Reklama

Tarczyn zmienia podejście do rannych dzikich zwierząt

Gmina Tarczyn chce uporządkować sposób reagowania na zgłoszenia dotyczące rannych dzikich zwierząt i przygotować procedurę, która ma wskazywać, kto i jak powinien zająć się takim przypadkiem.
Tarczyn zmienia podejście do rannych dzikich zwierząt

Sprawę ponownie poruszyła radna Irena Śmigasiewicz. W interpelacji zwróciła uwagę na wcześniejsze stanowisko gminy, zgodnie z którym opracowanie procedury i organizowanie pomocy rannym dzikim zwierzętom miało być uzależnione od pojawienia się nowych przepisów określających odpowiedzialność samorządów.

Radna wskazała, że po wydaniu wcześniejszej odpowiedzi gminy zapadły kolejne wyroki Naczelnego Sądu Administracyjnego dotyczące podobnych działań podejmowanych przez Gminę Piaseczno. Pytała więc, czy Tarczyn ponownie przeanalizował swoje stanowisko i czy nadal uważa, że musi czekać na zmianę przepisów.

W interpelacji odniosła się również do zdarzenia z 24 sierpnia przy ul. Warszawskiej w Tarczynie, gdzie znaleziono ciężko rannego kozła sarny. Jak wynika z jej pisma, na miejscu pojawiła się Straż Miejska, natomiast pomoc weterynaryjną ostatecznie zorganizowała Fundacja Zwierzokracja. Radna pytała m.in., kto powinien odpowiadać za pomoc, gdy ranne zwierzę znajduje się na drodze powiatowej, oraz czy istnieje procedura współpracy między gminą a Powiatem Piaseczyńskim. 

Gmina: nie trzeba czekać na zmianę prawa

W odpowiedzi, podpisanej przez zastępcę burmistrza Romana Guźniczaka, gmina przedstawiła zaktualizowane stanowisko. Przyznaje, że brak szczegółowej regulacji ustawowej nie wyklucza sam w sobie możliwości przygotowania rozwiązań organizacyjnych ani podejmowania określonych działań o lokalnym znaczeniu publicznym. Jednocześnie podkreśla, że każde takie działanie musi mieścić się w kompetencjach gminy i uwzględniać zadania innych podmiotów. 

Gmina deklaruje, że może przygotować procedurę przyjmowania, weryfikowania i przekazywania zgłoszeń oraz model współpracy między służbami i innymi podmiotami. 

Zamierza też przeanalizować możliwość zabezpieczenia środków na doraźne działania, ale zastrzega, że nie oznacza to przejęcia przez samorząd wszystkich zadań związanych z dzikimi zwierzętami ani finansowania każdego przypadku leczenia. 

W przypadku rannych zwierząt na drogach powiatowych gmina nie uznaje, że sam status drogi oznacza automatyczne przejęcie całej interwencji przez Powiat Piaseczyński. Jak podkreślono w odpowiedzi, pomoc może wymagać współdziałania zarządcy drogi, policji lub Straży Miejskiej, weterynarza, podmiotu transportowego, ośrodka rehabilitacji czy organizacji społecznej. 

– Procedura będzie odnosiła się do zgłoszeń z terenu Gminy Tarczyn, niezależnie od kategorii drogi lub charakteru terenu. Właściwość miejsca będzie ustalana po przyjęciu zgłoszenia i posłuży do wskazania odpowiednich służb oraz zarządcy. Przyjęcie zgłoszenia nie będzie oznaczało przejęcia przez Gminę odpowiedzialności za wszystkie czynności, lecz uruchomienie procesu ustalenia potrzeb i skontaktowania właściwych podmiotów. W przypadku terenów prywatnych uwzględnione zostaną obowiązki właściciela lub posiadacza oraz zasady legalnego dostępu do miejsca zdarzenia – informuje wiceburmistrz Tarczyna.

Co wydarzyło się przy ul. Warszawskiej?

W kwestii wydarzenia z sierpnia gmina przedstawiła swoje ustalenia dotyczące zdarzenia. Jak wynika z informacji Referatu Ochrony Środowiska, Gospodarki Odpadami, Rolnictwa, Wodociągów i Kanalizacji, referat nie otrzymał bezpośredniego zgłoszenia o rannym zwierzęciu. Z tego powodu nie miał możliwości uruchomienia działań w momencie, gdy sarna jeszcze żyła. Następnego dnia, po otrzymaniu informacji o martwym zwierzęciu, pracownik referatu przekazał Starostwu Powiatowemu w Piasecznie informację o konieczności odbioru i utylizacji zwłok. 

Gmina zaznacza jednocześnie, że na podstawie posiadanych obecnie informacji nie jest możliwe pełne odtworzenie, który podmiot został poproszony o wykonanie poszczególnych czynności wobec rannego zwierzęcia i jakie były rezultaty tych kontaktów. Jak podkreśla w odpowiedzi, nie należy więc na tym etapie przesądzać, że którykolwiek ze wskazanych podmiotów zaniechał działania. 

Właśnie dlatego gmina chce uporządkować sposób dokumentowania takich interwencji. Ma być zapisywana m.in. godzina zgłoszenia, miejsce zdarzenia, przekazane informacje, powiadomione jednostki oraz odpowiedzi i informacja o tym, czy dana jednostka przejęła sprawę.

Samorząd zapowiada też zwrócenie się do Powiatu Piaseczyńskiego o aktualne informacje dotyczące możliwości wezwania weterynarza, odłowu i transportu rannego dzikiego zwierzęcia, również poza godzinami pracy urzędu. Chodzi także o ustalenie, w jaki sposób mieszkańcy i służby mogą uruchomić taką pomoc. 

Czytaj także:

Więcej o autorze / autorach:
Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu Przegląd Regionalny. MIKAWAS Sp. z o.o. z siedzibą w Piasecznie przy ul. Jana Pawła II 29A, jest administratorem twoich danych osobowych dla celów związanych z korzystaniem z serwisu. Link do Polityki prywatności: LINK

Komentarze

Reklama
Reklama
Obserwuj Przegląd Piaseczyński na Facebooku
Reklama