Niewiele brakowało, żeby ich pobyt na ziemi zalesiańskiej był chwilowy. Bo pan mąż i ojciec był niespokojnego ducha i lubił przeprowadzki. Gdyby nie to, że pani Bronisława Adamczyk w ważnym momencie swojego życia powiedziała do męża Stefana stanowcze NIE, mieszkali by najpewniej w Warszawie. Wydaje się jej wnuczce Agnieszce, że dopiero wtedy, dotąd spolegliwa Bronisława zdała sobie sprawę z siły jaką posiada i może dzięki tej sile decydować w końcu o swoim życiu i przestać się przeprowadzać.
Stefan Adamczyk pojmuje za żonę Bronisławę
Cofnę się w tej opowieści o kilkadziesiąt lat i zapraszam do restauracji pana Stefana, kawalera z Rudnik niedaleko Częstochowy, który w końcu zadecydował o zmianie stanu cywilnego, czyli o ożenieniu się. Traf chciał, że do jego restauracji przychodziło kilku braci, dość energicznych, nazwijmy to tak, którym często kończyły się pieniądze na piwo. A że to jest dość dokuczliwa sprawa, gdy wieczór piękny, zabawa wyśmienita, panny chętne do tańca, a tu w kieszeni tylko podszewka. Jedynym wyjściem było poproszenie pana Stefana o wpisanie „do zeszytu” dalszych piw. Czyli udzielenie kredytu. I wtedy Stefan zadecydował, że owszem da im piwa nawet za darmo, jeśli bracia pozwolą mu się ożenić z ich siostrą. Wiadomym było, że jeśli dziewczyna, a mówimy tu o latach końca 20. XX w., miała kilku braci, to była pilnowana i konkurenci do jej ręki obawiali się konfliktu z jej rodziną. Zapadła decyzja o ślubie, panna młoda miała albo mało do powiedzenia, albo Stefan bardzo jej się podobał i chętnie się zgodziła na ślub i pobrali się w 1929. Prawdą jest jednak, że często Stefan opowiadał dzieciom i wnukom o tym, że Bronię kupił za piwo. Nawet opisał ten fakt w swoich wspomnieniach. Te przechwałki męża bardzo denerwowały Bronisławę i gdy zeszyty ze wspomnieniami zaginęły, to padło na nią podejrzenie, że je spaliła. Ale nie uprzedzajmy faktów.
Rodzina Adamczyków zamieszkuje w Piasecznie przy Nadarzyńskiej
Czas wojny zmusza Adamczyków do zamieszkania pod Warszawą, rodzą się dzieci. Najpierw dwie dziewczynki, które umierają w dzieciństwie, a potem rodzi się czterech chłopców, ostatni Wiesław w 1953 r., czyli gdy przychodzi wojna, to na świecie jest trzech małych synów. Rodzina mieszka w oficynie kamienicy pod adresem Nadarzyńska 6, czyli idąc od ul. Kościuszki druga brama. W swoim mieszkaniu wynajmują pokój młodej dziewczynie, która jest dość tajemniczą panną. Mały Tadeusz syn Bronisławy zauważa, że dziewczyna ma jakiś zagadkowy zeszyt, w którym są dziwne znaki i ona z tych znaków tworzy pisma. Wszystko to wskazuje, ze jest to szyfrantka, tylko nie wiadomo przez jaką organizacje zatrudniona. Nigdy się nie dowiedzą kim była. Nagle rodzina musi uciekać z piaseczyńskiego mieszkania, bo Stefan dostaje wezwanie z niemieckiego Urzędy Pracy aby zgłosił się do nich, co znaczyło tyle, że jest już decyzja o wysłanie go do Niemiec na tak zwane roboty. Też dowiaduje się, że interesuje się nim gestapo. I też nie wiadomo czy z powodu tej dziewczyny, czy z innego. Zostawienie żony z małymi dziećmi jest niemożliwe. Czyli pakują na platformę wozu konnego pierzyny, garnki i dzieci i ruszają w drogę. Takich przeprowadzek rodzina Adamczyków przeżyje kilkanaście.

