Reklama

Wielki pożar w Żabieńcu: 24 zastępy uratowały skład budowlany

Na terenie składu budowlanego w Żabieńcu wybuchł pożar suszarni drewna. Działania gaśnicze trwały ponad osiem godzin i angażowały 24 zastępy straży pożarnej. Udało się uratować sąsiednie magazyny i składowane materiały.
Wielki pożar w Żabieńcu: 24 zastępy uratowały skład budowlany
W akcji łącznie brały udział 24 zastępy Straży Pożarnej, czyli około 80 strażaków

Źródło: DG

Ogień objął suszarnię drewna przy ulicy Polnej, znajdującą się na pierwszej posesji po skręcie w stronę Siedlisk, na granicy Żabieńca i Siedlisk. Mimo rozwiniętego charakteru pożaru, nie odnotowano poszkodowanych wśród pracowników składu budowalnego, którzy opuścili obiekt przed zdarzeniem.

Strażacy stanęli przed wyzwaniem wielowarstwowej konstrukcji dachu, gdzie ogień ukrywał się między warstwami. Intensywne zadymienie wymagało pracy w aparatach ochrony dróg oddechowych i rotacji zespołów. Zastosowano drabinę oraz drona z kamerą termowizyjną do lokalizacji zarzewi.

Suszarnia drewna, która uległa pożarowi, ma powierzchnię około 400 m². Fot. Facebook/Gosia Szczycinska

– Zgłoszenie o pożarze na terenie składu budowlanego otrzymaliśmy o godzinie 17.20. Miała palić się suszarnia z drewnem, finalnie w czasie całych działań na miejscu były 24 zastępy Straży Pożarnej, które prowadziły działania gaśnicze, później rozbiórkowe do godziny 3.15. O tej godzinie zakończyliśmy nasze działania. W wyniku pożaru spaleniu uległa część suszarni o powierzchni około 400 m² – poinformował bryg. Łukasz Darmofalski, oficer prasowy Komendanta Powiatowego PSP w Piasecznie.

Skala akcji ratowniczej

W gaszeniu uczestniczyło około 80 strażaków z jednostek państwowych i ochotniczych. Na miejscu działały zastępy z Piaseczna, Chojnowa, Białki, Jazgarzewa, Bobrowca, Grochowej, Bogatek, Złotokłosu, Skolimowa, Góry Kalwarii i Wojciechowic. Dwie drabiny ułatwiły rozbiórkę dachu, a Grupa Operacyjna Mazowieckiego Komendanta Wojewódzkiego nadzorowała bezpieczeństwo i prawidłowość działań.

Dron termowizyjny precyzyjnie wskazywał punkty największego zagrożenia, co pozwoliło na skuteczną obronę przyległej części murowanej. Kotłownia, gdzie wytwarzano ciepłe powietrze do suszenia drewna nawiewami, pozostała bezpieczna. Spora część drewna w suszarni uległa zalaniu, ale nie spaleniu.

Przyczyna pożaru do tej pory nie została ustalona. Fot. DG

– W wyniku działań udało się obronić przylegającą bezpośrednio część magazynową oraz cały materiał składowany wokół suszarni. Pożar częściowo przedostał się do części murowanej magazynowej, ale tę część się udało obronić. Żadnych osób poszkodowanych nie mieliśmy, pracownicy zakończyli pracę i opuścili obiekt przed powstaniem pożaru – przekazał bryg. Łukasz Darmofalski.

Przyczyna i straty

Dokładna przyczyna pożaru jak na razie pozostaje nieustalona. Kierujący akcją wstępnie uznał ją za niemożliwą do określenia ze względu na stan obiektu. Właściciel lub policja mogą powołać biegłego do analizy zabezpieczonych śladów.

Straty ograniczono do zniszczenia części suszarni, bez uszkodzenia sprzętu budowlanego czy otaczających materiałów drewnianych. Suszenie odbywało się nawiewami z oddalonej kotłowni, co wyklucza źródło ciepła jako przyczynę. Tego typu zdarzenia w suszarniach drewna nie są częste w regionie.

– Kierujący akcją ustalił, że przyczyna pożaru na obecnym etapie nie może być określona. Ogień był już mocno rozwinięty po naszym przybyciu, co wydłużyło działania ze względu na skomplikowaną, wielowarstwową konstrukcję dachu, w której przestrzeniach pożar się rozprzestrzeniał. Dowódcy nie zdołali precyzyjnie zlokalizować miejsca jego powstania – stwierdził rzecznik prasowy PSP w Piasecznie.

fot. Facebook/Gosia Szczycinska
fot. DG

Czytaj też:

Więcej o autorze / autorach:
Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu Przegląd Regionalny. MIKAWAS Sp. z o.o. z siedzibą w Piasecznie przy ul. Jana Pawła II 29A, jest administratorem twoich danych osobowych dla celów związanych z korzystaniem z serwisu. Link do Polityki prywatności: LINK

Komentarze

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama