Reklama
SPÓR O PRZYSZŁOŚĆ MIRKOWA

Sanepid przeciw, urbaniści mają zastrzeżenia. Radni odrzucili nowe plany Arche w Mirkowie

Negatywna opinia sanepidu, zastrzeżenia dotyczące zbyt intensywnej zabudowy i obawy o rosnące korki. Nowa koncepcja osiedla Arche przy ul. Mirkowskiej w Konstancinie-Jeziornie nie uzyskała poparcia radnych. Inwestor planuje nawet 476 mieszkań w 18 budynkach wielorodzinnych, jednak zdaniem opiniujących instytucji przedsięwzięcie wymaga zmian i wyjaśnienia istotnych kwestii. Najpoważniejsze wątpliwości dotyczą sąsiedztwa oczyszczalni ścieków oraz możliwości obsługi komunikacyjnej nowego osiedla. Odrzucenie projektu uchwały nie oznacza jednak końca inwestycji.
Wizualizacja planowanego osiedla Arche przy ul. Mirkowskiej w Konstancinie-Jeziornie oraz kadr z sesji Rady Miejskiej z 21 października 2026 roku. Radni nie poparli nowej koncepcji inwestycji – 8 głosowało przeciw, a 7 za.
Wizualizacja planowanego osiedla Arche przy ul. Mirkowskiej w Konstancinie-Jeziornie oraz kadr z sesji Rady Miejskiej z 21 października 2026 roku. Radni nie poparli nowej koncepcji inwestycji – 8 głosowało przeciw, a 7 za.

Źródło: Opracowanie redakcyjne na podstawie materiałów Arche S.A. i transmisji obrad Rady Miejskiej.

Prawie 39 procent więcej powierzchni zabudowy

Podczas sesji radni pytali również o różnice między nową koncepcją a rozwiązaniami zaakceptowanymi w marcu 2025 roku. Wcześniejsza uchwała określała maksymalną powierzchnię zabudowy na 10 045 mkw. W nowym projekcie było to już 13 925 mkw., czyli o 3880 mkw. więcej. Oznacza to wzrost dopuszczalnego parametru o około 38,6 proc.

Radny Michał Mendala chciał wiedzieć, skąd wynika tak duża zmiana, skoro liczba mieszkań nie miała zasadniczo wzrosnąć. Przedstawiciele Arche tłumaczyli, że różnica jest związana przede wszystkim ze sposobem liczenia powierzchni zabudowy. Ich zdaniem wcześniejsze zapisy odnosiły się do budynków mieszkalnych, natomiast w nowej wersji uwzględniono także garaże wielopoziomowe. Część uczestników sesji kwestionowała jednak to wyjaśnienie, zwracając uwagę, że poprzednia uchwała nie ograniczała jednoznacznie tego parametru wyłącznie do budynków mieszkalnych.

Wątpliwości wzbudził też sposób obliczania powierzchni biologicznie czynnej. Radni pytali, ile zieleni znajdzie się bezpośrednio na gruncie, a ile na dachach i innych elementach zabudowy. Przedstawiciele inwestora wskazywali, że chcą stosować definicje wynikające z przepisów budowlanych, jednak podczas sesji nie podano szczegółowych proporcji między tymi powierzchniami.

Jeden z projektowanych zespołów budynków mieszkalnych. Nowy projekt zakładał zwiększenie maksymalnej powierzchni zabudowy z 10 045 do 13 925 mkw. Arche tłumaczyło tę zmianę sposobem uwzględniania garaży. Wizualizacja: Arche S.A.

Mieszkańcy zarzucają brak przejrzystości

Podczas dyskusji pojawił się także spór o wcześniejsze postępowanie dotyczące pozwolenia na budowę. Rada Miejska już 25 marca 2025 roku przyjęła uchwałę lokalizacyjną dla inwestycji przy ul. Mirkowskiej. Mieszkańcy pytali więc, dlaczego Arche ponownie wystąpiło do radnych o zgodę na zmienioną koncepcję.

Przedstawiciel inwestora wyjaśnił, że spółka złożyła w starostwie wniosek o pozwolenie na budowę, a następnie wystąpiła o zawieszenie postępowania w związku z pracami nad nowymi rozwiązaniami. Podkreślał, że wcześniejsza uchwała nadal obowiązuje i w jego ocenie może stanowić podstawę uzyskania pozwolenia.

Nie przekonało to jednak wszystkich uczestników obrad. Jeden z mieszkańców zarzucał przedstawicielom Arche brak przejrzystości i przekonywał, że prawdziwą przyczyną wystąpienia o nową uchwałę mogły być problemy z uzyskaniem pozwolenia na podstawie wcześniejszych dokumentów. Sam zaznaczył jednak, że przedstawia własną ocenę sytuacji.

