UWAGA! Ten serwis używa cookies i podobnych technologii.

Brak zmiany ustawienia przeglądarki oznacza zgodę na to. Czytaj więcej…

Zrozumiałem

Co dalej z Nadarzyńską?

Oceń ten artykuł
(0 głosów)

Gmina wyburzyła kolejny budynek przy ul. Nadarzyńskiej w Piasecznie. Decyzja o tym, co miałoby powstać na tym obszarze, nadal nie zapadła.

 

Zanim 3 lata temu zburzono budynki przy Nadarzyńskiej 4, 6 i 8, głośno mówiło się o planach budowy w tym miejscu parkingu wielopoziomowego. Pomysł ten jednak znacząco ograniczył konserwator zabytków, który zgodził się na rozbiórkę, ale jednocześnie nakazał odtworzyć historyczną pierzeję ulicy. Puste działki kierowcy sami szybko zamienili w dodatkowy parking w centrum miasta, gdzie wyjątkowo trudno znaleźć miejsca parkingowe. W ubiegłym roku gmina, przymierzając się do wprowadzenia strefy płatnego parkowania przy głównych ulicach Piaseczna, utwardziła teren betonowymi płytami, sankcjonując ten nieoficjalny parking. Ale czy budowa wielopoziomowego nadal jest aktualna?

– Oczywistym jest, że tak wartościowy grunt w centrum miasta nie pozostanie na zawsze parkingiem ziemnym. Miejscowy plan zagospodarowania mówi o zabudowie wielorodzinnej, pierzejowej, dodatkowo zgodnej z wymogami konserwatora zabytków mówi wiceburmistrz Daniel Putkiewicz . Przyznaje, że pomysł budowy w tym miejscu parkingu wielopoziomowego na razie nie został odrzucony, ale ponieważ koszt budowy takiego parkingu jest bardzo duży (w zależności od projektu od 23 do 45 tys. zł za jedno miejsce parkingowe), a lokalizacji kilka, trzeba ustalić kolejność działań.

– Z przyczyn oczywistych priorytetem jest parking przy dworcu PKP, który ułatwi komunikację z Warszawą. Trwają rozmowy z spółką PKP, która nadal pozostaje właścicielem gruntu wokół dworca – dodaje. – Co do Nadarzyńskiej, przyglądamy się sytuacji, analizujemy potrzeby, zwłaszcza, że w ostatnim czasie gmina utworzyła kilka parkingów w okolicach centrum.

Putkiewicz podkreśla, że w pierwszej kolejności gmina chce zająć się budową spacerowego Traktu nad Perełką, czyli obszaru zlokalizowanego po północnej stronie pozyskanego po wyburzeniach terenu. Jeśli chodzi o resztę działek, możliwości jest kilka, a jedną z nich jest sprzedaż nieruchomości.

– Trzeba to dobrze przemyśleć. Najprościej oczywiście sprzedać teren deweloperowi, ale my nie mamy takiej potrzeby, żeby na przykład ratować budżet. Mnie zależy bardziej na zachowaniu charakteru miasta, zadbania o jego wizerunek i historię, a ten teren będzie miał na to wpływ– mówi Putkiewicz. Zaznacza, że cokolwiek miałoby się zmienić przy ul. Nadarzyńskiej, konieczna będzie zmiana miejscowego planu zagospodarowania, a to już działanie nie tylko dłuższe, ale też bardziej kompleksowe, bo trzeba przemyśleć całe centrum miasta. Najprawdopodobniej więc w najbliższym czasie nic się na wyburzonym obszarze nie zmieni. Tym bardziej, że na wyburzenie wciąż czeka fragment dawnej kamienicy pod numerem 4. W tym wypadku sprawa jest bardziej skomplikowana niż konieczność zapewnienia nowych lokali komunalnych.

– Dwa z lokali w tym budynku mają właścicieli prywatnych, z którymi kontakt jest utrudniony, ale oczywiście staramy się je odkupić - wyjaśnia wiceburmistrz. W sprawie przyszłego sposobu zagospodarowania Nadarzyńskiej jest zatem dużo czasu na spokojne przeanalizowanie sytuacji, konsultacje i podjęcie decyzji.

Wszystko wskazuje więc na to, że na razie w centrum miasta nadal będziemy oglądać puste pole, tymczasowy parking i ruinę.

1 komentarz

  • Link do komentarza Ambroży Ambroży 11 kwietnia 2018

    A wybory idą... A piaseczynianie ślepi nie są i własne rozumy mają...

Skomentuj

Upewnij się, że pola oznaczone wymagane gwiazdką (*) zostały wypełnione. Kod HTML nie jest dozwolony.

Reklama

Strona społecznościowa

Reklama

Reklama