Reklama
SPÓR O KOSZTY GOSPODARKI ODPADAMI

Podwyżki za śmieci na razie nie będzie. Radni powiedzieli „nie”, choć gmina dokłada miliony

Jeszcze w marcu ubiegłego roku opłaty za śmieci w Konstancinie-Jeziornie wzrosły o niemal 28 procent. Teraz mieszkańcy mieli zapłacić kolejne 3 zł miesięcznie od osoby. Radni odrzucili jednak propozycję burmistrza. Problem w tym, że gospodarka odpadami nadal kosztuje znacznie więcej, niż wynoszą wpływy z opłat. W 2025 roku różnica przekroczyła 5,6 mln zł, a w tegorocznym budżecie zaplanowano kolejne 4,25 mln zł niedoboru. Czy rozwiązaniem są kolejne podwyżki, czy zmiana sposobu funkcjonowania systemu?
Grafika przedstawia wyniki głosowania nad proponowaną podwyżką opłat za śmieci w Konstancinie-Jeziornie. Podczas sesji 21 października 2026 roku 14 radnych zagłosowało przeciw, 5 było za, a 1 osoba wstrzymała się od głosu. Mieszkańcy na razie nadal będą płacić 46 zł miesięcznie od osoby.
Grafika przedstawia wyniki głosowania nad proponowaną podwyżką opłat za śmieci w Konstancinie-Jeziornie. Podczas sesji 21 października 2026 roku 14 radnych zagłosowało przeciw, 5 było za, a 1 osoba wstrzymała się od głosu. Mieszkańcy na razie nadal będą płacić 46 zł miesięcznie od osoby. Grafika: opracowanie redakcyjne na podstawie transmisji obrad Rady Miejskiej.

Mieszkańcy gminy Konstancin-Jeziorna przynajmniej na razie nie muszą obawiać się kolejnej podwyżki opłat za odbiór odpadów. Podczas sesji Rada Miejska odrzuciła projekt uchwały zakładający zwiększenie miesięcznej stawki z 46 do 49 zł od osoby. Przeciwko propozycji zagłosowało 14 radnych.

Nowe opłaty miały obowiązywać od 1 stycznia 2027 roku. Oznaczałyby podwyżkę o 6,52 proc. Dla czteroosobowej rodziny miesięczny rachunek wzrósłby ze 184 do 196 zł miesięcznie, czyli o 144 zł rocznie.

Projekt przewidywał również zwiększenie opłaty podwyższonej, stosowanej w przypadku niewypełniania obowiązku segregacji odpadów, z 92 do 98 zł od osoby.

Rok temu podwyżka wyniosła niemal 28 procent

Obecna propozycja nie była pierwszą próbą zwiększenia wpływów do systemu gospodarowania odpadami.

Od 1 marca 2025 roku mieszkańcy Konstancina-Jeziorny płacą 46 zł miesięcznie od osoby. Wcześniej stawka wynosiła 36 zł. Oznaczało to wzrost o 10 zł, czyli 27,78 proc.

Dla czteroosobowej rodziny miesięczny rachunek wzrósł wówczas ze 144 do 184 zł, a więc o 480 zł w skali roku.

Już wtedy władze gminy tłumaczyły podwyżkę rosnącymi kosztami funkcjonowania systemu i niewystarczającymi wpływami od mieszkańców.

Teraz, po niespełna dwóch latach od przyjęcia tamtej uchwały, burmistrz zaproponował kolejne zwiększenie opłat. Tym razem radni nie wyrazili na nie zgody.

Ponad 5,6 mln zł różnicy między kosztami a wpływami

Z uzasadnienia projektu uchwały wynika, że sytuacja finansowa gospodarki odpadami wciąż jest trudna.

W 2025 roku gmina wydała na ten cel 17 264 955 zł. Tymczasem wpływy z opłat pobieranych od mieszkańców wyniosły 11 609 088 zł.

Oznacza to różnicę przekraczającą 5,65 mln zł.

Zdecydowaną większość wydatków, ponad 15,7 mln zł, stanowiły koszty odbioru i zagospodarowania odpadów. Pozostałe środki przeznaczono m.in. na wynagrodzenia pracowników, funkcjonowanie punktu selektywnego zbierania odpadów, obsługę administracyjną oraz inwestycje związane z systemem. 

Problem nie zniknął także w 2026 roku. W budżecie gminy zaplanowano na gospodarkę odpadami 16 928 677 zł, podczas gdy przewidywane wpływy z opłat mieszkańców określono na 12 676 964 zł. Różnica wynosi więc 4 251 713 zł.

