Do zdarzenia doszło na ulicy Wiekowej Sosny, gdzie uwagę świadka zwrócił samochód zatrzymany w nietypowym miejscu – dokładnie na środku jezdni. Informacja trafiła do dyżurnego piaseczyńskiej komendy, który skierował na miejsce patrol drogówki. Funkcjonariusze zastali w aucie mężczyznę pogrążonego we śnie. Po jego obudzeniu przeprowadzono badanie trzeźwości. Wynik nie pozostawiał wątpliwości – w organizmie 32-latka było blisko 2 promile alkoholu.
Nie wiedział, gdzie jest
Z ustaleń policjantów wynika, że kierowca nie potrafił określić ani miejsca, w którym się znajduje, ani przyczyn swojego postoju. Twierdził, że nie pamięta, jak znalazł się na ulicy Wiekowej Sosny, a jednocześnie zaprzeczał, by prowadził samochód. Sprawdzenie jego danych w systemach wykazało dodatkowo, że nie posiada uprawnień do kierowania pojazdami – zostały mu cofnięte w 2025 roku po przekroczeniu limitu punktów karnych.

Sytuacja zaostrzyła się w chwili, gdy mężczyzna usłyszał o zatrzymaniu. Według relacji policji zaczął zachowywać się agresywnie, kierując wobec interweniujących funkcjonariuszy groźby oraz obraźliwe słowa. Został obezwładniony i przewieziony do policyjnej celi. Jego samochód trafił na parking depozytowy.
Zarzuty i konsekwencje
Następnego dnia 32-latek usłyszał zarzuty. Dotyczą one prowadzenia pojazdu w stanie nietrzeźwości, kierowania mimo cofniętych uprawnień, a także gróźb karalnych i znieważenia funkcjonariuszy publicznych podczas wykonywania obowiązków służbowych. Za popełnione czyny grozi mu kara do trzech lat pozbawienia wolności.
Sprawa rozpoczęła się od reakcji osoby postronnej, która powiadomiła służby o niepokojącej sytuacji na drodze.


Napisz komentarz
Komentarze