępowań, w których wpłynęła jedna oferta, znalazły się m.in. zamówienia dotyczące modernizacji ewidencji gruntów i budynków, świadczenia usług pocztowych oraz transportu dostosowanego do potrzeb osób z niepełnosprawnościami.

Warto przy tym pamiętać, że statystyka konkurencyjności nie jest oceną jakości realizowanych usług. Pokazuje jedynie, ilu wykonawców ubiegało się o udzielenie zamówienia.

Dwa miliony złotych. Skąd wzięła się ta kwota?

Autorzy Atlasu Przetargów oszacowali, że potencjalne dodatkowe koszty związane z ograniczoną konkurencją w powiecie piaseczyńskim wyniosły w ciągu roku około 1,97 mln zł. Wyliczenie objęło umowy zawarte przy jednej ofercie o łącznej wartości 21,5 mln zł, dla których dostępne były informacje niezbędne do porównania cen.

– W całym kraju umowa zawarta przy jednej ofercie jest średnio o 11,46 zł droższa na każde 100 zł niż podobna umowa zawarta przy kilku ofertach – wyjaśnia Michał Pożoga z Atlasu Przetargów.

Badacze porównali postępowania z tych samych branż i o zbliżonych wartościach zamówień. Następnie zaobserwowane różnice cen zastosowali do lokalnych umów z jedną ofertą.

W powiecie piaseczyńskim potencjalny dodatkowy koszt wyniósł według tej metody około 9,16 zł na każde 100 zł wartości umów objętych wyliczeniem. To jednak szacunek statystyczny oparty na ogólnopolskich zależnościach, a nie wynik kontroli poszczególnych postępowań. Nie oznacza on, że lokalne samorządy i instytucje faktycznie straciły niemal 2 mln zł. Nie dowodzi również naruszenia przepisów ani tego, że w każdym z analizowanych zamówień można było uzyskać korzystniejszą cenę. Co ważne, wyliczenie obejmuje także zamówienia, w których pojedyncza oferta jest zjawiskiem częstym w całej Polsce, np. niektóre zakupy medyczne.

Zamówienia bez ogłoszenia częstsze niż w kraju

W zestawieniu dotyczącym powiatu piaseczyńskiego uwagę zwraca jeszcze jeden wskaźnik. Około 13,1 proc. zamówień udzielano bez wcześniejszego ogłoszenia, np. w trybie z wolnej ręki. Tymczasem w skali całej Polski udział takich postępowań wynosił około 8,2 proc. To istotna różnica, jednak wymaga odpowiedniej interpretacji. Zamówienie bez ogłoszenia nie jest tym samym co przetarg, w którym wpłynęła jedna oferta. Chodzi o odrębne procedury, w których zamawiający w określonych przepisami okolicznościach może udzielić zamówienia bez wcześniejszego publicznego zaproszenia wykonawców do rywalizacji.

Prawo zamówień publicznych przewiduje takie możliwości, a ich stosowanie nie oznacza automatycznie nieprawidłowości. Warto też zaznaczyć, że postępowania bez ogłoszenia nie były uwzględniane przy obliczaniu podstawowego wskaźnika przetargów z jedną ofertą. Z przedstawionego zestawienia nie wynika, które instytucje odpowiadają za wyższy udział takich zamówień w powiecie piaseczyńskim ani jakie konkretnie okoliczności uzasadniały zastosowane procedury.

Przy budowach i sprzątaniu konkurencja jest większa

Nie wszystkie branże mają problem z niewielką liczbą oferentów. Wśród 118 analizowanych przetargów dotyczących robót budowlanych jedną ofertę odnotowano w około 8,5 proc. postępowań. To praktycznie identyczny wynik jak w podobnych zamówieniach w Polsce.

Jeszcze korzystniej wypada branża obejmująca odbiór odpadów, czyszczenie, sprzątanie i usługi ekologiczne. Jedną ofertę odnotowano w około 20 proc. spośród 22 przetargów, wobec 39 proc. w porównywalnych zamówieniach w kraju. To pokazuje, że w niektórych dziedzinach zamawiający z powiatu piaseczyńskiego mają większy wybór wykonawców niż instytucje dokonujące podobnych zakupów w innych częściach Polski.

Większy udział postępowań z jedną ofertą występuje natomiast przy zakupach sprzętu transportowego oraz oprogramowania i systemów informatycznych. W tych branżach wskaźniki wynosiły odpowiednio około 71 i 74 proc., wobec 52 i 58 proc. w podobnych zamówieniach w Polsce. Należy jednak pamiętać, że liczba analizowanych postępowań w poszczególnych kategoriach jest ograniczona.

Co mogą zrobić zamawiający?

Zdaniem Michała Pożogi instytucje publiczne mogą zwiększać zainteresowanie przetargami przede wszystkim poprzez lepsze rozpoznanie rynku, odpowiednie przygotowanie zamówień i wcześniejsze informowanie przedsiębiorców o planowanych zakupach.

W przypadku nietypowych zamówień pomocne mogą być wstępne konsultacje rynkowe. Dzięki nim instytucja może ustalić, ile firm jest w stanie zrealizować dane zadanie i jakie wymagania niepotrzebnie ograniczają udział wykonawców.

Znaczenie ma również dzielenie większych zamówień na części, jeśli pozwala na to ich charakter, oraz zapewnianie przedsiębiorcom odpowiedniego czasu na przygotowanie ofert.

Po przetargu, do którego zgłosiła się tylko jedna firma, zamawiający może również sprawdzić, dlaczego pozostali potencjalni wykonawcy nie byli zainteresowani udziałem.

Dane dla powiatu piaseczyńskiego nie wskazują na powszechny problem słabej konkurencji. Pokazują jednak, że pomiędzy poszczególnymi gminami i rodzajami zamówień istnieją znaczne różnice.

W przypadku pieniędzy publicznych liczy się nie tylko zgodność procedur z przepisami, lecz również możliwość wyboru korzystnej oferty. Im więcej wykonawców uczestniczy w postępowaniu, tym większa szansa na porównanie cen i warunków realizacji zamówienia.

*Pełne wyniki i metodologia.

Czytaj także:

Więcej o autorze / autorach:
Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu Przegląd Regionalny. MIKAWAS Sp. z o.o. z siedzibą w Piasecznie przy ul. Jana Pawła II 29A, jest administratorem twoich danych osobowych dla celów związanych z korzystaniem z serwisu. Link do Polityki prywatności: LINK

Komentarze

Reklama
Reklama
Obserwuj Przegląd Piaseczyński na Facebooku
Reklama