Reklama

Dachowanie, wypadek na hulajnodze i pierwsza pomoc. Nietypowe lekcje bezpieczeństwa w Uwielinach

Symulator dachowania, potrącenia i wypadku na hulajnodze. Uczniowie z Uwielin przekonali się, jak niebezpieczne mogą być drogowe błędy.

Hulajnogi elektryczne mogą rozwijać znacznie większe prędkości, niż pozwalają na to przepisy, a młodzi użytkownicy nie zawsze zdają sobie sprawę z zagrożenia. O tym, jak poważne mogą być konsekwencje chwili nieuwagi, przekonywali się uczniowie Szkoły Podstawowej w Uwielinach podczas dwudniowych warsztatów profilaktycznych. Zamiast oglądać filmy o wypadkach, mogli sami doświadczyć ich symulacji w kontrolowanych, bezpiecznych warunkach.

Warsztaty odbyły się 29 i 30 października w Szkole Podstawowej w Uwielinach. Przygotowano cztery stanowiska edukacyjne: symulator dachowania, symulator wypadku rowerowego i hulajnogi elektrycznej, odblaskową ciemnię oraz zajęcia z pierwszej pomocy przedmedycznej oraz prelekcje funkcjonariuszy policji.

„Kupujemy dzieciakom coś, co jedzie 25 km/h tylko w teorii”

Jednym z prowadzących zajęcia był Krystian Fiedziuszko, prezes Fundacji Jumper. W rozmowie z naszą redakcją zwrócił uwagę na problem łatwego dostępu dzieci do szybkich hulajnóg elektrycznych oraz możliwości modyfikowania ich fabrycznych ograniczeń.

– Kiedy uczyliśmy się jeździć rowerem, mieliśmy dwa dodatkowe kółka z tyłu i tatę, który za nami biegł. Mieliśmy szansę się nauczyć. Hulajnoga też najpierw miała trzy kółka, zanim zaczęliśmy jeździć na dwóch. A teraz kupujemy dzieciakom coś, co jedzie 25 km/h tylko i wyłącznie w teorii – mówił.

Jak podkreślał, nie chodzi o walkę z hulajnogami elektrycznymi, ale o przygotowanie młodych ludzi do bezpiecznego korzystania z tych urządzeń.

– To jest fajne urządzenie, tylko trzeba się nauczyć jeździć – zaznaczył.

Szczególnie niepokoi go łatwość, z jaką w niektórych modelach można zmieniać ustawienia ograniczające prędkość.

– Blokady w hulajnogach to fikcja. I tego nauczyły mnie dzieci w szkole podstawowej. Mamy hulajnogę już drugi rok i po roku dzieciaki same mi pokazały, jak można to zrobić – opowiadał.

Według prezesa fundacji problem dotyczy nie tylko samych użytkowników, ale przede wszystkim rodziców, którzy decydują się na zakup pojazdów, nie zawsze znając ich możliwości.

– To trzeba pokazywać rodzicom, żeby wiedzieli, co kupują swoim dzieciom – podkreślił.

Warto przypomnieć, że zgodnie z polskimi przepisami maksymalna dopuszczalna prędkość hulajnogi elektrycznej w ruchu drogowym wynosi 20 km/h. Od 3 marca 2026 roku minimalny wiek uprawniający do jazdy takim pojazdem po drodze wynosi 13 lat, z wyjątkiem jazdy pod opieką dorosłego w strefie zamieszkania. Osoby poniżej 18. roku życia muszą też posiadać odpowiednie uprawnienia.

Symulator pokazuje więcej niż film

Zdaniem Krystiana Fiedziuszki tradycyjne pogadanki o bezpieczeństwie nie zawsze przynoszą oczekiwane rezultaty. Młodzi ludzie codziennie oglądają w internecie nagrania wypadków, ale nie oznacza to, że potrafią właściwie ocenić rzeczywiste zagrożenie.

– Każdy z nich widział niejeden wypadek z hulajnogą elektryczną, samochodowy czy z udziałem pieszego. Ale widział go w telewizji. To nie jest coś rzeczywistego – tłumaczył.

Dlatego podczas warsztatów wykorzystano symulatory, które pozwalały uczniom doświadczyć przebiegu niebezpiecznych zdarzeń bez narażania ich zdrowia.

– Sama reakcja ich twarzy podczas użytkowania symulatora, kiedy uderzają czy zostają potrąceni przez samochód, jest lepsza niż to, co widzą w telewizji. To chyba najlepsza nauka dla nich, a dla mnie największa satysfakcja, bo faktycznie to działa – mówił prezes Fundacji Jumper.

Jak przyznał, reakcje uczniów różnią się w zależności od wieku. 

Dachowanie, odblaski i pierwsza pomoc

Podczas dwudniowych zajęć uczniowie mogli również sprawdzić działanie symulatora dachowania. Stanowisko miało uświadamiać, jak ważne jest prawidłowe zapinanie pasów bezpieczeństwa i jakie siły działają na pasażerów podczas wypadku.

W odblaskowej ciemni pokazywano natomiast, jak zmienia się widoczność pieszych po zmroku. Uczestnicy mogli przekonać się, jak dużą różnicę robią elementy odblaskowe, szczególnie na słabo oświetlonych drogach.

Osobne stanowisko poświęcono pierwszej pomocy przedmedycznej. Uczniowie poznawali podstawowe zasady reagowania w sytuacji zagrożenia oraz udzielania pomocy osobom poszkodowanym.

W wydarzeniu uczestniczyli również funkcjonariusze Komendy Powiatowej Policji w Piasecznie. Podczas spotkań z młodzieżą omawiali przepisy dotyczące użytkowników hulajnóg elektrycznych, zasady odpowiedzialnego poruszania się po drogach oraz konsekwencje łamania przepisów.

Dwudniowe warsztaty miały przede wszystkim uświadomić uczniom, że bezpieczeństwo na drodze zależy nie tylko od znajomości przepisów, ale również od umiejętności przewidywania zagrożeń. Organizatorzy postawili na praktykę, wychodząc z założenia, że doświadczenie symulowanego wypadku może pozostać w pamięci znacznie dłużej niż kolejna pogadanka.

Czytaj także:

Więcej o autorze / autorach:
Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu Przegląd Regionalny. MIKAWAS Sp. z o.o. z siedzibą w Piasecznie przy ul. Jana Pawła II 29A, jest administratorem twoich danych osobowych dla celów związanych z korzystaniem z serwisu. Link do Polityki prywatności: LINK

Komentarze

Reklama
Reklama
Obserwuj Przegląd Piaseczyński na Facebooku
Reklama