Na S2 ruszył nowy odcinkowy pomiar prędkości – przekroczysz limit, słono zapłacisz

Od początku roku na Południowej Obwodnicy Warszawy działa nowy system kontrolujący prędkość. Obejmuje ponad 10 kilometrów drogi pomiędzy węzłami Lubelska i Wilanów. Odcinkowy pomiar uruchomiono w nocy z 31 grudnia na 1 stycznia, a przekroczenie 100 km/h oznacza mandat.
Na S2 ruszył nowy odcinkowy pomiar prędkości – przekroczysz limit, słono zapłacisz
Na monitorowanym fragmencie obowiązują limity prędkości: 100 km/h dla samochodów osobowych i 80 km/h dla pojazdów ciężarowych

Autor: Agnieszka Jaskulska

Nowa kontrola prędkości pojawiła się na jednym z najbardziej ruchliwych fragmentów warszawskiej obwodnicy, przebiegającym przez gminę Wiązowna i dzielnicę Wawer. Jak informuje Centrum Automatycznego Nadzoru nad Ruchem Drogowym, kamery rejestrują moment wjazdu i wyjazdu z odcinka, a system automatycznie oblicza średnią prędkość pojazdu. W przeciwieństwie do tradycyjnych fotoradarów, kierowca nie uniknie mandatu jedynie chwilowym zwolnieniem tuż przed urządzeniem. Dla aut osobowych obowiązuje limit 100 km/h, a dla ciężarówek – 80 km/h.

Ministerstwo Infrastruktury podkreśla, że rozwiązanie ma poprawić bezpieczeństwo i zmniejszyć hałas, na który od lat skarżą się mieszkańcy okolicznych miejscowości. Według danych resortu, Południową Obwodnicą Warszawy codziennie przejeżdża około 90 tysięcy pojazdów, a przekraczanie prędkości jest tam częstym zjawiskiem. Nowy pomiar ma ukrócić ten problem.

Mandaty do 2500 zł 

Na odcinku objętym kontrolą kierowcy powinni liczyć się z dotkliwymi karami. Przejechanie 10-kilometrowego fragmentu w czasie krótszym niż sześć minut zwykle oznacza przekroczenie dopuszczalnej prędkości. Mandat za zbyt szybką jazdę wynosi od 100 zł i jednego punktu karnego (przy przekroczeniu o 10 km/h), aż do 2500 zł i 15 punktów w przypadku jazdy szybszej o ponad 70 km/h. Przy ponownym naruszeniu przepisów w ciągu dwóch lat kara może być podwojona.

Pokonanie dziesięciokilometrowego odcinka w czasie poniżej sześciu minut oznacza, że kierowca przekroczył dozwoloną prędkość. Fot. Centrum Automatycznego Nadzoru nad Ruchem Drogowym

W przestrzeni internetowej pojawiły się pogłoski, jakoby nowe urządzenia na S2 działały inaczej niż typowe systemy odcinkowego pomiaru i rejestrowały prędkość kierowców już przy samym wjeździe. Generalna Inspekcja Transportu Drogowego stanowczo zaprzeczyła tym informacjom, wskazując, że system rejestruje wyłącznie czas przejazdu między początkiem a końcem kontrolowanego odcinka, na podstawie którego wyliczana jest średnia prędkość.

Sieć kontroli się rozszerza

Południowa Obwodnica Warszawy nie jest jedynym miejscem, gdzie kierowcy muszą przygotować się na wzmożony nadzór. W 2026 roku CANARD planuje uruchomić około 40 nowych odcinkowych pomiarów prędkości w całej Polsce, w tym 10 na Mazowszu. Nowe systemy pojawią się między innymi na autostradzie A2 w rejonie Mińska Mazowieckiego i na trasie S17 koło Garwolina.

Na S2 podobne rozwiązanie działa już od dłuższego czasu w tunelu pod Ursynowem, gdzie wyraźnie poprawiło bezpieczeństwo i zmniejszyło liczbę wypadków. Czy tak będzie również na nowym odcinku między Wilanowem a Wiązowną? Eksperci i służby ruchu drogowego są przekonani, że skuteczniejsza kontrola prędkości przyniesie podobny efekt.

Dla kierowców wniosek jest prosty – między węzłami Lubelska i Wilanów lepiej nie ryzykować zbyt szybkiej jazdy. System działa całodobowo, a jego algorytmy nie uznają taryfy ulgowej.

Ministerstwo Infrastruktury zaznacza, że wprowadzenie systemu ma zwiększyć bezpieczeństwo na drodze oraz ograniczyć hałas. Fot. GDDKiA/Krzysztof Nalewajko

Czytaj też:

Więcej o autorze / autorach:
Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu Przegląd Regionalny. MIKAWAS Sp. z o.o. z siedzibą w Piasecznie przy ul. Jana Pawła II 29A, jest administratorem twoich danych osobowych dla celów związanych z korzystaniem z serwisu. Link do Polityki prywatności: LINK

Komentarze