UWAGA! Ten serwis używa cookies i podobnych technologii.

Brak zmiany ustawienia przeglądarki oznacza zgodę na to. Czytaj więcej…

Zrozumiałem

Padłych dzików szukało wojsko, policja, Fundacja Animal Rescue Polska oraz biuro zarządzania kryzysowego.

Chciał ukraść forda capri, ale zgubił portfel z dowodem osobistym. Teraz grozi mu do 10 lat pozbawienia wolności.

- Nietypowa kradzież, jej przebieg i ustalenia zaskoczyły nawet policjantów z wieloletnim stażem, którzy widzieli już niejedno - komentuje oficer pasowy KPP w Piasecznie Jarosław Sawicki.

Złodziej próbował ukryść 40-letniego forda capri z podziemnego garażu na zamkniętym piaseczyńskim osiedlu. W zasadzie wszystko szło dobrze do momentu kiedy chciał uruchomić silnik, wtedy zauważył go jeden z mieszkańców.

Policjanci, którzy przyjechali na miejsce zdarzenia nie mieli problemów żeby zidentyfikować sprawcę.

- Na miejscu przy fordzie sprawca zgubił swój portfel z dowodem osobistym i adresem zamieszkania. 28- latek trafił do policyjnej celi. Badanie wykazało, że w trakcie próby kradzieży znajdował się on pod wpływem środków odurzających, które również zostały ujawnione przez policjantów w jego miejscu zamieszkania - informuje Jarosław Sawicki.

Przestępstwo, którego się dopuścił zagrożone jest karą pozbawienia wolności do lat 10.

Podczas akcji w Wólce Kosowskiej zatrzymano 12 osób i zabezpieczono towar o wartości ok. 52 mln zł.

Wydział kryminalny z Piaseczna zatrzymał Rafała S.

Rafał S. poszukiwany był w związku z brutalnym pobiciem Ewy, której historię opisaliśmy tydzień temu (Historia Ewy i Rafała S.).

Ewa wskazała Rafała S. jako sprawcę jej pobicia w Mysiadle.

 

Ewa

Ta historia trwa od półtora roku. Kiedy skakał jej po twarzy, postanowiła w końcu przestać być ofiarą i opowiedzieć o tym światu. R. chodzi wciąż po mieście, a ona uciekła.

Przez dwa dni w godzinach szczytu porannego ruchem kierowała policja.

Kreatywność niektórych ludzi po prostu nie zna granic...

Głupota niektórych ludzi po prostu nie zna granic.

Na łące koło Zalesia Górnego zabito dziesiątki tysięcy pszczół. Ktoś przewrócił ule. Po co? Trudno powiedzieć.

Wyprowadzili się z mieszkania, ale zapomnieli o psie. Po 4 dniach uratowała go policja i Fundacja Animal Rescue Poland.

Reklama

Strona społecznościowa

Reklama

Reklama