– Koleżanki mówiły, że powinnam się zgłosić, bo po prostu się nadaję – wspomina Jadwiga Krajewska.
Początkowo towarzyszył jej stres, jednak z każdą kolejną próbą coraz lepiej odnajduje się w konkursowej atmosferze.
– Poznaję nowe osoby i coraz lepiej się tutaj czuję – mówi.
Jedną z największych pasji kandydatki jest taniec. Niedawno bawiła się na weselu, gdzie – jak wspomina – do tańca zapraszali ją także znacznie młodsi uczestnicy zabawy.
– Mówili, że nie wyglądam na swój wiek i byli zaskoczeni, że mam tyle energii – opowiada.
Sama przyznaje, że na co dzień również często przebywa wśród młodszych osób.
– Jestem otoczona młodymi ludźmi i chyba dlatego sama czuję się przy nich młodsza – mówi.
Przez lata pracowała we Włoszech
W życiu Jadwigi Krajewskiej nie brakowało jednak trudnych doświadczeń. Po nagłej śmierci męża została z dwojgiem dzieci. Przez blisko 20 lat pracowała we Włoszech, opiekując się starszymi osobami. W tym czasie miała również okazję zwiedzać. Odwiedziła m.in. miejsca związane z ojcem Pio oraz Monte Cassino. Była także w Niemczech.
Po latach wróciła do Polski i dziś najwięcej radości daje jej rodzina. Ma dwoje dzieci, dwóch wnuków oraz dwoje prawnuków.
– Mam bardzo dobre dzieci. Pomagają mi, a ja staram się pomagać im, kiedy tylko mogę – podkreśla.
Często odbiera prawnuki ze szkoły i przedszkola, przygotowuje obiady i spędza z nimi czas. Tym bardziej że najbliżsi mieszkają niedaleko.

Złotokłos zmienił się nie do poznania
Jadwiga Krajewska pochodzi z województwa wielkopolskiego. Do Złotokłosu przeprowadziła się po ślubie i mieszka tu od około 60 lat.
Początki nie były łatwe.
– Kiedy się tutaj wprowadziłam, nie było nawet wody i światła. Złotokłos wyglądał wtedy zupełnie inaczej – wspomina.
Dziś patrzy na miejscowość zupełnie inaczej.
– Teraz naprawdę dobrze mi się tutaj mieszka. Złotokłos bardzo się zmienił i mamy wszystko, czego potrzebujemy – mówi.
W wolnym czasie zajmuje się ogrodem, w którym szczególne miejsce zajmują róże. Lubi również robić na drutach, chodzić do teatru i jeździć na rowerze.
– Rowerem jeżdżę właściwie wszędzie. Bardzo to lubię – przyznaje.
Konkurs Miss Senior traktuje przede wszystkim jako nowe doświadczenie i okazję do poznania kolejnych osób. Najważniejsze pozostają dla niej jednak rodzina, aktywność i czerpanie radości z codzienności.
A jeśli podczas finału pojawi się okazja do tańca, kandydatka z numerem 7 z pewnością będzie w swoim żywiole!
Czytaj także:


Napisz komentarz
Komentarze