Oparzenia obejmują około połowę powierzchni ciała, w tym drogi oddechowe. Najpoważniejsze urazy dotyczą pleców, lewej ręki i pachy, okolic twarzy oraz prawej strony głowy, gdzie doszło do głębokiego ubytku skóry, mięśni i kości czaszki. Mocno uszkodzona jest także okolica brzucha, z oparzeniem IV stopnia i rozległym zniszczeniem tkanek. Marcel jest w stanie ciężkim, czekają go kolejne operacje, długotrwałe leczenie blizn oraz żmudna rehabilitacja.
Leczenie w wyspecjalizowanym ośrodku
Chłopiec trafił do oddalonego o około 300 kilometrów, wyspecjalizowanego ośrodka leczenia oparzeń, który daje mu największą szansę na powrót do zdrowia. Szpital dysponuje doświadczonym zespołem, odpowiednim zapleczem oraz współpracuje z naukowcami z Uniwersytetu Jagiellońskiego przy hodowli tkanek ze skóry Marcela, co ma kluczowe znaczenie przy tak rozległych ubytkach.
Rodzice chcą być przy synu tak często, jak to możliwe, a jednocześnie muszą dbać o młodszego synka i dom w Piasecznie. Oznacza to częste dojazdy na dużą odległość, organizowanie noclegów i wyżywienia na miejscu oraz znaczne ograniczenie możliwości normalnej pracy. Leczenie ratujące życie finansowane jest w ramach NFZ, ale koszty związane z pobytem przy dziecku i długotrwałą terapią spoczywają na rodzinie.
Kiermasz w „Jedynce” dla Marcela
W pomoc włączyła się szkoła Marcela. Z inicjatywy uczniów i nauczycieli Szkoły Podstawowej nr 1 w Piasecznie zorganizowano kiermasz ciast i słodyczy, z którego cały dochód przeznaczono na wsparcie leczenia siódmoklasisty. W akcję włączyli się uczniowie, nauczyciele, pracownicy szkoły oraz rodzice, którzy przygotowali domowe wypieki i pomagali przy sprzedaży. Zebrane w ten sposób pieniądze zostały już przekazane na pomoc dla Marcela, a cała „Jedynka” jasno pokazuje, że stoi za swoim uczniem w najtrudniejszym momencie jego życia.



Aktualny stan zdrowia i trudna codzienność w szpitalu
Mama Marcela ostatnio poinformowała o jego aktualnym stanie i nie ukrywa, jak wymagająca jest codzienna walka po wybudzeniu ze śpiączki farmakologicznej. Chłopiec jest już przytomny, ale zmaga się z silnym bólem, skutkami zespołu odstawiennego po długotrwałym podawaniu leków oraz ogromnym zmęczeniem. Marcel ma za sobą dwa przeszczepy, a lekarze czekają, aż zastosowane materiały dobrze się przyjmą i stworzą podłoże do kolejnych etapów leczenia skóry oraz aż zagoją się miejsca dawcze na udach. Przed chłopcem co najmniej jeden ważny zabieg, po którym – jeśli wszystko przebiegnie pomyślnie – będzie mógł opuścić OIOM i zostać przeniesiony na oddział chirurgii dziecięcej.

Dodatkowym obciążeniem jest tracheostomia, która uniemożliwia mu mówienie. Marcel jest świadomy i chce się komunikować. Usunięcie rurki będzie możliwe dopiero po zakończeniu najbliższych operacji, dlatego rodzina bardzo na to czeka. Przed nimi jeszcze długa rehabilitacja, terapia, kolejne konsultacje i decyzje lekarzy, a także planowane działania z zakresu chirurgii plastycznej. Mama podkreśla, że to proces na wiele miesięcy, wymagający od Marcela ogromnej siły fizycznej i psychicznej.
Wsparcie z wielu stron
Przy chłopcu cały czas są rodzice, młodszy brat Aleksander, babcia i ciocia, ale – jak przyznaje rodzina – czasem ich słowa nie wystarczają, gdy Marcel jest skrajnie zmęczony cierpieniem. Dlatego bliscy postanowili pokazać mu skalę wsparcia, o jaką upomniały się już setki osób. W pomoc przy zbiórce i nagłaśnianiu historii zaangażowali się m.in. twórcy z TikToka poruszeni przez Maję Bienias, nauczyciele i wychowawczyni z klasy 7c, rodzice uczniów, Szkoła Podstawowa nr 1 w Piasecznie oraz mieszkańcy okolicznych miejscowości. Do akcji dołączyła także sołtys Habdzina wraz z mieszkańcami, organizując wsparcie w Dniu Dziecka. Zbiórka rozwija się bardzo dynamicznie, a rodzina podkreśla, że za tę pomoc będzie wdzięczna do końca życia.

Mama Marcela prosi dziś nie tylko o pieniądze, lecz także o gesty dodające otuchy. Zachęca, by w komentarzach pod postami zostawiać choćby kropkę, serduszko albo nazwę miejscowości, z której pochodzą osoby trzymające za chłopca kciuki. Chce razem z synem śledzić, jak daleko dotarła jego historia i pokazać mu, że ma wsparcie ludzi z całej Polski. Każdy komentarz jest mu odczytywany i ma przypominać, że nie walczy sam.
Rodzina Marcela nadal zachęca do wspierania zbiórki „Razem dla Marcela”. Osoby, które chcą pomóc nastolatkowi w długiej drodze do zdrowia, mogą to zrobić poprzez stronę:
https://zrzutka.pl/razem-dla-marcela
Nawet niewielka kwota ma znaczenie.

Napisz komentarz
Komentarze