Reklama

Cztery szczenięta porzucone w Obrębie. Jedno miało złamane obie tylne łapy

Cztery małe psy znaleziono w sobotę rano w miejscowości Obręb w gminie Góra Kalwaria. Jeden ze szczeniaków miał złamane obie tylne łapy. Zwierzęta trafiły do schroniska w Czaplinku, gdzie przechodzą leczenie i obowiązkową kwarantannę.
Cztery szczenięta porzucone w Obrębie. Jedno miało złamane obie tylne łapy
Informacje, które mogą pomóc ustalić właściciela szczeniąt lub wyjaśnić okoliczności ich znalezienia, można przekazywać Straży Miejskiej w Górze Kalwarii lub Urzędowi Miasta i Gminy

Źródło: Straż Miejska w Górze Kalwarii

Szczenięta zostały odnalezione 26 września przed godz. 8. Mieszkańcy powiadomili Straż Miejską w Górze Kalwarii, a po interwencji psy przewieziono do schroniska Prima-Vet w Czaplinku. Początkowo służby informowały o urazie jednej tylnej łapy u jednego z psów. W schronisku ustalono jednak, że szczeniak ma złamane dwie tylne kończyny.

Okoliczności wskazują na porzucenie miotu. Nie ma obecnie informacji o właścicielu psów ani osobie, która mogła je pozostawić. Schronisko nie dostało też sygnałów, które pozwoliłyby ustalić ich pochodzenie.

Porzucenie jest przestępstwem

Zgodnie z ustawą o ochronie zwierząt porzucenie zwierzęcia, w szczególności psa lub kota, przez właściciela lub osobę sprawującą nad nim opiekę jest formą znęcania się nad zwierzęciem. Stanowi o tym art. 6 ust. 2 pkt 11 ustawy.

Za znęcanie się nad zwierzęciem grozi grzywna, kara ograniczenia wolności albo pozbawienie wolności do trzech lat — wynika z art. 35 ust. 1a ustawy o ochronie zwierząt. Jeżeli sprawca działa ze szczególnym okrucieństwem, kara może wynieść od trzech miesięcy do pięciu lat więzienia.

Zobacz więcej zdjęć:

Właściciel schroniska Dariusz Różycki zwraca uwagę, że przypadki odnajdywania samych szczeniąt budzą poważne wątpliwości co do ich wcześniejszej opieki. Jak mówi, małe psy nie trafiają zwykle do schroniska dlatego, że same oddaliły się od matki.

– Szczeniaki są z reguły porzucane. Nie miałem właściwie przypadku, żeby do szczeniaków zgłosił się właściciel i powiedział, że piesek sam mu zginął. To są wszystko celowe porzucenia – mówi Dariusz Różycki, właściciel schroniska Prima-Vet w Czaplinku.

Jednocześnie sam fakt znalezienia psów nie przesądza jeszcze, kto i w jakich okolicznościach miałby je porzucić. Ustalenie właściciela oraz ewentualnej odpowiedzialności należy do właściwych służb.

Fot. Facebook/Góra Kalwaria pomaga zwierzętom

Ranny pies jest odizolowany

Pozostałe trzy szczenięta przebywają razem w kojcu. Ranny pies został umieszczony osobno, w mniejszej klatce. Przebywa w ograniczonej przestrzeni, by chronić złamane łapy przed nadmiernym obciążeniem i stworzyć warunki do ich prawidłowego zrostu.

– Generalnie szczenięta mają się dobrze, poza tym jednym, który ma połamane dwie tylne łapy. Już na nich staje. U szczeniaków gojenie złamań trwa około dwóch tygodni, więc połowa tego czasu już minęła – przekazuje Dariusz Różycki.

Jak wyjaśnia właściciel placówki, w takich przypadkach stosowany jest tzw. odpoczynek klatkowy. Szczeniak nie może bawić się z rodzeństwem ani swobodnie biegać, ponieważ nadmierny ruch utrudniałby leczenie. Po zakończeniu rekonwalescencji ma dołączyć do pozostałych psów lub rozpocząć procedurę adopcyjną.

Chętni już się zgłaszają

Schronisko otrzymało już telefony od osób zainteresowanych adopcją. Psy nie mogą jednak zostać wydane od razu, ponieważ obowiązuje je 14-dniowa kwarantanna. Dopiero po jej zakończeniu możliwe będzie przekazanie ich nowym opiekunom.

Dariusz Różycki przyznaje, że w przypadku młodych psów zainteresowanie adopcją jest zwykle duże. Właściciel schroniska deklaruje, że placówka nie stawia sztucznych barier osobom, które chcą przyjąć psa, ale sprawdza podstawowe warunki przyszłego domu.

Ranny szczeniak musi ograniczać ruch, by nie zakłócać gojenia złamanych łap. Fot. Dariusz Różycki 

Czytaj też:

Więcej o autorze / autorach:
Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu Przegląd Regionalny. MIKAWAS Sp. z o.o. z siedzibą w Piasecznie przy ul. Jana Pawła II 29A, jest administratorem twoich danych osobowych dla celów związanych z korzystaniem z serwisu. Link do Polityki prywatności: LINK

Komentarze

Reklama
Reklama
Obserwuj Przegląd Piaseczyński na Facebooku
Reklama