Reklama

Pamiętasz? Zmiana czasu już dzisiejszej nocy. Rząd szykuje w tej sprawie nowe przepisy

Już dzisiejszej nocy znów przestawimy zegarki, choć od lat mówi się o likwidacji zmiany czasu. Czy w tym roku będzie to ostatni raz? Rząd właśnie przygotowuje nowe przepisy, które rozwiewają wątpliwości.
W nocy z soboty na niedzielę, z 24 na 25 października, znów czeka nas zmiana czasu. O godz. 3.00 wskazówki zegarków cofniemy na godz. 2.00, przechodząc z czasu letniego na zimowy.
W nocy z soboty na niedzielę, z 24 na 25 października, znów czeka nas zmiana czasu. O godz. 3.00 wskazówki zegarków cofniemy na godz. 2.00, przechodząc z czasu letniego na zimowy.

Autor: Łukasz Szymański

W nocy z soboty na niedzielę, z 24 na 25 października, znów czeka nas zmiana czasu. O godz. 3.00 wskazówki zegarków cofniemy na godz. 2.00, przechodząc z czasu letniego na zimowy. W praktyce oznacza to dodatkową godzinę tej nocy, ale także zmianę codziennego rytmu w kolejnych dniach: rano będzie jaśniej wcześniej, za to po południu szybciej zacznie zapadać zmrok. Choć od lat powraca dyskusja o likwidacji sezonowego przestawiania zegarków, najnowsze działania rządu pokazują, że system ten pozostanie z nami jeszcze przez dłuższy czas.

Zmiana czasu tej nocy. Co trzeba zrobić

Większość nowoczesnych urządzeń elektronicznych, takich jak telefony komórkowe czy komputery, automatycznie dostosuje godzinę. Ręczne przestawienie będzie natomiast konieczne przede wszystkim w przypadku tradycyjnych zegarków oraz tych urządzeń, które nie mają funkcji automatycznej aktualizacji czasu. Dla wielu osób jesienna zmiana oznacza dodatkową godzinę snu, jednak nie dla wszystkich będzie ona odczuwalna w taki sam sposób.

Od lat mówi się o końcu zmian czasu, ale przepisów wciąż nie zmieniono

Temat zniesienia sezonowej zmiany czasu powraca w Europie od wielu lat. W 2018 roku Komisja Europejska przeprowadziła konsultacje społeczne, w których udział wzięło ponad 4,6 mln osób. Jak wskazano, aż 84 proc. respondentów opowiedziało się za rezygnacją z przestawiania zegarków dwa razy w roku.

Rok później Parlament Europejski poparł propozycję odejścia od zmian czasu. Mimo tego państwa członkowskie Unii Europejskiej nie wypracowały wspólnego stanowiska, a obowiązujące regulacje pozostały w mocy. To właśnie brak porozumienia na poziomie unijnym sprawia, że także w Polsce obecny system nadal funkcjonuje.

Rząd szykuje nowe przepisy na lata 2027–2031

Wątpliwości dotyczące przyszłości zmian czasu częściowo rozwiewa projekt nowego rozporządzenia opublikowany 15 października przez Kancelarię Prezesa Rady Ministrów. Dokument ma regulować zasady zmiany czasu w latach 2027–2031 i przewiduje utrzymanie dotychczasowego modelu. Oznacza to przechodzenie na czas letni w ostatnią niedzielę marca oraz powrót do czasu zimowego w ostatnią niedzielę października.

To istotne, ponieważ obecnie obowiązujące polskie rozporządzenie określa terminy zmian czasu jedynie do końca 2026 roku. Sam ten fakt nie oznaczał jednak, że tegoroczna październikowa zmiana mogłaby być ostatnią. Przeciwnie, rządowy projekt wskazuje, że najprawdopodobniej przestawianie zegarków będzie kontynuowane przez kolejnych pięć lat. Na razie jest to jednak projekt, a nowe przepisy mają zostać wydane w pierwszym kwartale 2027 roku.

Pracownicy nocnych zmian mogą przepracować dłużej

Dodatkowa godzina tej nocy nie dla wszystkich będzie oznaczać dłuższy odpoczynek. Szczególne znaczenie zmiana czasu ma dla osób pracujących w nocy, pełniących dyżury lub wykonujących obowiązki na zmianie obejmującej moment cofnięcia zegarków. W takich przypadkach zaplanowane osiem godzin pracy może w praktyce zamienić się w dziewięć.

Jak przypomina Państwowa Inspekcja Pracy, jeśli pracodawca nie skróci odpowiednio czasu pracy, dodatkowa godzina powinna zostać potraktowana jako nadliczbowa. Pracownikowi przysługuje za nią normalne wynagrodzenie oraz dodatek w wysokości 100 proc. Alternatywnie pracodawca może zrekompensować tę godzinę czasem wolnym. Niezależnie od tego nadal obowiązują przepisy o dodatku za pracę w porze nocnej, który w październiku wynosi 5,46 zł brutto za godzinę.

Zmiana czasu wpłynie także na kolej

Skutki cofnięcia zegarków odczują również pasażerowie kolei. PKP Polskie Linie Kolejowe poinformowały, że w nocy z 24 na 25 października w trasie będzie 29 pociągów pasażerskich, których rozkłady trzeba dostosować do zmiany czasu. W tej grupie znajdzie się 14 pociągów PKP Intercity.

Rozwiązanie jest znane z poprzednich lat: składy zatrzymają się na wyznaczonych stacjach na około godzinę, a po zmianie czasu ruszą dalej tak, by dojechać do celu zgodnie z obowiązującym rozkładem jazdy. Przykładem jest pociąg IC Karkonosze kursujący z Warszawy Wschodniej do Szklarskiej Poręby Górnej. Zatrzyma się on na stacji Kalisz, gdzie według rozkładu przyjedzie o godz. 2.25 czasu letniego, a odjedzie o godz. 2.27 czasu zimowego. Choć na zegarze różnica wyniesie zaledwie dwie minuty, rzeczywisty postój potrwa ponad godzinę.

Kolejarze zapewniają, że zmiana czasu nie spowoduje opóźnień, a pasażerowie dotrą do stacji końcowych zgodnie z planem.

Organizm potrzebuje czasu, by przyzwyczaić się do nowego rytmu

Choć jesienna zmiana czasu uchodzi za łagodniejszą od wiosennej, nie pozostaje obojętna dla organizmu. Zaburza działanie zegara biologicznego, który odpowiada za sen, poziom energii i samopoczucie. U części osób mogą pojawić się problemy ze snem, zmęczenie, rozdrażnienie czy pogorszenie nastroju.

Jak wyjaśnia prof. Marta Jackowska, psycholożka zdrowia z Uniwersytetu SWPS, organizm zwykle potrzebuje od tygodnia do dwóch, aby dostosować się do nowego czasu. Jesienne cofnięcie zegarków jest na ogół łatwiejsze do zniesienia niż wiosenna zmiana, kiedy noc staje się krótsza o godzinę.

Większa ostrożność na drogach i po zmroku

Zmiana czasu ma również wymiar praktyczny związany z bezpieczeństwem. Niewyspanie i gorsza koncentracja mogą wydłużać czas reakcji kierowców. Dodatkowo po przejściu na czas zimowy szybciej robi się ciemno, przez co piesi i rowerzyści są mniej widoczni podczas popołudniowego szczytu komunikacyjnego.

Szczególną ostrożność warto zachować w rejonie przejść dla pieszych, szkół i przystanków. Badania naukowe wskazują na związek sezonowych zmian czasu z ryzykiem wypadków drogowych. Jednocześnie silniejsze i lepiej udokumentowane skutki zdrowotne, w tym wzrost ryzyka zawałów serca, dotyczą przede wszystkim wiosennego przestawiania zegarków.

Kiedy kolejna zmiana czasu

Na czas letni wrócimy w niedzielę, 28 marca 2027 roku. Wówczas o godz. 2.00 przesuniemy wskazówki na godz. 3.00, a noc będzie krótsza o godzinę. Kolejna zmiana na czas zimowy przypadnie 31 października 2027 roku.

Zgodnie z projektem rządowego rozporządzenia taki system ma obowiązywać do końca 2031 roku. Ostateczny kierunek zmian nadal zależy jednak od decyzji podejmowanych na szczeblu Unii Europejskiej. Na razie nic nie wskazuje na szybkie porozumienie państw członkowskich, dlatego wszystko wskazuje na to, że sezonowe przestawianie zegarków pozostanie z nami jeszcze przez lata.

Czytaj także:

Więcej o autorze / autorach:
Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu Przegląd Regionalny. MIKAWAS Sp. z o.o. z siedzibą w Piasecznie przy ul. Jana Pawła II 29A, jest administratorem twoich danych osobowych dla celów związanych z korzystaniem z serwisu. Link do Polityki prywatności: LINK

Komentarze

Reklama
Reklama
Obserwuj Przegląd Piaseczyński na Facebooku
Reklama