Ks. Rafał Główczyński od pewnego czasu podejmuje się różnych prac fizycznych, by zdobyć pieniądze na realizację swojego pomysłu. Chce stworzyć na Wiśle barkę-klubokawiarnię, która będzie miejscem spotkań młodych ludzi. Wcześniej próbował już swoich sił m.in. przy sprzątaniu przenośnych toalet, odbiorze odpadów czy pracy na produkcji. Tym razem trafił do Piaseczna, gdzie dołączył do ekipy zajmującej się utrzymaniem czystości w mieście.
Zamiast miotły dostał „jamnika”
Na początku dnia duchowny poznał swojego współpracownika Pawła oraz urządzenie, którym miał się posługiwać. Okazało się, że zamiast tradycyjnej miotły będzie korzystał z nowoczesnego odkurzacza do sprzątania chodników, nazywanego przez pracowników „słoniem” lub „jamnikiem”. Sprzęt porusza się elektrycznie, zbiera śmieci z chodników i pozwala na sprzątanie bez konieczności ręcznego podnoszenia odpadów. Ma również funkcję umożliwiającą usuwanie trudniejszych zabrudzeń.
Przed rozpoczęciem pracy ksiądz przeszedł krótkie szkolenie. Dowiedział się, jak sterować urządzeniem, korzystać z jego funkcji i bezpiecznie używać środków czyszczących. Instrukcji udzielał mu Paweł, który na co dzień obsługuje maszynę.
„Już się bałem, że podczas zamiatania ulic nie będzie zamiatania”
Po krótkim instruktażu ksiądz Rafał wraz z Pawłem ruszyli do pracy. Ich zadaniem było sprzątanie chodników i zbieranie zalegających na nich śmieci. Duchowny poznawał kolejne etapy pracy – od obsługi urządzenia, przez usuwanie odpadów, aż po opróżnianie zbiornika.
W trakcie pracy ksiądz Rafał przekonał się też, że sprzątanie ulic wygląda nieco inaczej, niż sobie wyobrażał. Zamiast tradycyjnej miotły przez większość czasu obsługiwał urządzenie do zbierania śmieci.
– Już się bałem, że podczas zamiatania ulic nie będzie zamiatania ulic, ale na szczęście udało się – żartował.
Po zakończeniu pracy przyznał, że spodziewał się większego wysiłku fizycznego.
– Naprawdę nastawiłem się, że dzisiaj będzie takie "ostre zamiatanie" – podsumował.
Na koniec podziękował Pawłowi i pozostałym pracownikom za wspólnie spędzony czas.
Praca dla młodzieży
Praca w piaseczyńskim PUK była kolejnym etapem inicjatywy ks. Rafała Główczyńskiego, który zbiera pieniądze na stworzenie barki dla młodzieży. Duchowny chce, aby na Wiśle powstała przestrzeń, w której młodzi ludzie będą mogli bezpłatnie spędzać czas, spotykać się i rozwijać swoje zainteresowania. Aby zdobyć środki na realizację pomysłu, podejmuje się różnych zajęć, często zupełnie niezwiązanych z posługą kapłańską. Swoje doświadczenia dokumentuje w mediach społecznościowych, pokazując zarówno kulisy wykonywanej pracy, jak i ludzi, których przy tej okazji poznaje.



Napisz komentarz
Komentarze