Zamach na Urząd Pracy w Piasecznie
W wiosną 1944 r. przychodzi wiadomość z Piaseczna, że 1 kwietnia dokonano zamachu na piaseczyński Arbeitsamt czyli Urząd Pracy mieszczący się w Piasecznie przy ul. Mickiewicza 17 w willi Kołakowskiego. Czynu dokonali żołnierze z Kompanii Dywersji Bojowej „Kedywu” Armii Krajowej, dowodzonej przez podporucznika Stanisława Milczyńskiego „Gryfa” (1918-2016), a wchodzącej organizacyjnie w struktury Rejonu V „Gątyń” – Piaseczno. Partyzanci spalili całą dokumentację urzędu, co uratowało dziesiątki osób od wywózki w głąb Niemiec.
Stefan Adamczyk przypuszczał, że gdyby został wywieziony do Niemiec, to byłby wcielony w zastępy więźniów budujących umocnienia niemieckiego Wału Zachodniego, czyli sławnej Linii Zygfryda, która miała pomóc w zatrzymaniu francuskiej ofensywy. Fortyfikacje rozbudowywano w 1944 r. w celu odparcia wojsk alianckich, które po zwycięskiej kampanii normandzkiej zmierzały w stronę granicy Niemiec. Stefan Adamczyk, gdyby został w tym czasie wywieziony i przydzielony do w/w prac, miałby małe szanse na przeżycie.

Powrót do Piaseczna, koniec wojny i przeprowadzka
Koniec wojny na ul. Nadarzyńskiej przynosi tragedię. Na podwórko z radzieckiego samolotu spada bomba i ginie mała dziewczynka, sąsiadka. Dla Adamczyków znów przeprowadzka, bo trzeba budować struktury poczty we Wrocławiu. Wrocław w ruinie, dom przeznaczony na pocztę bez łóżek i w ogóle bez koca i poduszki, spanie na betonowej podłodze. Pionierskie warunki, w których znalazł się Stefan kończą się zapaleniem płuc i tak dużym reumatyzmem, że organizm odmawia... chodzenia. Początkowo Bronisława zostaje w Piasecznie, ale gdy okazuje się, że mąż tak szybko z Wrocławia nie wróci, to znów pakuje dzieciaki i pierzyny i przyjeżdża pielęgnować męża. Otwiera we Wrocławiu galanterię, bo trzeba z czegoś żyć, odwiedza męża w Cieplicach, gdzie chory przebywa na leczeniu. Terapia w Cieplicach jest skuteczna, Stefan zaczyna chodzić, ale we Wrocławiu już nie ma dla niego miejsca. Postanawiają przenieść się do miasteczka pod Zieloną Górą. I tu okazuje się, że nie ma miasteczko ...fotografa, a jest bardzo potrzebny. Jak nie ma fotografa, to trzeba nim zostać. Adamczyk otwiera zakład fotograficzny i też wynajmuje się w roli fotografa na chrzcinach, weselach i innych uroczystościach dokumentując życie rodzin na Ziemiach Odzyskanych. Przy okazji prowadzenia zakładu fotograficznego orientuje się, że brakuje w mieście szklarza, to i podejmuje się też tej profesji. Jest człowiekiem wielu talentów i łatwo mu wszystkie prace wykonać. Zbiera trochę gotówki i postanawia odwiedzić Piaseczno. W Zalesiu pod Piasecznem pan Guttakowski właśnie ma do sprzedania okazyjnie kawałek placu ze starym domem, w którym mieszkają lokatorzy. Posesja jest przy ul. Granicznej. Propozycja dla Stefana ciekawa, to co się będzie zastanawiał? Kupuje więc dom w Zalesiu.
Serdeczne podziękowania dla Agnieszki i Tadeusza Tyszki za zdjęcia i opowieść.


![Skandal w policyjnych koszarach w Piasecznie. Pijany dowódca miał wykorzystać policjantkę [AKTUALIZACJA] Skandal w policyjnych koszarach w Piasecznie. Pijany dowódca miał wykorzystać policjantkę [AKTUALIZACJA]](https://static2.przegladpiaseczynski.pl/data/articles/sm-16x9-skandal-w-policyjnych-koszarach-w-piasecznie-pijany-dowodca-mial-wykorzystac-policjantke-aktualiza-1767880530.jpg)




















Napisz komentarz
Komentarze