W opublikowanym komunikacie Gmina Piaseczno stanowczo odniosła się do informacji pojawiających się w przestrzeni publicznej.
„Gmina Piaseczno proceduje projekt ZPI (Zintegrowanego Planu Inwestycyjnego) dla terenu w obrębie Głosków PGR, ale nie obejmuje on stawów, a nieruchomości, których dotyczy, nawet nie sąsiadują bezpośrednio ze stawami w Głoskowie” – czytamy w stanowisku urzędu.
Według komunikatu gminy projekt dotyczy „wydzielonych działek prywatnych położonych w rejonie ulicy Rybnej”. W dokumentach planistycznych wskazano jednak, że w granicach ZPI znajdują się zarówno nieruchomości prywatne, jak i gminne.
Plan na wniosek inwestora
Zintegrowany Plan Inwestycyjny jest procedowany na wniosek inwestora. Projekt obejmuje obszar o powierzchni ponad 4,5 ha w rejonie ul. Rybnej w obrębie Głosków PGR. Gmina podkreśla, że dla części działek objętych projektem już w latach 2011–2015 wydano decyzje o warunkach zabudowy. W ocenie samorządu ZPI ma więc nie tyle otwierać nowy teren pod inwestycję, ile uporządkować sposób jego zagospodarowania.
Urząd wskazuje, że plan pozwala spojrzeć na ten obszar całościowo – z uwzględnieniem układu zabudowy, obsługi komunikacyjnej, zieleni i przestrzeni dostępnych publicznie – zamiast opierać się wyłącznie na indywidualnych decyzjach o warunkach zabudowy.
Formalnie nie stawy, ale ich otoczenie
Największe emocje budzi położenie terenu. Gmina zaznacza, że ZPI nie obejmuje stawów. Z drugiej strony w raporcie z konsultacji społecznych zapisano, że „południową granicę opracowania wyznacza droga gruntowa oraz tereny zieleni otaczające rzekę Głoskówkę i Stawy Głosków”.
To właśnie ten kontekst tłumaczy, dlaczego część mieszkańców łączy sprawę nie tylko z samymi działkami przy ul. Rybnej, ale z całym przyrodniczym otoczeniem Głoskówki i stawów.
147 uwag, w większości krytycznych
Projekt wywołał duże zainteresowanie społeczne. Pierwszy etap konsultacji odbył się na przełomie lutego i marca br. W raporcie z konsultacji społecznych wskazano, że do projektu wpłynęło 147 uwag, a „uwagi były w przeważającej mierze krytyczne”.
Zgłaszali je mieszkańcy, osoby fizyczne, podmioty społeczne oraz organizacje pozarządowe zajmujące się m.in. ochroną środowiska, przyrody i krajobrazu.
W dokumencie zapisano również, że skala i treść uwag potwierdziły duże zainteresowanie społeczne projektem, szczególnie w zakresie jego wpływu na „krajobraz, środowisko przyrodnicze, stosunki wodne, lokalną infrastrukturę techniczną i społeczną oraz przyszły sposób funkcjonowania obszaru”.
Obawy o przyrodę, wodę i infrastrukturę
Wśród zgłaszanych zastrzeżeń pojawiały się kwestie ochrony gatunków chronionych, w szczególności płazów, ptaków i gadów. Wskazywano także na znaczenie terenu jako miejsca zimowania, żerowania, rozrodu i migracji zwierząt. Część uwag dotyczyła korytarzy ekologicznych, rowów melioracyjnych, terenów otwartych oraz możliwego wpływu zabudowy na stosunki wodne.
Mieszkańcy podnosili również problemy infrastrukturalne: stan dróg, obsługę komunikacyjną, dostęp do wody, kanalizacji, energii, a także obciążenie szkoły i przedszkola. Obawy dotyczyły zarówno etapu budowy, jak i późniejszego funkcjonowania nowego osiedla w sąsiedztwie terenów przyrodniczych.
Projekt zmieniono po pierwszych konsultacjach
Po pierwszym etapie konsultacji projekt został zmieniony. Jak informowali urzędnicy, zmiany wprowadzono „w wyniku analizy uwag zgłoszonych w toku etapu 1 konsultacji społecznych oraz po ponownym przeanalizowaniu rozwiązań projektowych”.
W dokumencie wskazano m.in., że „wzmocniono powiązania ekologiczne obszaru objętego ZPI w stosunku do terenów w otoczeniu”, a „pozostawiony w środkowej części kompleks terenów otwartych został zwiększony i poszerzony”.
Petycja do rady miejskiej
Spór przeniósł się także do Internetu. Pojawiła się petycja skierowana do Rady Miejskiej w Piasecznie, której autorzy domagają się wstrzymania dalszego procedowania ZPI w obecnym kształcie.
W petycji wskazywano również na potrzebę ochrony doliny Głoskówki, stawów i terenów wodno-błotnych oraz rozważenia ustanowienia użytku ekologicznego. Pod petycją zebrano ponad 500 podpisów.
Stawy mają być chronione?
Gmina sama informuje, że kompleks stawów i fragment doliny Głoskówki są cenne przyrodniczo. W 2023 roku przeprowadzono inwentaryzację przyrodniczą obejmującą sześć stawów rybnych oraz fragment doliny rzeki Głoskówki.
Jak wskazuje urząd, inwentaryzacja wykazała, że obszar jest „wyjątkowo cenny przyrodniczo, w szczególności pod kątem występowania cennych gatunków płazów i ptaków, a także siedlisk”.
Samorząd deklaruje, że trwają prace nad objęciem tego obszaru ochroną w formie użytku ekologicznego. Jednocześnie zaznacza, że zarówno same stawy, jak i grunty w sąsiedztwie Głoskówki mają właścicieli prywatnych, a ustanowienie formy ochrony przyrody wymaga pogodzenia potrzeb środowiskowych z celami hodowlanymi właściciela lub użytkownika stawów.
„Nie jest to strefa rozwoju zabudowy”
W swoich wyjaśnieniach gmina podkreśla także, że stawy oraz teren do nich przylegający zostały w projekcie planu ogólnego wskazane jako Strefa Otwarta SO, właściwa dla terenów otwartych, przyrodniczych, rolnych, leśnych i wód.
„Nie jest to strefa rozwoju zabudowy mieszkaniowej!” – zaznacza urząd.
Spór nie kończy się na jednym haśle
Sprawa ZPI w Głoskowie nie sprowadza się więc wyłącznie do hasła o „betonowaniu stawów”. Formalnie projekt nie obejmuje samych zbiorników wodnych. Jednocześnie protest mieszkańców i organizacji społecznych dotyczy szerszego pytania: czy w sąsiedztwie przyrodniczo cennych stawów, doliny Głoskówki i terenów otwartych powinno powstawać nowe osiedle oraz jakie zabezpieczenia środowiskowe powinny temu towarzyszyć.
Na odpowiedź czekają też kolejne pytania: czy ZPI zostanie uchwalony, jaki będzie ostateczny zakres planowanego użytku ekologicznego, czy pojawi się pełne podsumowanie drugiego etapu konsultacji i czy przyszła inwestycja przy ul. Rybnej nie wpłynie negatywnie na tereny, których wartość przyrodniczą potwierdzają same dokumenty gminy?
Czytaj także:


Napisz komentarz
Komentarze