Kolejne śnięte ryby w Jeziorce. Miesiąc temu Wody Polskie mówiły o incydencie

W Jeziorce znów pojawiły się śnięte ryby. W piątek 3 lipca wieczorem o dużej liczbie martwych ryb w rzece poinformowała Hanna Kułakowska-Michalak, zastępca burmistrza Piaseczna. Najwięcej ryb miało znajdować się w rejonie ul. Dworskiej.
Kolejne śnięte ryby w Jeziorce. Miesiąc temu Wody Polskie mówiły o incydencie

Źródło: #przyjacieleJeziorki/ Gmina Piaseczno

– W rzece Jeziorce zaobserwowano dużą liczbę śniętych ryb. Najwięcej znajduje się ich w rejonie ul. Dworskiej. 2 zastępy Straży Pożarnej wspierają działania Wód Polskich i pomagają usunąć śnięte ryby z koryta rzeki – przekazała w mediach społecznościowych Hanna Kułakowska-Michalak.

Poinformowała również, że pobrano próbki wody do badań. Analizy mają przeprowadzić Wojewódzki Inspektorat Ochrony Środowiska oraz Państwowe Gospodarstwo Wodne Wody Polskie. Ich wyniki mają pozwolić określić przyczynę zdarzenia.

Według dotychczasowych ustaleń, o których informowała zastępca burmistrza, nie odnotowano żadnego nietypowego zrzutu z oczyszczalni ścieków w Wólce Kozodawskiej. Prawdopodobną przyczyną śnięcia ryb ma być tzw. przyducha, czyli znaczny spadek zawartości tlenu w wodzie, spowodowany ekstremalnymi upałami utrzymującymi się w ostatnich dniach. Jednocześnie podkreślono, że przyczyny zdarzenia są nadal badane przez odpowiednie służby.

Gmina apeluje: nie wchodźcie do wody

Po zgłoszeniu kolejnego pomoru ryb gmina Piaseczno zaapelowała do mieszkańców, aby do czasu wyjaśnienia sytuacji nie wchodzili do wody i nie wpuszczali zwierząt do zbiorników wodnych, rzek oraz stawów na terenie gminy. W komunikacie gmina również wskazała, że prawdopodobnie zjawisko związane jest z przyduchą, jednak do czasu uzyskania wyników badań prosi o ostrożność.

Gmina poinformowała także, że służby od piątku porządkują koryto rzeki i usuwają śnięte ryby, aby ograniczyć uciążliwości oraz zapobiec dalszemu pogarszaniu się sytuacji.

Strażacy pomagali usuwać martwe ryby

W działania na Jeziorce włączyli się także druhowie z OSP Piaseczno. Ochotnicy poinformowali, że wspierali działania prowadzone przez Wody Polskie w związku z pojawieniem się dużej ilości śniętych ryb.

Ich łódka wielokrotnie patrolowała wskazany odcinek rzeki. Strażacy prowadzili odłów i usuwanie martwych ryb z koryta. Jak podkreślili, działania te mają ograniczyć skutki zdarzenia oraz wesprzeć służby odpowiedzialne za gospodarkę wodną. OSP również zaapelowała, by do czasu zakończenia działań nie wchodzić do Jeziorki i nie wpuszczać do niej zwierząt.

Podobne sygnały były już w maju

To kolejny niepokojący sygnał z Jeziorki w ostatnich tygodniach. Pod koniec maja mieszkańcy informowali nas o śniętych rybach poniżej ujścia Perełki do Jeziorki, w rejonie ul. Zielonej, Starochylickiej i Tujowej.

Według relacji zgłaszających, po ulewie na powierzchni wody widoczne były zarówno małe ryby, jak i większe osobniki. Jeden z mieszkańców szacował, że na odcinku od ul. Starochylickiej do ul. Tujowej mogło znajdować się nawet kilkadziesiąt kilogramów śniętych ryb. Sprawa została zgłoszona m.in. do Wód Polskich oraz pod numer alarmowy 112.

Po tamtym zdarzeniu wysłaliśmy pytania do instytucji, m.in. do Wód Polskich i Starostwa Powiatowego w Piasecznie.

Wody Polskie: to był incydent

Wody Polskie odpowiedziały nam, że do Nadzoru Wodnego w Piasecznie wpłynęło jedno zgłoszenie od mieszkańca, 26 maja o godz. 13.10 telefonicznie oraz o godz. 13.18 mailowo. O zdarzeniu poinformowano Zarząd Zlewni w Warszawie. Następnego dnia, 27 maja po godz. 8.00, pracownik Nadzoru Wodnego w Piasecznie przeprowadził oględziny.