Podobne wątpliwości zgłosił radny Marek Skowroński. Powołał się na nieoficjalne informacje, według których projekt budowlany miał zostać zakwestionowany jako niezgodny z wcześniejszą uchwałą lokalizacyjną.

Arche broni inwestycji. W tle przyszłość zabytkowej papierni

Zwolennicy przedsięwzięcia przekonywali, że samorząd nie powinien blokować zmian wprowadzanych przez inwestora, jeśli mogą one poprawić realizację projektu.

– To nie są nasze pieniądze, to jest wielka inwestycja firmy Arche – mówił radny Adam Grzegorzewski.

Podkreślał, że przedstawiciele rady mieli okazję wielokrotnie zapoznać się z zamierzeniami inwestora, a jego zdaniem przedsięwzięcie może być korzystne dla miasta.

Argumentem zwolenników projektu pozostaje również planowana rewitalizacja dawnej fabryki papieru. Podczas sesji radna Monika Bukowińska zwracała uwagę, że budowa osiedla mieszkaniowego jest w praktyce ceną, jaką Konstancin-Jeziorna ma zapłacić za szansę odnowienia historycznych zabudowań papierni.

Inwestor przedstawiał natomiast zmodyfikowaną koncepcję jako rozwiązanie poprawiające zagospodarowanie przestrzeni. Wskazywał na nowe tereny rekreacyjne, rozwiązania retencyjne i zmiany w układzie komunikacyjnym.

Przeciwnicy uchwały nie negowali samej potrzeby ratowania zabytkowych obiektów. Kwestionowali jednak skalę towarzyszącej jej zabudowy mieszkaniowej i wpływ całego przedsięwzięcia na otoczenie.

Widok z lotu ptaka na koncepcję zagospodarowania terenów przy dawnej fabryce papieru w Mirkowie. Obejmuje ona nową zabudowę mieszkaniową oraz historyczny kompleks poprzemysłowy. Wizualizacja: Arche S.A.

Radni powiedzieli „nie”. Co dalej z Arche?

Lista imienna głosowania nad projektem uchwały w sprawie ustalenia lokalizacji inwestycji mieszkaniowej przy ul. Mirkowskiej w Konstancinie-Jeziornie z autopoprawką. Źródło: konstancin-jeziorna.esesja.pl

Ostatecznie nowy projekt uchwały lokalizacyjnej nie uzyskał poparcia Rady Miejskiej. Ośmiu radnych głosowało przeciw, siedmiu za.

Wynik spotkał się z krytyką burmistrza Michała Wiśniewskiego, który ostrzegał, że odrzucenie zmienionej koncepcji może wpłynąć na dalsze zaangażowanie inwestora i zakres przedsięwzięcia realizowanego w Konstancinie-Jeziornie.

Nie oznacza to jednak, że Arche ogłosiło rezygnację z inwestycji.

Po głosowaniu przedstawiciele urzędu zwrócili uwagę, że przepisy dotyczące procedowanego wniosku wymagają od rady przyjęcia uchwały ustalającej lokalizację inwestycji albo odmawiającej jej ustalenia. Samo odrzucenie projektu pozytywnej uchwały nie kończy tej procedury. Podczas sesji wskazano, że formalne rozstrzygnięcie powinno zapaść do 10 listopada.

Co równie istotne, nadal istnieje uchwała lokalizacyjna z marca 2025 roku. Przedstawiciele Arche podtrzymywali, że spółka może na jej podstawie ubiegać się o pozwolenie na budowę.

O dalszym losie przedsięwzięcia zdecydują zatem nie tylko kolejne rozstrzygnięcia samorządu, ale również przebieg postępowania budowlanego i decyzje samego inwestora.

Na razie pozostają trzy zasadnicze pytania: jak zostaną wyjaśnione zastrzeżenia sanepidu dotyczące oczyszczalni ścieków, czy Arche ograniczy skalę projektowanej zabudowy i kto zapewni infrastrukturę drogową niezbędną do obsługi nowego osiedla?

Do tej sprawy będziemy wracać.

Czytaj także:


Więcej o autorze / autorach:
Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu Przegląd Regionalny. MIKAWAS Sp. z o.o. z siedzibą w Piasecznie przy ul. Jana Pawła II 29A, jest administratorem twoich danych osobowych dla celów związanych z korzystaniem z serwisu. Link do Polityki prywatności: LINK

Komentarze

Reklama
Reklama
Obserwuj Przegląd Piaseczyński na Facebooku
Reklama