Reklama

Obwodnica, czy droga przez zielone sołectwa? Mieszkańcy Parceli i Cieciszewa protestują przeciwko "724 bis"

Mieszkańcy Parceli i Cieciszewa sprzeciwiają się wpisaniu przebiegu planowanej drogi wojewódzkiej nr 724 do Strategii Rozwoju Gminy Konstancin-Jeziorna 2040+. Obawiają się, że do dokumentów strategicznych gminy może wrócić wariant oparty na dawnych założeniach planistycznych, mimo że Mazowiecki Zarząd Dróg Wojewódzkich zapowiadał nowe prace koncepcyjne nad przebiegiem dróg wojewódzkich nr 721 i 724.
Obwodnica, czy droga przez zielone sołectwa? Mieszkańcy Parceli i Cieciszewa protestują przeciwko "724 bis"
Mieszkańcy Parceli i Cieciszewa podczas posiedzenia komisji dotyczącej zmian w projekcie Strategii Rozwoju Gminy Konstancin-Jeziorna 2040+. Protestują przeciwko wpisaniu przebiegu planowanej drogi „724 bis” do dokumentów strategicznych gminy.

Sprawa dotyczy planowanego nowego przebiegu DW724, określanego przez protestujących jako „724 bis”. Dla mieszkańców nie jest to wyłącznie techniczna korekta układu komunikacyjnego, ale inwestycja, która - ich zdaniem - może na trwałe zmienić charakter spokojnych, zielonych miejscowości.

W przesłanym do redakcji stanowisku piszą wprost, że pod nazwą „obwodnicy” może kryć się zupełnie inny typ inwestycji.

“W rzeczywistości ma to być czteropasmowa trasa tranzytowa przebiegająca tuż obok naszych domów, pól i terenów rekreacyjnych, a w przypadku Cieciszewa - przecinająca wieś na pół” - alarmują mieszkańcy.

Protestujący podkreślają, że nie kwestionują samej potrzeby rozwoju infrastruktury drogowej. Ich sprzeciw budzi przede wszystkim możliwość wpisania przebiegu trasy do strategii gminy przed zakończeniem nowych analiz i wariantowania.

“Nie jesteśmy przeciwni rozwojowi infrastruktury. Chcemy jednak, aby decyzje były podejmowane rozsądnie, z uwzględnieniem rzeczywistych potrzeb gminy oraz głosu ludzi, którzy tutaj mieszkają od lat” - zaznaczają.

Stara koncepcja i nowe prace

Jednym z kluczowych dokumentów w tej sprawie jest pismo burmistrza Konstancina-Jeziorny Michała Wiśniewskiego z października 2024 roku, przygotowane w odpowiedzi na interpelację radnego Marka Skowrońskiego dotyczącą budowy obwodnicy drogi nr 724.

Z pisma wynika, że gmina zwróciła się do Mazowieckiego Zarządu Dróg Wojewódzkich o informacje dotyczące dalszego harmonogramu realizacji zadania obejmującego budowę nowego przebiegu DW724. W odpowiedzi MZDW poinformował, że decyzja środowiskowa dotyczyła koncepcji opracowywanej w latach 2013–2017, a wniosek o jej wydanie złożono jeszcze w 2014 roku. 

To istotne, bo w tym samym piśmie wskazano, że MZDW podjął działania zmierzające do wypracowania alternatywnej ścieżki postępowania. Powołane w zarządzie drogowym zespoły robocze miały w 2022 roku wypracować postulat zakończenia prac nad realizowanym od 2013 roku zadaniem dotyczącym DW724 i rozpoczęcia nowych prac koncepcyjnych nad optymalnymi przebiegami dróg wojewódzkich nr 721 i 724 na terenie gminy Konstancin-Jeziorna. 

