Były proboszcz z Przypek próbował zamordować już wcześniej? Jest akt oskarżenia i nowe ustalenia

Były proboszcz z Przypek w gminie Tarczyn, którego sprawa rok temu wstrząsnęła całą Polską, stanie przed sądem. Prokuratura Okręgowa w Radomiu wniosła akt oskarżenia w sprawie księdza, który miał zaatakować bezdomnego siekierą, oblać go benzyną i podpalić.
Były proboszcz z Przypek próbował zamordować już wcześniej? Jest akt oskarżenia i nowe ustalenia

Źródło: Google Maps

Prokuratura Okręgowa w Radomiu zakończyła trwające kilkanaście miesięcy śledztwo w sprawie wstrząsającej zbrodni w Lasopolu i skierowała do sądu akt oskarżenia przeciwko byłemu proboszczowi z Przypek, Mirosławowi M. Według śledczych oskarżony miał dwukrotnie zaatakować swojego znajomego, 68‑letniego Anatola Cz., który pozostawał w kryzysie bezdomności. Śledztwo objęło zarówno dramatyczne wydarzenia z lipca 2025 roku, jak i wcześniejsze zajście z początku czerwca, ocenione przez prokuraturę jako usiłowanie zabójstwa. O tym, czy ustalenia śledczych znajdą potwierdzenie, zdecyduje sąd.

Polna droga i pierwsze uderzenie

Z aktu oskarżenia wynika, że pierwszy atak miał miejsce 5 czerwca 2025 roku na polnej drodze pod Tarczynem. Według prokuratury ksiądz zatrzymał samochód i poprosił Anatola Cz., aby wysiadł i sprawdził coś przy aucie. W tym momencie mężczyzna miał zostać niespodziewanie uderzony w głowę. Oskarżony tłumaczył później, że doszło do nieszczęśliwego wypadku i Anatol Cz. przez przypadek został uderzony tylną klapą samochodu, jednak przeprowadzony przez śledczych eksperyment procesowy nie potwierdził tej wersji. Prokuratura oceniła to zdarzenie jako usiłowanie zabójstwa, wskazując, że duchowny miał już wtedy użyć siekiery, którą woził w bagażniku.

Kulminacja dramatu nastąpiła kilka tygodni później, 24 lipca 2025 roku, na bocznej drodze w miejscowości Lasopol w powiecie grójeckim. Według ustaleń śledczych Mirosław M. ponownie miał sięgnąć po siekierę i zaatakować Anatola Cz., a następnie oblać jego ciało benzyną i podpalić. Płonącego człowieka zauważył przypadkowy kierowca, który wezwał służby ratunkowe, jednak życia 68‑latka nie udało się uratować. Prokuratura zakwalifikowała ten czyn jako zabójstwo ze szczególnym okrucieństwem.

Spór o nieruchomość i konsekwencje dla oskarżonego

W tle sprawy śledczy opisują wieloletnią relację między duchownym a pokrzywdzonym oraz wątek umowy darowizny nieruchomości. Bezdomny mężczyzna miał przekazać księdzu nieruchomość w zamian za pomoc w znalezieniu mieszkania. Zdaniem prokuratury niespełnione oczekiwania związane z obiecywaną pomocą i narastające pretensje doprowadziły do ostrego konfliktu między mężczyznami, który stał się tłem tragicznych wydarzeń.

W trakcie śledztwa przeprowadzono szereg ekspertyz oraz badania psychiatryczne oskarżonego. Biegli nie stwierdzili u Mirosława M. choroby psychicznej ani zaburzeń neurologicznych, uznając, że w chwili zarzucanych czynów był w pełni poczytalny i mógł rozumieć znaczenie swojego postępowania. Za zabójstwo ze szczególnym okrucieństwem oraz wcześniejsze usiłowanie zabójstwa grozi mu kara od 15 lat pozbawienia wolności do dożywocia.

Czytaj też:

Więcej o autorze / autorach:
Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu Przegląd Regionalny. MIKAWAS Sp. z o.o. z siedzibą w Piasecznie przy ul. Jana Pawła II 29A, jest administratorem twoich danych osobowych dla celów związanych z korzystaniem z serwisu. Link do Polityki prywatności: LINK

Komentarze

Reklama
Reklama
Obserwuj Przegląd Piaseczyński na Facebooku
Reklama