Na początku uroczystości obok szkoły posadzono drzewo, tym drzewem jest dąb, ma wyrosnąć na drzewo mocarne, jak te dęby, które sadził tu przed stu lat założyciel szkoły Wojciech Górski i dzisiejszy jej patron. Dęby te najwidoczniej pełnią role stróżów szkoły, bo już na jej dziedzicu doznaję uczucia, że gospodarze tu rządzący, to osoby na właściwym stanowisku. Teren wokół zadbany, budynek z też. Tradycja tu dominuje, bo tuż bok drzew zakopano Kapsule Czasu i jak informuje mnie uczennica, ta kapsuła to przekaz dla następnych pokoleń, taką właśnie kapsułę umieścił Wojciech Górski w fundamentach szkoły, gdy stawiał tu budynek przed 100-laty.

Plan trzydniowych uroczystości ścisłe określony w zaproszeniach. 23 kwietnia uroczysta Msza w Święta w Katedrze i złożenie kwiatów na grobie Patrona na warszawskich Powązkach.
Dawni nauczyciele i dyrektorzy w roli gości
24 kwietnia o godzinie 9.00 Msza Święta Jubileuszowa pod przewodnictwem Ojca Opata Eugeniusza Augustyna w kościele w Rembertowie. Potem, już na terenie szkoły, uroczystość przy popiersiu patrona szkoły i odsłonięcie tablicy pamiątkowej oraz dyrektorskich ławeczek. Wchodzimy do szkoły, powitanie gości. Są wśród nich potomkowie Wojciecha Górskiego, też dawni dyrektorzy i nauczyciele. Ważni, bo każdy z nich poświęcił tej szkole wiele lat swojego życia.
I w końcu program artystyczny, rozpoczęty od powitań tych co tu przybyli i są oczekiwanymi gośćmi. Program przygotowany przez nauczycieli z uczniami wzruszający, patriotyczny i z poszanowaniem tradycji.
Gdyby ktoś mnie zapytał co mnie najbardziej poruszyło w tej uroczystości, to bez namysłu odpowiem: wejście uczniów 4 klas. Ubrani w czapki, tradycyjne nakrycia głowy z czasów gimnazjum Górskiego, tego sprzed stu laty. Czapki i peleryny. Tak ubrani szli galowo ubrani uczniowie pedagoga Wojciecha. Zachowanie tradycji, to nasza siła i tożsamość. Jakże to ważne...

























Napisz komentarz
Komentarze