Decyzja zapadła podczas XXXV sesji Rady Miejskiej, która odbyła się 30 września. Punkt poświęcony mandatowi radnego znalazł się w porządku obrad jako punkt 27 i zakończył się tuż przed godz. 23.43. Debata trwała kilka godzin i była jedną z najdłuższych części całej sesji. W jej trakcie radni odnosili się do dokumentów z kontroli, opinii prawnych i przepisów o łączeniu mandatu z funkcją w gminnej jednostce organizacyjnej. Ostatecznie rada przyjęła uchwałę stwierdzającą wygaśnięcie mandatu.
Sednem sporu było upoważnienie udzielone Stanisławowi Fijce 14 września 2023 roku, gdy był pracownikiem Administracji Budynków Komunalnych. Dokument dotyczył kierowania bieżącą działalnością jednostki podczas nieobecności dyrektora oraz wykonywania części czynności związanych z jej funkcjonowaniem.
Wątpliwość sprowadzała się do pytania, czy taki zakres uprawnień oznaczał pełnienie funkcji kierownika lub zastępcy kierownika gminnej jednostki organizacyjnej. Tego radnemu zabrania ustawa o samorządzie gminnym. Właśnie z tego powodu Wojewoda Mazowiecki zwrócił się do Rady Miejskiej o zbadanie sprawy i zajęcie stanowiska w formie uchwały.
Wyjaśnienia Stanisława Fijki
Podczas sesji Stanisław Fijka przekonywał, że nie wykonywał funkcji kierowniczej w rozumieniu ustawy. Mówił, że jego działania ograniczały się do doraźnych czynności potrzebnych do utrzymania bieżącej pracy jednostki.
– Upoważnienie, które otrzymałem, dotyczyło wyłącznie bieżących, technicznych czynności wewnętrznych wykonywanych w czasie nieobecności dyrektora. Ja otrzymałem wyłącznie upoważnienie wewnętrzne. Nigdy nie reprezentowałem jednostki, nie podpisywałem dokumentów prawnych, nie zawierałem umów, nie podejmowałem decyzji finansowych ani podatkowych – mówił Stanisław Fijka podczas sesji.

Radny wyjaśniał, że zatwierdzał pojedyncze faktury potrzebne do uniknięcia opóźnień w płatnościach i kosztów odsetek. Mówił też o jednostkowych sytuacjach związanych z urlopem pracownika i podpisaniem upomnienia po uzgodnieniu z dyrektorem.
Podczas sesji zaznaczył również, że w razie niekorzystnego dla siebie rozstrzygnięcia będzie mógł skorzystać z drogi sądowej. Nie deklarował jednak wprost, że na pewno złoży skargę.
Dwie oceny tej samej sytuacji
W trakcie obrad ścierały się dwa sposoby oceny tej samej sprawy. Jedna strona wskazywała, że sam zakres upoważnienia i wykonywanych czynności mógł oznaczać naruszenie ustawowego zakazu. Druga podnosiła, że Fijka nie miał formalnie powierzonej funkcji zastępcy dyrektora, nie reprezentował ABK na zewnątrz i nie podejmował decyzji właściwych dla kierownika jednostki.


Napisz komentarz
Komentarze