Reklama

Śmieci zalegają, dziki rozrywają worki. Mieszkańcy Mrokowa alarmują

Mieszkańcy Mrokowa zwracają uwagę na problem nieterminowego odbioru odpadów, który – jak podkreślają – prowadzi do coraz częstszych sytuacji z rozrywaniem worków przez dziki.
Śmieci zalegają, dziki rozrywają worki. Mieszkańcy Mrokowa alarmują

Źródło: FB Sołectwo Mroków

Na profilu sołectwa Mroków opublikowano zdjęcia przedstawiające porozrzucane odpady zalegające przy posesjach i ulicach. Jak relacjonują mieszkańcy, worki i pojemniki mają nie być odbierane zgodnie z harmonogramem, a pozostawione przez noc śmieci przyciągają dziki.

– Co jest gorsze? Brak regularnego odbioru odpadów czy niezliczone ilości dzików? – napisał w opublikowanym wpisie sołtys Mrokowa.

Radni i mieszkańcy zgłaszają problem

Sprawa odbioru odpadów była już wcześniej zgłaszana przez mieszkańców i radnych gminy Lesznowola. W interpelacji skierowanej do władz gminy radna Izabela Ignacak zwraca uwagę na powtarzające się przypadki opóźnień i nieodebranych śmieci w różnych miejscowościach gminy. 

– Mieszkańcy licznych miejscowości, w tym m.in. Warszawianki i Woli Mrokowskiej, zgłaszają powtarzające się przypadki braku odbioru odpadów w wyznaczonych terminach, wielodniowe opóźnienia (2–3 dni, a w przypadku gabarytów- nawet tydzień), a także brak sprzątania odpadów rozwleczonych przez zwierzęta po nieodebranych koszach. Pomimo deklaracji o nakładaniu kar umownych, sytuacja nie ulega poprawie – brzmi fragment pisma radnej Izabeli Ignacak.

„Największy problem to brak terminowego odbioru”

Do sprawy odniósł się także radny Wojciech Adynowski, który w komentarzu pod wpisem zaznaczył, że problem nie jest całkowicie jednoznaczny, jednak kluczowe znaczenie ma terminowość odbioru odpadów. Jak zauważył, im dłużej śmieci pozostają przed posesjami – szczególnie przez noc – tym większe ryzyko, że worki zostaną rozszarpane przez dziki. Radny podkreślił jednocześnie, że podobne sytuacje zdarzają się czasem nawet przy terminowym odbiorze, jeśli odpady zostaną wystawione wieczorem lub w nocy.

– U mnie w sołectwie mieszkańcy wystawili odpady wieczorem przed planowanym odbiorem, odbiór następnego dnia odbył się terminowo, a mimo to nad ranem dziki zdążyły zrobić niezły bałagan. I tam trudno już całą winę przypisać operatorowi. Dlatego moim zdaniem nie jest to sytuacja całkowicie „0-1” pt. „co gorsze: dziki czy brak odbioru”. Bo czasami problemem jest sam brak terminowości odbioru, a czasami również sposób i moment wystawiania odpadów – podkreśla radny Wojciech Adynowski.

Czytaj także:
Więcej o autorze / autorach:
Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu Przegląd Regionalny. MIKAWAS Sp. z o.o. z siedzibą w Piasecznie przy ul. Jana Pawła II 29A, jest administratorem twoich danych osobowych dla celów związanych z korzystaniem z serwisu. Link do Polityki prywatności: LINK

Komentarze

Reklama