Jak przekazały Wody Polskie, w trakcie kontroli stwierdzono dwie martwe ryby. Instytucja oceniła, że zdarzenie miało charakter jednostkowy i nie potwierdzono martwych ryb w skali masowej.

Po majowym zgłoszeniu nie pobrano próbek wody ani śniętych ryb do badań. Jako najbardziej prawdopodobną przyczynę wskazano przyduchę, czyli niedobór tlenu.

Wody Polskie informowały nas również, że podczas oględzin nie zaobserwowano śladów zanieczyszczeń, w szczególności zapachu ani widocznej na powierzchni wody tzw. łuny tęczowej charakterystycznej dla substancji oleistych. Według odpowiedzi instytucji oględziny w terenie nie wskazały także, aby wyloty kanalizacji, rowy, przepusty lub inne urządzenia miały wpływ na stan wody.

Na pytanie o podobne zdarzenia od początku roku Wody Polskie odpowiedziały, że na ciekach wodnych na terenie powiatu piaseczyńskiego nie odnotowano innych zgłoszeń dotyczących martwych ryb. Wskazano jedynie przypadek ze zbiornika wodnego w Konstancinie-Jeziornie przy ul. Ceglanej z 1 kwietnia 2026 roku, przy czym zaznaczono, że zbiornik ten nie znajduje się w administracji Wód Polskich.

Wody Polskie informowały wtedy także, że nie planują dodatkowych kontroli, ponieważ rzeka Jeziorka pozostaje pod stałym monitoringiem ich służb. Nie stwierdzono również przesłanek wskazujących na zagrożenie dla ludzi lub zwierząt.

Starostwo nie dostało zgłoszenia

Starostwo Powiatowe w Piasecznie odpowiedziało nam z kolei, że do Wydziału Ochrony Środowiska oraz Powiatowego Centrum Zarządzania Kryzysowego nie wpłynęło zgłoszenie dotyczące śnięcia ryb w Jeziorce lub Perełce.

Starostwo nie prowadziło czynności w tej sprawie, nie zlecało oględzin, nie pobierało próbek wody ani materiału biologicznego i nie posiadało ustaleń dotyczących przyczyn ewentualnego śnięcia ryb.

Jednocześnie starostwo wskazywało, że przypadki masowego śnięcia ryb w rzekach lub innych wodach powierzchniowych mogą świadczyć o zagrożeniu środowiskowym i powinny być zgłaszane przede wszystkim do instytucji właściwych w zakresie gospodarki wodnej oraz zarządzania danym ciekiem, czyli do Wojewódzkiego Inspektoratu Ochrony Środowiska i Wód Polskich. W przypadku nagłego zagrożenia dla środowiska, ludzi, zwierząt lub konieczności natychmiastowej interwencji służb sprawę należy zgłaszać pod numer alarmowy 112.

Tym razem próbki trafiły do badań

Obecne zdarzenie ma już inną skalę. Tym razem o dużej liczbie śniętych ryb mówią nie tylko mieszkańcy, ale także przedstawiciele gminy, a na miejscu pracowały służby. Pobrano również próbki wody, czego nie zrobiono po majowym zgłoszeniu.

Na razie nie ma jeszcze oficjalnych wyników badań. W komunikatach gminy i zastępcy burmistrza jako prawdopodobną przyczynę wskazano przyduchę związaną z wysokimi temperaturami. Ostateczne ustalenia mają jednak zależeć od wyników analiz prowadzonych przez odpowiednie służby.

Czekamy na odpowiedzi instytucji

Wysłaliśmy kolejne pytania do Wód Polskich oraz Urzędu Miasta i Gminy Piaseczno.

Pytamy m.in. o dokładną skalę obecnego pomoru, miejsca występowania śniętych ryb, wyniki pobranych próbek, działania podjęte przez służby, sposób usuwania martwych ryb oraz o to, czy majowe zgłoszenie i obecne zdarzenie mogą mieć wspólne przyczyny.

Pytamy również, czy w związku z kolejnym przypadkiem śnięcia ryb w Jeziorce planowane są dodatkowe kontrole rzeki, jej dopływów, rowów, przepustów oraz wylotów kanalizacji deszczowej.

Do tematu wrócimy po otrzymaniu odpowiedzi.

Czytaj także:

Powiązane galerie zdjęć:

Więcej o autorze / autorach:
Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu Przegląd Regionalny. MIKAWAS Sp. z o.o. z siedzibą w Piasecznie przy ul. Jana Pawła II 29A, jest administratorem twoich danych osobowych dla celów związanych z korzystaniem z serwisu. Link do Polityki prywatności: LINK

Komentarze

Reklama
Reklama
Obserwuj Przegląd Piaseczyński na Facebooku
Reklama