Ogień objął suszarnię drewna przy ulicy Polnej, znajdującą się na pierwszej posesji po skręcie w stronę Siedlisk, na granicy Żabieńca i Siedlisk. Mimo rozwiniętego charakteru pożaru, nie odnotowano poszkodowanych wśród pracowników składu budowalnego, którzy opuścili obiekt przed zdarzeniem.
Strażacy stanęli przed wyzwaniem wielowarstwowej konstrukcji dachu, gdzie ogień ukrywał się między warstwami. Intensywne zadymienie wymagało pracy w aparatach ochrony dróg oddechowych i rotacji zespołów. Zastosowano drabinę oraz drona z kamerą termowizyjną do lokalizacji zarzewi.

– Zgłoszenie o pożarze na terenie składu budowlanego otrzymaliśmy o godzinie 17.20. Miała palić się suszarnia z drewnem, finalnie w czasie całych działań na miejscu były 24 zastępy Straży Pożarnej, które prowadziły działania gaśnicze, później rozbiórkowe do godziny 3.15. O tej godzinie zakończyliśmy nasze działania. W wyniku pożaru spaleniu uległa część suszarni o powierzchni około 400 m² – poinformował bryg. Łukasz Darmofalski, oficer prasowy Komendanta Powiatowego PSP w Piasecznie.
Skala akcji ratowniczej
W gaszeniu uczestniczyło około 80 strażaków z jednostek państwowych i ochotniczych. Na miejscu działały zastępy z Piaseczna, Chojnowa, Białki, Jazgarzewa, Bobrowca, Grochowej, Bogatek, Złotokłosu, Skolimowa, Góry Kalwarii i Wojciechowic. Dwie drabiny ułatwiły rozbiórkę dachu, a Grupa Operacyjna Mazowieckiego Komendanta Wojewódzkiego nadzorowała bezpieczeństwo i prawidłowość działań.
Dron termowizyjny precyzyjnie wskazywał punkty największego zagrożenia, co pozwoliło na skuteczną obronę przyległej części murowanej. Kotłownia, gdzie wytwarzano ciepłe powietrze do suszenia drewna nawiewami, pozostała bezpieczna. Spora część drewna w suszarni uległa zalaniu, ale nie spaleniu.

– W wyniku działań udało się obronić przylegającą bezpośrednio część magazynową oraz cały materiał składowany wokół suszarni. Pożar częściowo przedostał się do części murowanej magazynowej, ale tę część się udało obronić. Żadnych osób poszkodowanych nie mieliśmy, pracownicy zakończyli pracę i opuścili obiekt przed powstaniem pożaru – przekazał bryg. Łukasz Darmofalski.
Przyczyna i straty
Dokładna przyczyna pożaru jak na razie pozostaje nieustalona. Kierujący akcją wstępnie uznał ją za niemożliwą do określenia ze względu na stan obiektu. Właściciel lub policja mogą powołać biegłego do analizy zabezpieczonych śladów.
Straty ograniczono do zniszczenia części suszarni, bez uszkodzenia sprzętu budowlanego czy otaczających materiałów drewnianych. Suszenie odbywało się nawiewami z oddalonej kotłowni, co wyklucza źródło ciepła jako przyczynę. Tego typu zdarzenia w suszarniach drewna nie są częste w regionie.
– Kierujący akcją ustalił, że przyczyna pożaru na obecnym etapie nie może być określona. Ogień był już mocno rozwinięty po naszym przybyciu, co wydłużyło działania ze względu na skomplikowaną, wielowarstwową konstrukcję dachu, w której przestrzeniach pożar się rozprzestrzeniał. Dowódcy nie zdołali precyzyjnie zlokalizować miejsca jego powstania – stwierdził rzecznik prasowy PSP w Piasecznie.






![Tłumy w kolejce pod nowym sklepem Agata w Mysiadle – otwarcie przyciągnęło masę osób [WIDEO] Tłumy w kolejce pod nowym sklepem Agata w Mysiadle – otwarcie przyciągnęło masę osób [WIDEO]](https://static2.przegladpiaseczynski.pl/data/articles/sm-16x9-tlumy-w-kolejce-pod-nowym-sklepem-agata-w-mysiadle-otwarcie-przyciagnelo-mase-osob-1772117059.jpg)



















Napisz komentarz
Komentarze