Reklama

Nie odebrali śmieci od początku roku

Sprawa odbioru odpadów w gminie Lesznowola powoli wychodzi na prostą. Radni bacznie obserwują, czy śmieci są odbierane regularnie.
Nie odebrali śmieci od początku roku

Autor: Wojciech Adynowski

Od początku 2026 roku mieszkańcy gminy Lesznowola zmagają się z trudnościami z nieterminowym odbiorze odpadów. Pisaliśmy niedawno o tym, że uliczne kosze są przepełnione. Jednak o wiele poważniej wygląda sytuacja na osiedlach mieszkaniowych.

Jak wskazuje radny Wojciech Adynowski, na problemy z odbiorem śmieci nałożyło się kilka czynników: świąteczna kumulacja dni wolnych, zwiększona ilość odpadów po okresie świątecznym oraz zmiana firmy odbierającej śmieci. Dotychczasowy operator zakończył pracę jeszcze przed Wigilią, natomiast nowy wykonawca rozpoczął realizację usługi z opóźnieniem. Przypomnijmy, że obowiązki związane z opróżnianiem koszy przejął Referat Gospodarki Komunalnej, a styczeń traktowany jest jako miesiąc testowy.

Zamienie pod szczególną obserwacją

Radny podkreśla, że problem dotyczy całej gminy, jednak w swoim podsumowaniu skupił się na Zamieniu, gdzie mieszka i gdzie sytuację zna najlepiej. Od końca grudnia pozostawał w stałym kontakcie z mieszkańcami, administratorami osiedli oraz urzędem gminy i Referatem Odpadów Komunalnych.

Z przekazanych informacji wynika, że w zabudowie jednorodzinnej odpady w większości były odbierane zgodnie z harmonogramem, choć pojawiały się pojedyncze problemy, wymagające interwencji. Znacznie trudniejsza sytuacja wystąpiła na osiedlach wielorodzinnych, gdzie w wielu miejscach śmieci nie były odbierane wcale lub tylko częściowo. Skutkowało to przepełnionymi altanami i licznymi zgłoszeniami do urzędu, a w niektórych przypadkach także do sanepidu.

O problemach z odbiorem odpadów informują m.in. mieszkańcy Nowej Woli. Jak relacjonuje pan Jerzy Rak, w ostatnich dniach sytuacja w jego okolicy zaczęła się poprawiać, choć pierwsze dwa tygodnie stycznia były trudne. Mieszkańcy interweniowali w gminie, w spółce odbierającej śmieci, a nawet w sanepidzie, licząc na szybsze działania. Według pana Jerzego odbiory ruszyły dopiero po licznych zgłoszeniach i interwencjach sąsiadów.

– Śmieci leżały od świąt i dopiero ostatnio wszystko odebrali. Ludzie już się bali, że jak zrobi się cieplej i zaczną się roztopy, to wszystko zacznie gnić, śmierdzieć, a do tego pojawią się szczury. Dobrze jednak, że w końcu zareagowali, bo z czasem byłoby po prostu nie do wytrzymania – opowiada Jerzy Rak, mieszkaniec Nowej Woli.

Wiata na osiedlu Mieczyków V w Nowej Woli przy ul. Dzikiej Róży, fot. Jerzy Rak
fot. Wojciech Adynowski 

Wizja lokalna i konkretne lokalizacje

Wojciech Adynowski przeprowadził wizję lokalną na osiedlach wielorodzinnych w Zamieniu. Jak relacjonuje, część altan była opróżniona, jednak wiele nadal pozostawało przepełnionych. Problemy dotyczyły m.in. rejonów ulic Waniliowej, Anyżkowej, Edisona, Rejewskiego i Różyckiego. Radny zwraca uwagę, że w niektórych przypadkach utrudnieniem mógł być brak kluczy lub pilotów do altan, choć – jak zaznacza – nie zawsze był to czynnik decydujący.

Działania gminy i wyjaśnienia wójta

Do sprawy odniosła się również wójt gminy Lesznowola Marta Natalia Maciejak. W oficjalnym komunikacie przeprosiła mieszkańców za utrudnienia i zapewniła, że sytuacja jest traktowana priorytetowo. Jak poinformowano, kosze uliczne zostały opróżnione we wszystkich miejscowościach, a w najbardziej zaludnionych rejonach trwają ponowne objazdy.

W przypadku odpadów komunalnych prowadzone są dodatkowe działania porządkowe, a odbiór śmieci jest stopniowo realizowany zgodnie z harmonogramem. Opóźnienia mają wynikać m.in. z trudnych warunków pogodowych, ograniczonej liczby dni roboczych na początku roku oraz konieczności usuwania śniegu sprzed altan śmietnikowych.

Co dalej

Gmina zapowiada, że sytuacja powinna zostać szybko opanowana, a w razie potrzeby planowane są dodatkowe odbiory, zwłaszcza z mniejszych, starszych altan. Radny Wojciech Adynowski zgodnie z zapowiedziami przekazał szczegółową listę problematycznych lokalizacji w Zamieniu do urzędu. Aktualnie wszystkie altany z listy są opróżnione. Radny zapowiada dalsze monitorowanie sytuacji, w tym sprawdzanie dostępu do altan i terminowość odbioru w kolejnych tygodniach.

Władze gminy apelują do mieszkańców o cierpliwość oraz zgłaszanie uwag i reklamacji, które – jak podkreślają – pomagają szybciej reagować i porządkować sytuację.

Czytaj także:
Więcej o autorze / autorach:
Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu Przegląd Regionalny. MIKAWAS Sp. z o.o. z siedzibą w Piasecznie przy ul. Jana Pawła II 29A, jest administratorem twoich danych osobowych dla celów związanych z korzystaniem z serwisu. Link do Polityki prywatności: LINK

Komentarze

venida 19.01.2026 13:21
Tylko dlatego, że gmina ma problemy z dostawcami usług odbioru odpadów, nie można dopuszczać do sytuacji, gdzie śmieci zalegają w altanach śmietnikowych. To co dzieje się na linii gmina - dostawcy usług nie powinno mieć znaczenia dla mieszkańców. Jeśli podwykonawca nie wykonuje zadań, to uruchomić zapisy umowne i procesować zerwanie umowy lub kary, ale też od razu wynająć firmę, która natychmiast odbierze odpady. Skoro płacę za odbiór śmieci, to niech te śmieci będą odebrane. No chyba że gmina planuje zwrócić pieniądze zapłacone za odbiór odpadów. Tylko wtedy też łamie zapis, gdzie gmina ma obowiązek odebrać te odpady. Obywatel jak zawsze na końcu jest ostatecznie tym poszkodowanym!

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu Przegląd Regionalny. MIKAWAS Sp. z o.o. z siedzibą w Piasecznie przy ul. Jana Pawła II 29A, jest administratorem twoich danych osobowych dla celów związanych z korzystaniem z serwisu. Link do Polityki prywatności: LINK
Reklama
Reklama