Reklama

Tragiczny finał poszukiwań 13-letniej Roksany. W Wiśle odnaleziono ciało

Po ponad dwóch tygodniach poszukiwań pojawiły się tragiczne informacje dotyczące zaginionej 13-letniej Roksany z Warszawy. We wtorek, 27 października, w Wiśle odnaleziono ciało młodej osoby. Według uczestników akcji poszukiwawczej to zaginiona nastolatka. Przy zwłokach znaleziono przedmioty należące do dziewczynki. Policja prowadzi czynności zmierzające do oficjalnego potwierdzenia tożsamości.
W Wiśle, w rejonie mostu Świętokrzyskiego w Warszawie, odnaleziono ciało. Według uczestników poszukiwań to zaginiona 13-letnia Roksana. Policja prowadzi czynności identyfikacyjne.
W Wiśle, w rejonie mostu Świętokrzyskiego w Warszawie, odnaleziono ciało. Według uczestników poszukiwań to zaginiona 13-letnia Roksana. Policja prowadzi czynności identyfikacyjne.

Źródło: Kapitel / Wikimedia Commons/ oprac. red

Do odkrycia doszło we wtorek przed południem w rejonie mostu Świętokrzyskiego w Warszawie. Ciało zauważył Daniel Dymiński, ojciec zaginionego w 2023 roku Krzysztofa Dymińskiego. Mężczyzna od ponad trzech lat prowadzi własne poszukiwania syna, regularnie przeczesując Wisłę.

Tym razem towarzyszyli mu Marcin Gołuchowski, znany jako Nurek Detektorysta, oraz Honorata Kożuchowska. O odnalezieniu ciała natychmiast powiadomiono policję. Na miejsce skierowano również straż pożarną.

Przy ciele znaleziono rzeczy należące do Roksany

Daniel Dymiński poinformował o odkryciu w mediach społecznościowych. Przekazał, że odnaleziono ciało zaginionej Roksany, a sprawa została zgłoszona policji.

W rozmowie z „Faktem” mężczyzna ujawnił dodatkowe okoliczności. Jak relacjonował, przy odnalezionej osobie znajdowały się telefon, dokumenty i karta należące do 13-latki.

Informację o znalezieniu ciała otrzymała także rodzina dziewczynki. Brat Roksany przekazał „Faktowi”, że bliscy nie dokonali jeszcze identyfikacji na miejscu, ale zarówno ubranie, jak i odnalezione przedmioty wskazują na zaginioną nastolatkę.

Policja zachowuje jednak ostrożność. Jak poinformowała Małgorzata Gębczyńska z Komendy Rejonowej Policji Warszawa III, trwa ustalanie tożsamości zmarłej osoby, a czynności prowadzone są z udziałem prokuratora.

Zaginęła 10 października. Ostatni ślad prowadził nad Wisłę

Roksana Jurczyszyn zaginęła w sobotę, 10 października. Tego dnia wyszła z domu na warszawskiej Ochocie. Według relacji dotyczących jej zaginięcia miała odwiedzić koleżankę, jednak później znalazła się w okolicach Bulwarów Wiślanych, gdzie przebywała ze znajomymi.

Podczas jednej z ostatnich rozmów telefonicznych zapewniała rodziców, że wraca do domu i wkrótce dotrze na miejsce. Tak się jednak nie stało. Kiedy bliscy ponownie próbowali się z nią skontaktować, jej telefon był już nieaktywny.

Ostatnie znane informacje o miejscu pobytu nastolatki prowadziły w rejon mostu Świętokrzyskiego. To właśnie w jego pobliżu, po 17 dniach od zaginięcia, odnaleziono ciało. Według ustaleń „Super Expressu” znajdowało się ono około 50 metrów od schodków, przy których dziewczynka miała być ostatnio widziana.

Jeszcze dzień wcześniej poszukiwania nie przyniosły rezultatu

W odnalezienie Roksany zaangażowane były policja, ratownicy, prywatny detektyw oraz wolontariusze.

Wodna Służba Ratownicza prowadziła działania na Wiśle na prośbę policji. Ratownicy wykorzystywali sonar holowany i dwa ręczne sonary AquaEye. Sprawdzali także nabrzeże oraz miejsca, w których mogłoby znajdować się ciało.

Jeszcze w poniedziałek, 26 października, informowano, że działania nie przyniosły rezultatu.

Prywatny detektyw Kamil Sobkiewicz, pomagający rodzinie, przekazywał wówczas, że jego zespół odchodzi od hipotezy, zgodnie z którą dziewczynka mogła skoczyć z mostu Świętokrzyskiego. Zamierzał skoncentrować się na innych tropach. Policja podkreślała natomiast, że nie wyklucza żadnego scenariusza.

Dzień później dokonano tragicznego odkrycia.

Ojciec zaginionego Krzysztofa ponownie odnalazł ciało

Szczególnie poruszający jest udział Daniela Dymińskiego w poszukiwaniach Roksany. Jego syn Krzysztof zaginął 27 maja 2023 roku. Miał wtedy 16 lat. Ostatni raz został zarejestrowany przez monitoring w rejonie mostu Gdańskiego w Warszawie.

Od tamtej pory ojciec nie ustaje w poszukiwaniach. Korzysta między innymi z łodzi, sonarów i dronów, sprawdzając kolejne odcinki Wisły. Podczas prowadzonych działań odnajdywał już ciała innych zaginionych osób.

Sam nadal nie wie, co stało się z jego synem.

Co wydarzyło się nad Wisłą?

Na razie nie wiadomo, w jakich okolicznościach zmarła odnaleziona osoba. Nie ustalono publicznie przyczyny śmierci ani tego, w jaki sposób ciało znalazło się w rzece. Odpowiedzi na te pytania mają przynieść dalsze czynności prowadzone przez policję i prokuraturę.

Na moment przygotowania artykułu służby nie potwierdziły oficjalnie, że odnalezione ciało należy do 13-letniej Roksany. Na jej tożsamość wskazują jednak relacje uczestników poszukiwań oraz przedmioty znalezione przy zwłokach.

Czytaj także:


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu Przegląd Regionalny. MIKAWAS Sp. z o.o. z siedzibą w Piasecznie przy ul. Jana Pawła II 29A, jest administratorem twoich danych osobowych dla celów związanych z korzystaniem z serwisu. Link do Polityki prywatności: LINK

Komentarze

Reklama
Reklama
Obserwuj Przegląd Piaseczyński na Facebooku
Reklama