Co dalej z autobusami w Lesznowoli?

171

W ubiegłym tygodniu na stronie internetowej ZTM Warszawa pojawiła się informacja o unieważnieniu przetargu na obsługę komunikacji lokalnej linii ,,L” w gminie Lesznowola. Co to oznacza dla mieszkańców?

Co z tym przetargiem?

W związku z wygasającą w tym roku umową na obsługę komunikacji lokalnej w gminie Lesznowola, 15 października br. ZTM Warszawa ogłosił przetarg nieograniczony na świadczenie usług w okresie od 1 grudnia 2016 r. do dnia 30 listopada 2018 r. W praktyce chodzi o trzy ,,L”:
L-1 CH JANKI – PKP PIASECZNO; L-3 JASTRZĘBIEC – PKP PIASECZNO;
L-4 MYSIADŁO – STEFANOWO.
Oprócz dotychczasowej firmy obsługującą gminę tj. Sekar-Trans sp. z o.o., do przetargu zgłosiło się jeszcze trzech przewoźników.
Jak czytamy w oficjalnym komunikacie zamieszczonym na stronie i internetowej ZTM Warszawa, przetarg został unieważniony z przyczyn formalno-prawnych – zamawiający może przeznaczyć na usługę kwotę 2.743.839,36 zł, podczas gdy najkorzystniejsza złożona oferta przez przewoźnika opiewa na kwotę 4.657.750,02 zł.
Jak poinformowała nas zastępca wójta gminy Lesznowola – Karolina Pichnej – nowy przetarg zostanie ogłoszony w najbliższych dniach, a do czasu rozstrzygnięcia i wyboru nowego przewoźnika została podpisana umowa na dotychczasowych warunkach z firmą Sekar-Trans sp. z o.o.

Stare trasy, nowe potrzeby?
– Przebieg tras uzupełniających pozostaje taki sam poza jednym wyjątkiem – przedłużenie linii L-4 w taki sposób, by zapewnić dojazd dzieci i młodzieży do liceum w Łazach – informuje nas Karolina Pichnej. – Na bazie postulatów mieszkańców rozkłady jazdy zostały częściowo zmodernizowane. Dla podniesienia jakości usług w SIWZ określono warunki techniczne dla pojazdów, w tym przede wszystkim udogodnienia dla niepełnosprawnych, a także promowanie pojazdów z wyższą normą spalin Euro – dodaje zastępca wójta.
Tymczasem także w nowopowstających osiedlach mieszkaniowych na terenie gminy, w szczególności na obszarze Nowej Woli i tzw. ,,Nowej Zgorzały” przy ul. Kukułki, mieszkańcy często skarżą się na brak bezpośredniego dostępu do autobusów gminnych
– Nie wiem, dlaczego do nas nie mogą dojeżdżać żadne autobusy, sąsiednie Piaseczno ma rozwiniętą sieć bezpośrednich połączeń autobusowych z Warszawą, a do nas nic nie przyjeżdża, nawet to marne L4 – mówi nam mieszkaniec Nowej Woli położonej przy ul. Kukułki. – Skoro te duże autobusy szkolne mogą do nas jeździć, to dlaczego inne autobusy nie mogą tu wjechać? – pyta dalej mieszkaniec.
Na facebookowym fanpage’u Stowarzyszenia Mieszkańców Zgorzały ,,Nasza Zgorzała” można z kolei odnaleźć informację, że w tamtym roku była nawet zorganizowana akcja obywatelska zbierania podpisów pod petycją o zmianę trasy kursowania busa L-4, tak aby przejeżdżał on także ulicą Kukułki – analogicznie jak obecnie jeżdżą autobusy szkolne wożące dzieci do pobliskich szkół. Jak na razie akcja, pomimo zebrania ponad stu podpisów, nie przyniosła pozytywnego skutku.
Na nasze pytanie o to, czy w ostatnich latach mieszkańcy lub organizacje pozarządowe składali jakiekolwiek postulaty co do zmian tras kursowania lokalnych autobusów i czy zostały one uwzględnione, a jeśli nie to dlaczego, pani zastępca wójta poinformowała nas:
– Na przestrzeni ostatnich lat do Urzędu wpłynął jeden wniosek od stowarzyszenia zarejestrowanego na terenie powiatu dotyczący zmiany trasy linii uzupełniającej, jednakże ze względów technicznych nie mógł być rozpatrzony pozytywnie w tym przetargu. Natomiast po spełnieniu warunków technicznych postulat ten zostanie wdrożony w życie.