Dziś rano, 5 listopada, do służb Lotniska Chopina wpłynęła informacja o potencjalnie niebezpiecznym przedmiocie na pokładzie. Samolot wykonujący rejs LO331 zatrzymano podczas kołowania i skierowano na wyznaczone stanowisko postojowe. Zgodnie z procedurami bezpieczeństwa szczegółowo sprawdzono maszynę oraz bagaże. W czasie działań starty i lądowania odbywały się na drugiej drodze startowej.
– W wyniku przeprowadzonych czynności nie stwierdzono obecności żadnych niebezpiecznych ładunków. Po zamianie samolotu rejs będzie kontynuowany – przekazał rzecznik PLL LOT Krzysztof Moczulski.
Kolejne zgłoszenia w Europie
Czwartkowy alarm był kolejnym w tym tygodniu dotyczącym lotów do Warszawy lub z Warszawy. We wtorek, 3 listopada, samolot LOT z Londynu skierowano do Modlina, gdzie czasowo wstrzymano operacje lotnicze. Tego samego dnia po lądowaniu na Lotnisku Chopina sprawdzono maszynę SAS z Kopenhagi. W obu przypadkach zagrożenia nie potwierdzono. Dla mieszkańców naszego powiatu planujących podróż z warszawskiego portu istotne jest, że po kontroli lotnisko działa już bez zakłóceń.
Zgłoszenia dotyczyły też innych europejskich połączeń. Samolot Wizz Air z Mediolanu do Warszawy przekierowano do Wiednia, a alarm okazał się fałszywy. Maszyna Finnair z Helsinek do Rzymu dotarła do celu w eskorcie włoskiego lotnictwa wojskowego. Z kolei Airbus A320 linii Aer Lingus lecący z Dublina do Rzymu wylądował w bazie Évreux we Francji. Na jego pokładzie było 151 pasażerów i sześciu członków załogi, których przeniesiono w bezpieczne miejsce na czas sprawdzania samolotu.


Napisz komentarz
Komentarze