Są to jednak wartości planowane, a nie ostateczne rozliczenie bieżącego roku. Na ich podstawie nie można jeszcze przesądzić, jaki będzie rzeczywisty wynik finansowy systemu za 2026 rok. Brakującą kwotę samorząd przewidział do pokrycia z innych dochodów własnych. 

Ile dałaby podwyżka o 3 zł?

Proponowane zwiększenie opłaty miało ograniczyć różnicę między wydatkami a wpływami, ale nie zapewniłoby pełnego pokrycia kosztów systemu. Każdy tysiąc mieszkańców płacących pełną stawkę oznaczałby przy podwyżce o 3 zł dodatkowe 36 tys. zł rocznie. Dokładna kwota dodatkowych wpływów zależałaby jednak od liczby osób objętych opłatami, obowiązujących ulg i skuteczności pobierania należności.

W uzasadnieniu projektu uchwały nie podano odrębnej prognozy wskazującej, ile dokładnie pieniędzy przyniosłaby podwyżka w skali całej gminy. Wiadomo natomiast, że nawet po jej wprowadzeniu samorząd nadal musiałby mierzyć się z problemem finansowania gospodarki odpadami.

Burmistrz: podwyżka była racjonalnym rozwiązaniem

Podczas październikowej sesji burmistrz Michał Wiśniewski przekonywał, że zwiększenie opłaty o 3 zł miesięcznie jest uzasadnione rosnącymi kosztami gospodarowania odpadami. Wskazywał m.in. na wzrost wynagrodzeń i kosztów usług, podkreślając, że proponowana zmiana wynosi około 6,5 proc. Przywoływał również przykład Góry Kalwarii, gdzie - jak mówił - opłaty wzrosły o 40 proc.

Burmistrz oceniał, że proponowana w Konstancinie-Jeziornie podwyżka jest racjonalna, choć niewystarczająca wobec skali problemu. Jednocześnie podkreślał, że gospodarka odpadami wymaga szerszych zmian, a wysokość opłat nie jest jedyną kwestią, którą należy się zająć.

Radni chcą zmian w systemie

Podczas obrad pojawiły się głosy, że zamiast ograniczać dyskusję do kolejnych podwyżek, samorząd powinien przyjrzeć się całemu systemowi gospodarowania odpadami.

Radna Magdalena Hyczko zaproponowała powołanie doraźnej komisji, która zajęłaby się wypracowaniem konkretnych rozwiązań. Zwracała uwagę, że część mieszkańców byłaby skłonna zaakceptować wyższe rachunki, gdyby wiedziała, jakie zmiany zostaną dzięki temu wprowadzone.

Wśród pomysłów znalazły się również: analiza innego sposobu naliczania opłat oraz możliwość współpracy z sąsiednimi gminami przy zagospodarowaniu bioodpadów, w tym utworzeniu kompostowni.

Nie wszyscy radni poparli jednak pomysł powołania nowej komisji. Część wskazywała, że sprawą mogą zająć się wspólnie istniejące komisje budżetu oraz rolnictwa i ochrony środowiska. Ostatecznie odrębnego gremium nie powołano.

Propozycje dotyczące zmian systemowych pozostają jednak na etapie dyskusji. Nie przedstawiono dotychczas konkretnych wyliczeń pokazujących, jakie oszczędności mogłyby przynieść i czy pozwoliłyby istotnie ograniczyć wydatki gminy.

Podwyżka zatrzymana, problem pozostaje

Odrzucenie projektu oznacza, że proponowana stawka 49 zł nie zacznie obowiązywać od 1 stycznia 2027 roku. Na razie mieszkańcy nadal będą płacić 46 zł miesięcznie od osoby, z uwzględnieniem przysługujących ulg. 

Nie oznacza to jednak definitywnego zakończenia dyskusji o wysokości opłat. Zarówno dane za 2025 rok, jak i tegoroczny plan budżetowy pokazują, że samorząd przeznacza na gospodarkę odpadami znacznie więcej, niż uzyskuje z opłat mieszkańców. Radni odrzucili podwyżkę, ale nie przyjęli jeszcze rozwiązania, które pozwoliłoby zmniejszyć tę różnicę.

Przed władzami Konstancina-Jeziorny pozostaje więc zasadnicze pytanie: jak ograniczyć koszty systemu i zwiększyć jego efektywność, aby mieszkańcy nie musieli co kilkanaście miesięcy mierzyć się z propozycją kolejnych podwyżek?

Czytaj także:

Więcej o autorze / autorach:
Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu Przegląd Regionalny. MIKAWAS Sp. z o.o. z siedzibą w Piasecznie przy ul. Jana Pawła II 29A, jest administratorem twoich danych osobowych dla celów związanych z korzystaniem z serwisu. Link do Polityki prywatności: LINK

Komentarze

Reklama