Związek Zawodowy Maszynistów Kolejowych w Polsce zwrócił się do prowadzących pociągi, by od północy do godz. 12 przejeżdżali przez wszystkie przejazdy kolejowo-drogowe z prędkością nie większą niż 20 km/h. Apel obejmuje obiekty każdej kategorii, także te wyposażone w rogatki i sygnalizację świetlną. Nie chodzi o wstrzymanie ruchu kolejowego, lecz o spowolnienie składów przy przejazdach. Skutkiem mogą być opóźnienia pociągów, ale też dłuższe zamknięcia rogatek dla samochodów.
Nowa Iwiczna i Piaseczno
Najbardziej wrażliwym miejscem pozostaje przejazd przy ul. Krasickiego w Nowej Iwicznej, w ciągu drogi wojewódzkiej nr 721. To ważne połączenie dla kierowców poruszających się między Piasecznem, Lesznowolą, Nową Iwiczną i Warszawą. Przez przejazd kursuje wiele pociągów, dlatego w godzinach największego ruchu przed rogatkami często ustawia się długa kolejka samochodów. Utrudnień można spodziewać się również na przejeździe kolejowym w ciągu ulic Orężnej i Jana Pawła II w Piasecznie.
Także Żabieniec i Konstancin
Skutki piątkowej akcji mogą być odczuwalne również w Żabieńcu i Jesówce. Tamtejsze przejazdy mają głównie lokalne znaczenie, ale przy większym obciążeniu dróg mogą przejąć część ruchu szukającego alternatywy dla tras przez Piaseczno i Nową Iwiczną.
Warto zwrócić uwagę także na przejazd przy ul. Okrzewskiej w Konstancinie-Jeziornie. Leży on na linii nr 12, gdzie występuje przede wszystkim ruch towarowy. W piątek skala utrudnień będzie zależeć od liczby przejeżdżających tamtędy składów, jednak osoby korzystające z tego kierunku powinny uwzględnić dodatkowy zapas czasu.
W reakcji na wypadek
Protest maszynistów jest reakcją na środowy wypadek w Sokolnikach Suchych w powiecie przysuskim. Pociąg PKP Intercity relacji Lublin Główny – Szczecin Główny zderzył się tam z samochodem ciężarowym na przejeździe kolejowo-drogowym. Część pociągu wykoleiła się. Zginęła jedna pasażerka, a 20 osób zostało poszkodowanych, w tym cztery ciężko. Okoliczności wypadku wyjaśniają służby i prokuratura.
Związek Zawodowy Maszynistów Kolejowych ocenia, że zagrożenia na przejazdach kolejowo-drogowych mają charakter powtarzalny, a bezpieczeństwo pracowników kolei i pasażerów powinno mieć pierwszeństwo przed presją na punktualność. Po wypadku premier Donald Tusk zapowiedział pilne prace nad zaostrzeniem przepisów wobec osób łamiących zasady na przejazdach.
Protest skrócony po rozmowach
Początkowo akcja miała trwać od północy do godz. 23.59. Po czwartkowym spotkaniu przedstawicieli związku z ministrem infrastruktury Dariuszem Klimczakiem pojawiła się jednak deklaracja, że protest zostanie skrócony o połowę.
– Mamy deklarację prezydenta związku maszynistów Leszka Miętka, że zwróci się do Rady Krajowej o to, aby ten protest był skrócony o połowę i trwał jutro do godziny 12. To daje gwarancję, że po południu będziemy mogli wrócić do normalnego ruchu pociągów – przekazał minister infrastruktury.
Oznacza to, że po południu ruch pociągów ma wrócić do normalnego trybu.



Napisz komentarz
Komentarze