Pozew wpłynął do władz gminy kilka dni temu, a samorząd ma dwa tygodnie na przygotowanie odpowiedzi. Włodarz kwestionuje uchwałę rady miejskiej z 24 czerwca 2025 r., na mocy której jego wynagrodzenie zostało obniżone. Spór dotyczy nie tylko wysokości pensji, ale także zasadności decyzji radnych. Sprawa może obciążyć finansowo gminę, ponieważ postępowanie sądowe wiąże się z kosztami obsługi prawnej. Ostateczne rozstrzygnięcie należeć będzie do sądu.
Spór o pensję po decyzji radnych
Decyzja o obniżce wynagrodzenia zapadła w czerwcu 2025 roku. Radni argumentowali ją m.in. utrudnioną współpracą z burmistrzem oraz opóźnieniami w udzielaniu odpowiedzi na pytania, co – ich zdaniem – wpływało na proces decyzyjny w sprawach gminy. Wcześniej nie udzielili mu również absolutorium ani wotum zaufania za 2024 rok.
W efekcie uchwały pensja burmistrza została ustalona na poziomie minimalnym przewidzianym przepisami, co przełożyło się na około 11 tys. zł netto miesięcznie od sierpnia 2025 r. Jednocześnie obowiązujące wówczas przepisy dopuszczały wynagrodzenie na poziomie sięgającym około 20 tys. zł brutto.
Ostatecznie zdecyduje sąd
Michał Wiśniewski w pozwie domaga się odszkodowania w wysokości 43 618,48 zł wraz z odsetkami oraz ustalenia wynagrodzenia na poziomie ponad 21,5 tys. zł brutto. W uzasadnieniu wskazuje m.in., że wykonuje swoje obowiązki z należytą starannością, wprowadza zmiany organizacyjne w urzędzie i rozwija narzędzia kontaktu z mieszkańcami. Podnosi także, że część podległych mu urzędników zarabia więcej, co – jego zdaniem – jest niezgodne z prawem.
Z kolei przewodnicząca rady miejskiej Karolina Komar-Osińska podkreśla, że burmistrz nie wystąpił do rady z wnioskiem o podwyżkę wynagrodzenia, wybierając drogę sądową. W jej ocenie postępowanie może generować niepotrzebne koszty dla gminy.
Regionalna Izba Obrachunkowa, a następnie Wojewódzki Sąd Administracyjny, nie potwierdziły zarzutów dotyczących nieprawidłowej realizacji budżetu przez burmistrza w 2024 roku. Mimo to rada nie zmieniła dotychczas swojej decyzji.
Z oświadczenia majątkowego wynika, że w 2025 roku burmistrz uzyskał dochód w wysokości ponad 230 tys. zł. Spór o wynagrodzenie i jego zasadność rozstrzygnie sąd.


Napisz komentarz
Komentarze