Przypomnijmy, że sprawa nowej linii autobusowej wywołała w maju spore emocje wśród mieszkańców obu gmin. Planowane połączenie między Tarczynem a Żabią Wolą miało ułatwić dojazdy do pracy, szkół i usług publicznych. Zamiast tego doszło jednak do sporu między samorządami i przewoźnikami dotyczącego zasad organizacji transportu oraz korzystania z przystanków autobusowych. Informowano wówczas m.in., że operator PKS Tarnobrzeg nie otrzymał zgody na korzystanie z części przystanków na terenie gminy Tarczyn. W tle pojawiały się również kwestie współpracy ze Związkiem Powiatowo-Gminnym Grodziskie Przewozy Autobusowe oraz honorowania Tarczyńskiej Karty Mieszkańca.
Radne domagają się wyjaśnień
Do sprawy wróciły radne Agata Osińska, Agnieszka Foltynowicz, Magdalena Kądrowska i Justyna Michta. W złożonej interpelacji poprosiły o szczegółowe wyjaśnienia dotyczące stanowiska gminy wobec wniosku przewoźnika PKS Tarnobrzeg.
Radne pytały m.in. o możliwość częściowego dopuszczenia przewoźnika do korzystania z przystanków, wpływ planowanych przewozów gminnych na decyzję samorządu oraz skutki dla mieszkańców wynikające z braku uruchomienia linii nr 33. Jak podkreśliły, działania gminy powinny opierać się na „obiektywnych, sprawdzalnych i niedyskryminacyjnych kryteriach”, a mieszkańcy powinni mieć zapewniony możliwie szeroki dostęp do transportu publicznego.
Urząd: pierwotne uzgodnienie wydano błędnie
W odpowiedzi podpisanej przez zastępcę burmistrza Romana Guźniczaka urząd wyjaśnia, że wcześniejsze uzgodnienie dotyczące zatrzymywania się autobusów PKS Tarnobrzeg na gminnych przystankach zostało wydane przez pracownika, który nie posiadał odpowiedniego umocowania prawnego.
Według władz Tarczyna dokument musiał zostać uchylony, aby przywrócić stan zgodny z prawem. Jednocześnie urząd podkreśla, że po wycofaniu tego uzgodnienia przewoźnik nie złożył ponownie wniosku o wydanie nowej decyzji.
„To nie była zwykła linia komercyjna”
Zdaniem władz Tarczyna przewoźnik formalnie występował jako operator komercyjny, jednak w praktyce linia miała funkcjonować jako część siatki połączeń Grodziskich Przewozów Autobusowych, korzystając z taryfy tego związku. Stwierdzono, że takie rozwiązanie mogłoby stanowić próbę obejścia przepisów ustawy o publicznym transporcie zbiorowym, które wymagają odpowiednich porozumień między samorządami.
– Brak zgody na udostępnienie infrastruktury nie wynikał z technicznych ograniczeń przepustowości czy problemów organizacyjnych, lecz z obiektywnych barier prawnych – czytamy w odpowiedzi wiceburmistrza.
Gmina chce porozumienia z Żabią Wolą
Władze Tarczyna podkreślają, że od dawna opowiadają się za uruchomieniem połączenia autobusowego między obiema gminami, jednak w formule publicznego transportu zbiorowego realizowanego na podstawie porozumienia międzygminnego.
Urząd przypomina, że Rada Miejska już w listopadzie 2024 roku wyraziła zgodę na zawarcie takiego porozumienia z gminą Żabia Wola. W odpowiedzi zapewniono również, że rozwój komunikacji publicznej pozostaje jednym z priorytetów samorządu.
Mieszkańcy nadal czekają
Choć obie strony przedstawiają odmienne oceny całej sytuacji, jedno pozostaje niezmienne – mieszkańcy nadal nie doczekali się nowego połączenia autobusowego między Tarczynem a Żabią Wolą.
Na razie nie wiadomo, czy przewoźnik ponownie wystąpi o możliwość korzystania z przystanków na terenie gminy Tarczyn oraz kiedy nowe połączenie mogłoby rzeczywiście zostać uruchomione.
Czytaj także:


Napisz komentarz
Komentarze