Dla mieszkańców to jeden z najważniejszych argumentów. Skoro zarządca drogi sam wskazywał na potrzebę nowych prac koncepcyjnych, to - ich zdaniem - wpisywanie do strategii przebiegu opartego na wcześniejszych założeniach może być przedwczesne.

W złożonym w kilkanaście dni temu wniosku do burmistrza Konstancina-Jeziorny, mieszkańcy piszą, że takie działanie budzi poważne wątpliwości co do przejrzystości procesu.

- Nasz sprzeciw budzi również fakt, że władze gminy podejmują próby przesądzania kierunku inwestycji jeszcze przed opracowaniem nowego STEŚ, który dopiero ma wskazać optymalne warianty - wskazują we wniosku.

Obawa przed przesądzeniem sprawy

Największy niepokój protestujących dotyczy tego, czy dokumenty strategiczne gminy nie przesądzą kierunku inwestycji zanim powstaną nowe analizy. Mieszkańcy chcą, aby najpierw przeprowadzono aktualne Studium Techniczno-Ekonomiczno-Środowiskowe, uwzględniające dzisiejszą zabudowę, liczbę mieszkańców, środowisko oraz rzeczywiste potrzeby komunikacyjne.

Ich zdaniem dawne założenia planistyczne nie odpowiadają już obecnym realiom. W wystąpieniu przedstawionym podczas posiedzenia doraźnej komisji ds. zmian projektu Strategii Rozwoju Gminy 2040+, które odbyło się 6 maja br. przedstawiciele mieszkańców wskazywali, że w Parceli w latach 70. mieszkało około 70 osób, około 2000 roku było to ok. 130 osób, a obecnie liczba mieszkańców wynosi blisko 540. Razem z Cieciszewem lokalna społeczność ma liczyć ok. 800 osób. 

W tym kontekście protestujący zarzucają, że powrót do dawnych rozwiązań ignorowałby skalę zmian, jakie zaszły na tym terenie.

- Dziś są tu setki domów jednorodzinnych, rozwinięta społeczność i realne życie, którego nie wolno państwu ignorować - mówili podczas komisji.

Mieszkańcy oczekują nie tylko wykreślenia spornego przebiegu ze strategii, ale także włączenia lokalnej społeczności w dalsze ustalenia.

- Chcemy rozmawiać i chcemy być stroną uczestniczącą w ustaleniach dotyczących przebiegu drogi 724 - podkreślili w wystąpieniu przed komisją.

Cenne przyrodniczo tereny i ruch rowerowy

Ważnym elementem protestu są kwestie środowiskowe. Mieszkańcy wskazują, że planowana trasa miałaby przebiegać w sąsiedztwie lub bezpośrednio przez obszary cenne przyrodniczo. Wymieniają m.in. rezerwaty Bagno Oborskie, Skarpa Oborska, Obory, Łyczyńskie Olszyny oraz Łęgi Oborskie. 

Ich zdaniem budowa dużej drogi mogłaby oznaczać hałas, zanieczyszczenia, fragmentację siedlisk przyrodniczych i wzrost presji urbanizacyjnej. Występując przed komisją, mieszkańcy zwracali uwagę, że tereny Urzecza pełnią dziś ważną funkcję przyrodniczą i rekreacyjną.

- Są to miejsca o unikalnej wartości - siedliska gatunków roślin i zwierząt. W Polsce rezerwaty przyrody zajmują jedynie około 0,6 proc. powierzchni naszego kraju, dlatego ich ochrona powinna być absolutnym priorytetem - argumentowali.

Protestujący podkreślają również, że okolica jest popularna wśród rowerzystów, spacerowiczów i osób szukających kontaktu z naturą. Dlatego, właśnie środowisko rowerowe mieszkańcy chcą teraz dodatkowo zaangażować w protest.

- To właśnie przy Parceli i Cieciszewie znajdują się popularne tereny rekreacyjne, często nazywane „Mazowieckimi Malediwami”, przyciągające tysiące odwiedzających, rowerzystów i spacerowiczów - wskazywali podczas komisji.

