Do zdarzenia doszło w sobotę 17 stycznia w Zgorzale, przy ul. Raszyńskiej, w rejonie parkingu sklepu Netto. Sarna została potrącona przez samochód i – jak relacjonują mieszkańcy – przez wiele godzin pozostawała bez skutecznej pomocy, mimo licznych zgłoszeń do odpowiednich służb. Na miejscu interweniowali okoliczni mieszkańcy, starając się zabezpieczyć zwierzę i wzywając pomoc.
Sprawą zajął się również radny gminy Lesznowola Marcin Kania, który był na miejscu zdarzenia i podejmował interwencje. W swoim stanowisku podkreślił, że w tej sytuacji zawiódł system, a empatia mieszkańców pokazała, iż to oni stali się pierwszą linią reakcji.
– Oczekuję m.in. od Urzędu Gminy Lesznowola natychmiastowego wyjaśnienia tej sprawy, wskazania przyczyn opóźnienia, weryfikacji procedur, wyciągnięcia konsekwencji służbowych oraz zapewnienia, że podobne sytuacje nie będą miały miejsca w przyszłości – napisał w mediach społecznościowych radny Marcin Kania.
Urząd relacjonuje
Urząd Gminy Lesznowola przedstawił szczegółową relację z przebiegu interwencji. Jak poinformowano, zgłoszenie o rannym zwierzęciu wpłynęło w sobotnie popołudnie za pośrednictwem Powiatowego Centrum Zarządzania Kryzysowego i zostało przekazane do fundacji realizującej interwencje dotyczące dzikich zwierząt. Równolegle sprawę zgłaszała policja oraz jeden z mieszkańców.
– O godz. 17.19 Fundacja otrzymała wiadomość od osoby zgłaszającej, z informacją, że nie widzi już sarny. Ponieważ miejsce przebywania zwierzęcia nie zostało precyzyjnie określone, sarny nie mogli także zlokalizować przedstawiciele Fundacji, którzy prowadzili działania w rejonie zgłoszenia. Nie było również informacji zwrotnej z Policji. Przyjęto więc, że zwierzę samodzielnie się oddaliło, co po wypadkach komunikacyjnych się zdarza. W związku z tym przedstawiciele Fundacji zostali oddelegowani do pilnej interwencji na teren powiatu warszawskiego zachodniego – przekazała gmina.
Około godziny 19.00 zgłoszenie zostało ponowione, tym razem z dokładnym wskazaniem miejsca. Po zakończeniu innej pilnej interwencji ratownicy dotarli do Zgorzały przed godziną 23.00 wraz z lekarzem weterynarii. Zwierzę, jak się okazało – koziołek sarny – było w stanie agonalnym, z rozległymi obrażeniami powypadkowymi. Podjęto decyzję o jego humanitarnym uśpieniu.
– Zgodnie z obowiązującymi procedurami, zwłoki zwierzęcia zostały na miejscu zdarzenia. Następnie pracownicy Fundacji poinformowali o finale interwencji Powiatowe Centrum Zarządzania Kryzysowego w Piasecznie i poprosili o przekazanie zarządcy terenu informacji o obowiązku usunięcia i utylizacji martwego zwierzęcia zgodnie z właściwymi przepisami. Zwłoki koziołka zostały zabrane do utylizacji w niedzielę 18 stycznia około godz. 16.00 – wyjaśnia urząd.
Sprawa poruszyła mieszkańców. Gmina przekonuje jednak, że w całej sytuacji jest tylko jeden winny.
– Koziołek ze Zgorzały został potrącony przez samochód nieznanego sprawcy i został uśpiony ze względu na doznane obrażenia. Wypadki komunikacyjne z udziałem dzikich zwierząt się zdarzają i mimo starań kierowców, najczęściej mają tragiczny przebieg i finał. Jednak co ważne zgodnie z prawem kierowca prowadzący pojazd mechaniczny, który potrącił zwierzę, obowiązany jest, w miarę możliwości, do zapewnienia mu stosownej pomocy lub zawiadomienia odpowiednich służb. Kierowca powinien zatrzymać się i zabezpieczyć miejsce zdarzenia, a następnie zadzwonić po pomoc. Nieudzielenie pomocy jest traktowane jako wykroczenie – dodaje lesznowolski magistrat.


![Skandal w policyjnych koszarach w Piasecznie. Pijany dowódca miał wykorzystać policjantkę [AKTUALIZACJA] Skandal w policyjnych koszarach w Piasecznie. Pijany dowódca miał wykorzystać policjantkę [AKTUALIZACJA]](https://static2.przegladpiaseczynski.pl/data/articles/sm-16x9-skandal-w-policyjnych-koszarach-w-piasecznie-pijany-dowodca-mial-wykorzystac-policjantke-aktualiza-1767880530.jpg)
















![Pokazy ratownictwa nad stawem miejskim w Piasecznie [WIDEO]](https://static2.przegladpiaseczynski.pl/data/articles/sm-16x9-pokazy-ratownictwa-nad-stawem-miejskim-w-piasecznie-1769011747.jpg)





Napisz komentarz
Komentarze