Reklama

Mały łoś uratowany przez mieszkańców i Fundację

W powiecie zauważono małego łosia, który samotnie wędrował w okolicach Wólki Prackiej.
Mały łoś uratowany przez mieszkańców i Fundację

Źródło: Fundacja Kopytka z nadzieją – Azyl dla Zwierząt leśnych i gospodarskich

W Wólce Prackiej mieszkańcy stanęli przed nietypowym wyzwaniem. W czwartkowy wieczór w rejonie ul. Ogrodowej zauważono małego, samotnego łosia. Zwierzę ważyło zaledwie około 15 kilogramów i bez matki nie miałoby szans na przetrwanie. Co więcej, błąkający się łoszak mógł stanowić zagrożenie dla kierowców. 

Mieszkańcy ruszyli na pomoc

Dzięki odpowiedzialnej reakcji mieszkańców zwierzę szybko trafiło w bezpieczne miejsce. Maluchem zajęła się Fundacja Kopytka z nadzieją – Azyl dla Zwierząt leśnych i gospodarskich, gdzie będzie miał zapewnioną opiekę, odpowiednie warunki oraz szansę na powrót do natury. Jak podaje Fundacja - dzień wcześniej w wypadku z udziałem samochodów zginęła matka młodego łosia. 

– Dzięki wspólnemu wysiłkowi naszych wolontariuszy oraz mieszkańców, którzy zauważyli malucha i czuwali przy nim, udało się go bezpiecznie odłowić - przekazała w mediach społecznościowych Fundacja. 

Zaskakujące odkrycie – wyjątkowo młody łoś

Zwierzę przeszło badania i okazało się zdrowe. Jednak jego wiek zainteresował Fundację.

– Co niezwykłe – łosie rodzą się zazwyczaj na przełomie kwietnia i maja, a większość młodych w tym okresie waży już 60-80 kg. Nasz maluszek jest wyjątkowo drobny – szacujemy, że ma zaledwie 2–3 tygodnie, co wskazuje na to, że mógł być z ciąży przenoszonej. To dla nas niesamowite odkrycie i jednocześnie ogromne wyzwanie w jego odchowaniu - przekazała Fundacja.

Młody łoś będzie dalej pod obserwacją specjalistów.

– Teraz przed nami najtrudniejszy etap – pierwsze dni walki o życie. Maluch musi zaakceptować pokarm mlekozastępczy, a to proces bardzo delikatny i niepewny. Każda godzina ma znaczenie - informuje Fundacja Kopytka z nadzieją – Azyl dla Zwierząt leśnych i gospodarskich.

Trudne prawo, wielkie koszty, apel o wsparcie

– Odchowanie łosi to ogromne wyzwanie – wymaga nie tylko specjalistycznej wiedzy i zaangażowania, ale także dużych nakładów finansowych. Specjalna dieta, odpowiednie warunki bytowe, opieka weterynaryjna i mnóstwo cierpliwości – to wszystko, by dać im szansę na zdrowe życie i powrót do natury. Niestety przepisy dotyczące ochrony życia dzikich zwierząt są w Polsce na tyle skomplikowane i nieprecyzyjne, że nie dają samorządom możliwości realizacji wielu zadań, które wynikają z potrzeby ochrony przyrody i są ważne dla nas wszystkich. Prowadzi to do sytuacji, w której organizacje pozarządowe muszą pozyskiwać fundusze jedynie w drodze darowizn od ludzi dobrej woli - informuje powiat piaseczyński.

W tym przypadku łosiem zajęła się Fundacja Kopytka z nadzieją – Azyl dla Zwierząt leśnych i gospodarskich. Osoby, które chciałyby pomóc Fundacji w ratowaniu dzikich i gospodarskich zwierząt, znajdą szczegółowe informacje na profilu organizacji.

Czytaj także:
Więcej o autorze / autorach:
Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu Przegląd Regionalny. MIKAWAS Sp. z o.o. z siedzibą w Piasecznie przy ul. Jana Pawła II 29A, jest administratorem twoich danych osobowych dla celów związanych z korzystaniem z serwisu. Link do Polityki prywatności: LINK

Komentarze