Czy droga rozwiąże problem korków?

Mieszkańcy kwestionują także komunikacyjny sens inwestycji w dotychczasowym wariancie. Ich zdaniem największe problemy z korkami w Konstancinie-Jeziornie wynikają przede wszystkim z ruchu od strony Piaseczna i drogi wojewódzkiej nr 721, a nie z obecnego przebiegu drogi nr 724 od strony Góry Kalwarii.

W ich ocenie nowa trasa może nie rozwiązać zasadniczego problemu komunikacyjnego miasta, lecz przenieść ruch w inne miejsce i sprowadzić dodatkowy tranzyt w pobliże spokojnych sołectw.

“Trudno zatem uwierzyć, że tak rozbudowana infrastruktura powstaje wyłącznie z myślą o lokalnym ruchu mieszkańców, skoro obecna droga 724 nie jest w ogóle przeciążona, a rzeczywiste problemy komunikacyjne Konstancina znajdują się w zupełnie innym miejscu” - przekonują protestujący.

Podnoszą również pytanie o koszty społeczne, środowiskowe i finansowe inwestycji.

“W efekcie mieszkańcy mogą zapłacić ogromną cenę - finansową, społeczną i środowiskową - za projekt, który nie rozwiąże problemu korków, a jedynie przesunie go kilka kilometrów dalej” - czytamy w stanowisku mieszkańców.

Mieszkańcy piszą do burmistrza i MZDW

Mieszkańcy Parceli i Cieciszewa podjęli w ostatnich tygodniach kilka działań. Wystąpili podczas posiedzenia komisji ds. zmian projektu strategii, złożyli wniosek do burmistrza Konstancina-Jeziorny oraz skierowali pismo do Mazowieckiego Zarządu Dróg Wojewódzkich.

W piśmie do burmistrza domagają się wstrzymania procedowania wpisu przebiegu DW724 do Strategii Rozwoju Gminy Konstancin-Jeziorna 2040+. Wnoszą także o odstąpienie od rozpatrywania wariantów opartych na wcześniejszych koncepcjach z lat 2013–2017, uwzględnienie faktu, że MZDW przygotowuje nowe STEŚ, oraz przeprowadzenie aktualnej analizy wariantowej, środowiskowej i społecznej.

Do MZDW mieszkańcy zwrócili się z kolei z prośbą, aby przygotowywane nowe opracowanie uwzględniało aktualne uwarunkowania społeczne, przestrzenne i środowiskowe. Apelują również o rzetelne wariantowanie przebiegu drogi oraz rzeczywiste uwzględnienie głosu mieszkańców miejscowości, których planowana inwestycja może dotyczyć.

“Liczymy, że przygotowywane obecnie nowe opracowanie STEŚ będzie prowadzone w sposób rzetelny, transparentny i z rzeczywistym uwzględnieniem głosu mieszkańców oraz aspektów środowiskowych” - napisali do MZDW.

Mieszkańcy czekają obecnie na odpowiedzi burmistrza oraz Mazowieckiego Zarządu Dróg Wojewódzkich. Również nasza redakcja skierowała pytania do MZDW. Zapytaliśmy m.in. o aktualny etap przygotowań, planowane Studium Techniczno-Ekonomiczno-Środowiskowe, liczbę analizowanych wariantów, możliwy przekrój drogi oraz to, czy którykolwiek z przebiegów jest obecnie traktowany jako preferowany.

Do sprawy wrócimy po otrzymaniu odpowiedzi od władz gminy i MZDW.

Czytaj też:


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu Przegląd Regionalny. MIKAWAS Sp. z o.o. z siedzibą w Piasecznie przy ul. Jana Pawła II 29A, jest administratorem twoich danych osobowych dla celów związanych z korzystaniem z serwisu. Link do Polityki prywatności: LINK

Komentarze

Reklama