Reklama

Ropucha, borsuk i skarga radnego. Sprawa pomocy zwierzętom w Konstancinie-Jeziornie

Radny gminy Konstancin-Jeziorna złożył formalną skargę na sposób, w jaki potraktowano jego zgłoszenie dotyczące rannego zwierzęcia. Niemal równolegle pod opiekę współpracującej z gminą fundacji trafił poważnie chory borsuk. Obie sprawy, choć niezależne od siebie, dotyczą tego samego tematu – procedur pomocy dzikim zwierzętom na terenie gminy.
Ropucha, borsuk i skarga radnego. Sprawa pomocy zwierzętom w Konstancinie-Jeziornie
Radny relacjonuje, że strażnik odpowiedział na zgłoszenie z irytacją i przerwał połączenie, zanim rozmówca zdążył je dokończyć

Źródło: Fundacja Kopytka z nadzieją - Azyl dla Zwierząt leśnych i gospodarskich / Michał Mendala Radny gminy Konstancin-Jeziorna

Do zdarzenia opisanego w skardze doszło 4 września wieczorem. Radny Michał Mendala zauważył na jezdni ropuchę, która poruszała się z trudem i sprawiała wrażenie rannej lub osłabionej. Zwierzę znajdowało się w miejscu, gdzie groziło mu potrącenie przez samochód. Ponieważ gminna strona internetowa wskazuje Straż Miejską jako instytucję właściwą do interwencji w takich przypadkach, mężczyzna zadzwonił pod wskazany numer. Rozmowa, jak opisuje w skardze, nie przebiegła zgodnie z jego oczekiwaniami.

„Jaja Pan sobie ze mnie robi?”

Według relacji radnego, dyżurny strażnik zareagował na zgłoszenie z wyraźnym rozdrażnieniem, po czym zakończył połączenie, nie dając rozmówcy możliwości dokończenia wypowiedzi.

– Na moje pytanie, co powinienem zrobić ze znalezioną żabą, funkcjonariusz stwierdził, cytuję: „Jaja Pan sobie ze mnie robi?”. Następnie zakończył rozmowę, rozłączając się i nie pozwalając mi dojść do głosu ani dokończyć zgłoszenia – napisał w skardze skierowanej do burmistrza Michał Mendala.

W dokumencie radny wniósł o ustalenie tożsamości funkcjonariusza, odsłuchanie ewentualnego nagrania rozmowy oraz ocenę jego zachowania pod kątem standardów obowiązujących pracowników Straży Miejskiej. Zwrócił się również o zabezpieczenie nagrania, tak by nie zostało automatycznie usunięte przed zakończeniem postępowania wyjaśniającego. Jak zaznaczył, przedmiotem skargi nie jest kwestia właściwości Straży Miejskiej w tego typu sprawach, lecz sam sposób traktowania osoby zgłaszającej problem.

– Mieszkaniec kontaktujący się ze Strażą Miejską ma prawo oczekiwać podstawowej kultury, rzeczowej informacji i profesjonalnego podejścia - również wtedy, gdy zgłaszana sprawa nie należy bezpośrednio do kompetencji tej jednostki. Osoba dokonująca zgłoszenia nie musi posiadać wiedzy o szczegółowym podziale kompetencji pomiędzy poszczególnymi służbami – podkreślił w skardze radny.

Borsuk pod opieką fundacji

Dzień po interwencji opisanej w skardze konstancińska Straż Miejska zabezpieczyła na jednej z posesji przy ulicy Pocztowej młodego borsuka. Zwierzę przekazano pod opiekę Fundacji „Kopytka z nadzieją – azyl dla zwierząt leśnych i gospodarskich” z Sulejówka, z którą gmina współpracuje od września ubiegłego roku. Już pierwsze badanie wykazało, że stan zwierzęcia jest poważny – borsuk był wyraźnie osłabiony, apatyczny i wyniszczony. Wstępnie podejrzewano zatrucie pokarmowe, jednak dalsza diagnostyka wykazała coś innego.

Badania laboratoryjne potwierdziły u zwierzęcia poważną chorobę pasożytniczą oraz silną inwazję pasożytów, która najprawdopodobniej doprowadziła do wyniszczenia organizmu.

– Borsuk jest bardzo osłabiony i wyniszczony, dlatego na tę chwilę rokowania pozostają ostrożne. Najbliższe godziny i dni pokażą, jak jego organizm odpowie na wdrożone leczenie – poinformowali przedstawiciele Fundacji „Kopytka z nadzieją”.

Jak zgłaszać ranne zwierzęta

Gmina przypomina, że w przypadku znalezienia rannego lub osłabionego dzikiego zwierzęcia zgłoszenie należy kierować do Straży Miejskiej w Konstancinie-Jeziornie, pod numery 22 484 24 91 lub 602 291 864. To funkcjonariusze odpowiadają za zabezpieczenie zwierzęcia i przekazanie go pod dalszą opiekę specjalistów.

Fundacja prowadzi obecnie zbiórkę środków przeznaczonych na pomoc dzikim zwierzętom z terenu gminy – transport, sprzęt, leczenie i całodobową opiekę weterynaryjną. Organizacja deklaruje, że miesięczne zestawienia przychodów i kosztów będą publikowane jako informacja publiczna. Wpłaty można przekazywać za pośrednictwem strony ratujemyzwierzaki.pl.

Czytaj też:

Więcej o autorze / autorach:
Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu Przegląd Regionalny. MIKAWAS Sp. z o.o. z siedzibą w Piasecznie przy ul. Jana Pawła II 29A, jest administratorem twoich danych osobowych dla celów związanych z korzystaniem z serwisu. Link do Polityki prywatności: LINK

Komentarze

Reklama
Reklama
Obserwuj Przegląd Piaseczyński na Facebooku
Reklama